CENTRUM MECZOWE 19 kwietnia, 2015 15:00

Kozły
Poznań
13
0 I 0
6 II 6
0 III 6
7 IV 6
- OT -
18
Sharks
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Być albo nie być

Autor: Marcin Smurawa Opublikowano dnia: 16 kwietnia 2015 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 15:00, na stadionie Młodzieżowego Ośrodka Sportowego Śródka w Poznaniu, odbędzie się mecz czwartej kolejki Topligi. Miejscowe Kozły podejmą Warsaw Sharks. 

Gospodarz: Kozły Poznań (1-2)
Gość: 
Warsaw Sharks (0-2)
Data i godzina: 
19 kwietnia, godz. 15:00
Stadion: 
MOS Śródka, ul. Gdańska 1, Poznań
Liga: 
Topliga
Bilety: 
normalny: 10 zł, ulgowy: 5 zł, rodzinny: 15 złotych

Kozły po raz drugi w tym roku zagrają przed własną publicznością. Pierwszego występu w Poznaniu nie mogą jednak zaliczyć do udanych - ulegli Panthers Wrocław 7:56. Sharks, którzy pauzowali w drugiej kolejce, zamykają ligową tabelę z zerowym dorobkiem triumfów.

Od starcia w Szczecinie gramy pierwszym garniturem, dzięki temu z meczu na mecz będziemy coraz silniejsi.
Bartosz Wika, prezes Kozłów Poznań

Historia bezpośrednich konfrontacji drużyn ogranicza się do poprzedniego sezonu. Kozły dwukrotnie wychodziły zwycięsko ze starć z Rekinami. Spotkanie rozegrane w Poznaniu było jednostronne i zakończyło się wysokim zwycięstwem gospodarzy (45:0). Rewanż w Warszawie był dużo bardziej wyrównany. W emocjonującej końcówce goście przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 27:22. Początek obecnej edycji był nieudany dla obydwu składów. Poznanianie po dwóch porażkach chcą pokazać, że wciąż liczą się w walce o podium. Sharks, jeżeli chcą pozostać w Toplidze, muszą zacząć punktować rywali. Dla obu ekip jest to, więc mecz o być albo nie być.

Drużyna z Poznania w trzeciej kolejce sięgnęła po pierwsze punkty w sezonie. W starciu z beniaminkiem ze Szczecina oprócz dwóch oczek zdobyli także więcej pewności w grze. Bardzo dobry występ zaliczył wracający do gry Emilio Dangote. Amerykanin zdobył trzy przyłożenia, zarówno z akcji biegowej jak i po podaniach. Rozgrywający Kozłów, Jeremy Dixon, także zaprezentował się z lepszej strony. Wszechstronność to jego wielki atut, który może okazać się główną bronią poznanian w tym roku. Dixon podawał na przyłożenie, wbiegł w pole punktowe oraz okazał się skutecznym kick returnerem. Godny uwagi był również pierwszoroczniak Marcin Mierzejewski, który wyrwał Husarzom niemal 100 jardów pola. – Mamy kilka powodów do zadowolenia, jednak oczekujemy od naszych zawodników więcej. W trzeciej i czwartej kwarcie koncentracja zespołu osłabła, co od razu przełożyło się na wynik. Mogliśmy zagrać dużo lepiej. Takiej sytuacji chcemy uniknąć w niedzielę – komentuje prezes Wielkopolan, Bartosz Wika.

Sharks w zeszłym tygodniu zmierzyli się z mistrzem Topligi, Seahawks Gdynia. Pomimo porażki, warszawianie zdobyli trzy przyłożenia. Pierwsze, po przebiegnięciu połowy boiska, padło łupem Antonia Roane. Amerykański biegacz kolejny raz potwierdził, że jest jednym z filarów zespołu. Dodatkowo dwa razy w polu punktowym zameldował się nominalny obrońca Alex Bartlett, który w pojedynku z gdynianami występował również w formacji ofensywnej. Rekiny, których firmowymi zagraniami są długie podania, rozbudowali znacząco swój warsztat w ataku. Dziwi jedynie taktyka rozgrywania podwyższeń po przyłożeniu – w bardziej wyrównanych spotkaniach może się okazać zgubna. - W Gdyni, mimo że przegraliśmy, było dużo lepiej niż przeciwko Orłom. Cieszy przede wszystkim postawa ofensywy. Obrona miała bardzo trudne zadanie w osobie Angelo Pease'a, który tego dnia był nie do zatrzymania. W Poznaniu będziemy chcieli zagrać w defensywie tak jak z Eagles, a w ataku jak z Seahawks. Gdy to się uda, będę spokojny o wynik – zapowiada Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Sharks.

Kozły szczególną uwagę zwrócą na ataki prowadzone górą, ale są również świadomi zagrożenia płynącego ze strony Antonio Roane oraz rozgrywającego Karola Żaka. - Interesuje nas tylko zwycięstwo. Zamierzamy dać naszym rywalom mocny sygnał, że walczymy w tym roku o najwyższe cele. Sharks to tylko przystanek w drodze do play-off. Drużyna zaczyna funkcjonować tak jak powinna. Od starcia w Szczecinie gramy pierwszym garniturem, dzięki temu z meczu na mecz będziemy coraz silniejsi - zapowiada najbliższą potyczkę Wika.

Rekiny skupią się przede wszystkim na grze w defensywie. Celem na wyjazdowe spotkanie w Poznaniu jest zwycięstwo, jednak warszawianie są świadomi umiejętności przeciwnika: - Najmocniejszą bronią Kozłów jest ich linia defensywna. Z kolei o ich sile w ofensywie decyduje przede wszystkim Jeremy Dixon, który będzie rozkręcał się z każdym kolejnym występem. Wszyscy zawodnicy będą w pełni skoncentrowani, tak by powalczyć o pierwszy triumf w sezonie – zapewnia prezes Sharks.

Organizatorzy zaplanowali liczne konkursy z nagrodami. Dodatkową atrakcją będzie koncert jednego z lokalnych zespołów rockowych.

Marcin Smurawa
marcin.smurawa@wp.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
49% do 51% (90 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 10/0 390 20
2. Seahawks 10 8/2 109 16
3. Lowlanders 10 7/3 111 14
4. Eagles 10 6/4 70 12
5. Husaria 10 4/6 -49 8
6. Steelers 10 3/7 -188 6
7. Sharks 10 1/9 -208 2
8. Kozły 10 1/9 -235 2

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?