CENTRUM MECZOWE 12 kwietnia, 2014 16:30

Sharks
Warszawa
6
6 I 16
0 II 20
0 III 9
0 IV 0
- OT -
45
Eagles
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Orły nadal na warszawskim tronie

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 12 kwietnia 2014 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 12 kwietnia meczu 3. kolejki Topligi Warsaw Eagles pokonali Warsaw Sharks 45:6. 

Murowanym faworytem spotkania były Orły, które rozpoczęły sezon od efektownego zwycięstwa z Zagłębie Steelers Interpromex. Sharks przegrali swoje dwa pierwsze spotkania ulegając Hutnikom i Kozłom Poznań.

Już pierwsza akcja meczu potwierdziła niezwykłe umiejętności Clarence’a Andersona. Złapał on wykopywaną przez Rekiny piłkę i dzięki świetnym blokom swoich kolegów wykonał znakomitą, 90-jardową akcję powrotną na przyłożenie. Następne cztery punkty zdobył amerykański kopacz Orłów Jamie Boyle. Najpierw skutecznie podwyższył za jeden po przyłożeniu Andersona, by kilka minut później skutecznie kopnąć z pola z 38 jardów.

Połączenie z Królewskimi było dla Spartan strzałem w dziesiątkę. W tym przypadku matematyka nie zawiodła - jeden plus jeden dało dwa.
Roman Iwański, prezes Warsaw Eagles

Piorunujący początek w wykonaniu Eagles nie podłamał gospodarzy. Sharks wykonali długą serię ataku zwieńczoną przyłożeniem Mateusza Bednarczuka po krótkim podaniu Karola Żaka. Jak się później okazało były to jedyne tego dnia punkty dla Sharks.

Następne kilkanaście minut efektywnego czasu gry należało do skrzydłowych i rozgrywających Orłów. Trzy przyłożenia zdobył znakomicie dysponowany Krzysztof Owsianowski. Dwa razy asystował mu Mościcki, raz Blake Wayne. Amerykanin wykonał też premiowane sześcioma punktami podanie do Michała Śpiczko. Do przerwy Eagles prowadzili 36:6.

Początek drugiej połowy należał nadal do nominalnych gości. Ostatnie przyłożenie meczu zdobył Mościcki, tym razem po akcji biegowej. Dwa punkty za safety powiększyły dorobek Orłów po tym, jak Rekiny popełniły błąd wprowadzając piłkę blisko własnego pola punktowego.

W całym meczu dobrze dysponowane Orły nie ustrzegły się strat. W pierwszej kwarcie piłkę zgubił Mościcki. W czwartej futbolówkę stracił Michał Kozdrój po tym, jak przytomnie zachował się defensor Rekinów Dariusz Poświata.

- Sharks są dużo lepszą drużyną niż Spartans, którzy w zeszłym sezonie wysoko przegrywali w Toplidze. Połączenie z Królewskimi było dla Spartan strzałem w dziesiątkę. W tym przypadku matematyka nie zawiodła - jeden plus jeden dało dwa - skomentował Roman Iwański, prezes Warsaw Eagles. - Przed nami wielki test. Już za dwa tygodnie zmierzymy się z Seahawks Gdynia na Stadionie Polonii Warszawa. Wynik będzie w głównej mierze zależny od założeń taktycznych przekazanych przez trenerów i dyspozycji dnia. Serdecznie zapraszam wszystkich tych, którzy nie mieli jeszcze styczności z futbolem amerykańskim. Szykujemy na nasz tegoroczny debiut na Polonii mnóstwo atrakcji w ramach wielkiego rodzinnego pikniku - dodał Iwański.

- Cieszy to, że z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Za nami trzy ciężkie starcia. Wynieśliśmy z nich bardzo wiele. Przez kolejną trudną potyczką czeka nas dwutygodniowa pauza. Na pewno spożytkujemy ten czas na podleczenie kontuzji, analizę dotychczasowych meczów oraz korekty z w naszych planach taktycznych - podsumował Maciej Pobudkiewicz, wiceprezes Warsaw Sharks.

Najlepszym zawodnikiem Eagles był skrzydłowy Krzysztof Owsianowski, który zdobył trzy przyłożenia po akcjach podaniowych. Kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrał rozgrywający Filip Mościcki. W obronie wyróżniał się Łukasz Cackowski. Po raz piłkę po podaniach Karola Żaka przechwytywali Antoni Omondi, Filip Szczęski i Caleb Singleton.

Najlepszymi graczami Sharks byli skrzydłowi Mateusz Bednarczuk i Mateusz Poneta. Dobrze zaprezentował się też quarterback Rekinów Karol Żak. Dobry występ w defensywie Tomasza Piskały przysłoniło nieco podwójne przewinienie, które w czwartej kwarcie kosztowało jego drużynę stratę aż 30 jardów.

Kolejny mecz Sharks rozegrają 27 kwietnia. We Wrocławiu zmierzą się z Panthers. Tego samego dnia Eagles podejmą Seahawks w szlagierze 4. kolejki Topligi.
 

Warsaw Sharks - Warsaw Eagles 6:45 (6:16, 0:20, 0:9, 0:0)

I kwarta
0:7 przyłożenie Clarence’a Andersona po 90-jardowej akcji powrotnej po wykopie (podwyższenie za jeden punkt Jamie Boyle)
0:10 38-jardowe kopnięcie z pola Jamie Boyle’a
6:10 przyłożenie Mateusza Bednarczuka po 7-jardowej akcji po podaniu Karola Żaka
6:16 przyłożenie Krzysztofa Owsianowskiego po 35-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego

II kwarta
6:22 przyłożenie Michała Śpiczko po 34-jardowej akcji po podaniu Blake’a Wayne’a
6:28 przyłożenie Krzysztofa Owsianowskiego po 27-jardowej akcji po podaniu Blake’a Wayne’a (podwyższenie za jeden punkt Jamie Boyle)
6:36 przyłożenie Krzysztofa Owsianowskiego po 11-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za jeden punkt Jamie Boyle)

III kwarta
6:43 przyłożenie Filipa Mościckiego po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Łojewski)
6:45 dwa punkty (safety) dla Eagles po złym wprowadzeniu piłki przez Sharks


Mecz obejrzało 800 widzów.

MVP meczu: Krzysztof Owsianowski (skrzydłowy Warsaw Eagles)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
27% do 73% (183 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 8/2 321 16
2. Seahawks 10 8/2 158 16
3. Eagles 10 8/2 150 16
4. Kozły 10 4/6 -105 8
5. Steelers 10 2/8 -183 4
6. Sharks 10 0/10 -341 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?