Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 5 kwi, 2014 17:00

Husaria
Szczecin
34
13 I 0
6 II 6
7 III 8
8 IV 0
- OT -
14
Lions
Gliwice
rozwiń ͮ
 

Mistrz w formie

Autor: Marcin Fijałkowski Opublikowano dnia: 5 kwi 2014 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 5 kwietnia meczu drugiej kolejki PLFA I drużyna Husaria Szczecin zwyciężyła na własnym boisku Gliwice Lions 34:14. 

Dla obu zespołów był to pierwszy mecz w tym sezonie. Husaria, obrońca tytułu mistrzowskiego, w pierwszej kwarcie ruszyła zdecydowanie do ataku. Otwierające starcie punkty zdobyła już w pierwszej serii ofensywnej, którą wykończył Jakub Dobrowolski łapiąc podanie od Piotra Kaczmarczyka. Równie skuteczna była obrona gospodarzy, która powstrzymała rywali od zdobyczy w tej części gry. Przy kolejnym przyłożeniu Husaria miała wiele szczęścia. Kiedy formacja specjalna szykowała się do puntu, wypuszczona przez snappera piłka przeleciała ponad adresatem podania - Marcinem Kaimem. Ten jednak nie stracił zimnej krwi, cofnął się kilkanaście jardów, podniósł futbolówkę i dzięki pomocy bloków kolegów przebiegł z nią aż 70 jardów prosto po kolejne punkty. - Husaria bardzo dobrze zaczęła. Szybko narzucili swój styl gry i zyskali prowadzenie. Sprawnie działały u nich zarówno biegi jak i podania - docenił rywali Paweł Klawender, trener Lions.

- To był bardzo ciężki pojedynek, ale jesteśmy zadowoleni z wyniku. Wiadomo, że mogliśmy zagrać lepiej i jest wiele elementów do poprawy, ale zarówno od strony sportowej jak i organizacyjnej dzisiejszy mecz możemy uznać za sukces. Jeśli wszystko dalej będzie się tak toczyło to liczymy na kolejny perfekcyjny sezon!
Przemysław Łuczak, rzecznik prasowy Husarii Szczecin

Jego podopieczni nie zdążyli się pozbierać po tej stracie a już w drugiej odsłonie meczu wpuścili kolejne przyłożenie. Tym razem zapunktował amerykański zawodnik Jordon Rooney. Niestety doznał w tym zagraniu poważnej kontuzji obojczyka. - To nas wybiło z rytmu i zasmuciło. Czekamy na opinię lekarzy na temat jego urazu. Życzymy mu zdrowia i szybkiego powrotu do walki! Na szczęście dość szybko zdołaliśmy się otrząsnąć i z powrotem zewrzeć szeregi - powiedział Przemysław Łuczak, rzecznik prasowy Husarii. Te chwile zawahania wśród rywali wykorzystali Lions, którzy za sprawą Tomasza Olczka zdobyli pierwsze punkty. Schodząc na przerwę goście przegrywali 6:19.

W trzeciej kwarcie niewiele się zmieniło. Husaria dominowała na boisku, zaś świetny tego dnia Piotr Kaczmarczyk pewnie prowadził ofensywę do zwycięstwa. Jedno z jego podań w tej części gry poszybowało w stronę pola punktowego. Po drodze zostało podbite przez innego zawodnika. Wydawało się, że piłka jest nie do złapania. Tymczasem kilkanaście centymetrów nad ziemią podjął ją Jakub Dobrowolski i ku zdziwieniu gliwiczan zaniósł ją na koniec boiska inkasując przyłożenie. Goście zdołali odpowiedzieć na to punktami Łukasza Ihnatowicza po pięknej, 37-jardowej akcji biegowej. Jednak to było wszystko, co Lwy zdołały tego dnia ugrać. 

Kropkę nad „i” postawił Kaczmarczyk. Rozgrywający Husarii został zmuszony przez obronę do cofnięcia się o kilkanaście jardów, ale tak sprytnie wymanewrował rywali, że zamiast straty zamienił tę akcję na przyłożenie. - Futbol to sport zespołowy, ale przyznam szczerze, że Piotr Kaczmarczyk wykonał dzisiaj bardzo solidną robotę i był głównym motorem zwycięstwa naszych przeciwników. Poza tym popełniliśmy wiele błędów, w tym trzy duże, które zakończyły się przyłożeniami. Rywale potrafili wykorzystać nasze potknięcia. Zaprezentowali się dobrze i wygrali zasłużenie - komplementował Klawender.

- To był bardzo ciężki pojedynek, ale jesteśmy zadowoleni z wyniku. Wiadomo, że mogliśmy zagrać lepiej i jest wiele elementów do poprawy, ale zarówno od strony sportowej jak i organizacyjnej dzisiejszy mecz możemy uznać za sukces. Jeśli wszystko dalej będzie się tak toczyło to liczymy na kolejny perfekcyjny sezon! - zapowiedział Łuczak. 

W szeregach gospodarzy wyróżnił się rozgrywający Piotr Kaczmarczyk (przyłożenie i trzy asysty), Jakub Dobrowolski (zdobywca dwóch przyłożeń) a w obronie Piotr Roszak, który popisywał się mocnymi powaleniami. W Lions dobrze funkcjonowała linia defensywna, zaś w ataku korpus running backów: Tomasz Olczek (także występujący na pozycji rozgrywającego), Łukasz Ihnatowicz oraz Patryk Bielecki. W defensywie solidnie zagrał Bartosz Zbroja notując wiele powaleń i Szymon Bukowski (zatrzymania rywali oraz dwa przechwyty). 

Następny mecz Husaria zagra 13 kwietnia w Bielawie, gdzie zmierzy się z miejscowymi Owls. Lions zaś podejmą 26 kwietnia u siebie ekipę Tychy Falcons. 
 

Husaria Szczecin - Gliwice Lions 34:14 (13:0, 6:6, 7:8, 8:0) 

I kwarta
7:0 przyłożenie Jakuba Dobrowolskiego po 6-jardowej akcji po podaniu Piotra Kaczmarczyka (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Adamus)
13:0 przyłożenie Marcina Kaima po 70-jardowej akcji biegowej

II kwarta
19:0 przyłożenie Jordona Rooneya po 10-jardowej akcji po podaniu Piotra Kaczmarczyka
19:6 przyłożenie Tomasza Olczeka po 30-jardowej akcji biegowej

III kwarta
26:6 przyłożenie Jakuba Dobrowolskiego po 25-jardowej akcji po podaniu Piotra Kaczmarczyka (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Adamus)
26:14 przyłożenie Łukasza Ihnatowicza 37-jardow akcji biegowa (podwyższenie za dwa punkty Tomasz Olczek)

IV kwarta
34:14 przyłożenie Piotra Kaczmarczyka po 9-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Przemysław Adamus)


Mecz obejrzało 1000 widzów.

MVP meczu: Piotr Kaczmarczyk (Husaria Szczecin)

Marcin Fijałkowski
m.fijalkowski@pzfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
58% do 42% (143 głosów)

TABELA

Grupa Zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Husaria 8 8/0 235 16
2. Falcons 8 5/3 10 10
3. Cougars 8 5/3 -30 10
4. Lions 8 2/6 -88 4
5. Owls 8 0/8 -127 0

Grupa Wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lowlanders 8 8/0 272 16
2. Kings 8 4/4 -33 8
3. Tytani 8 3/5 -2 6
4. Wilki 8 3/5 -79 6
5. Mustangs 8 2/6 -158 4

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?