Pięciu faworytów PLFA J-8

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 3 maja 2015 | Komentarze: 0

W rozegranych w dniach 1-3 maja pierwszych juniorskich turniejach eliminacyjnych po dwa zwycięstwa odniosły drużyny: Gryfici Szczecin, Kraków Kings, Panthers Wrocław, Patrioci Poznań i Warsaw Sharks. 

1. Turniej Grupy Centralnej, 1.05.2015 r., Bydgoszcz

Patrioci Poznań - Angels Toruń 36:24  
Pierwsza połowa otwierającego turniej meczu była bardzo wyrównana. Po dwóch kwartach na tablicy wyników widniał remis 12:12. W trzeciej kwarcie poznańscy Patrioci odskoczyli rywalom na dwa przyłożenia, także dzięki bardzo dobrej postawie swojego running backa Antoniego Idziaka i rozgrywającego Witolda Gajewskiego. Co ciekawe, w całym spotkaniu po stronie Aniołów na pozycji quarterbacka występowali na przemian były zawodnik Archers Bydgoszcz Juniors Jakub Kubacki i Michał Podobieński. Ostatnią kwartę torunianie zremisowali 12:12, ale w całym meczu musieli uznać wyższość rywali. 

Bydgoszcz Archers - Kozły Poznań 24:14
Podobnie jak otwierający turniej mecz, spotkanie Łuczników z Kozłami było od początku wyrównane. Na początku drugiej kwarty było 6:6, ale jeszcze przed przerwą między połowami bydgoszczanie przejęli inicjatywę. Dwa przyłożenia pozwoliły im prowadzić do przerwy 18:6. Spotkanie stało pod znakiem bardzo dobrej gry biegowej Archers, na którą Kozły nie potrafiły znaleźć odpowiedzi. Warto odnotować, że obie ekipy dysponowały dużo węższymi składami niż Patrioci i Anioły, co było nie bez znaczenia dla rozstrzygnięć w ich drugich spotkaniach w ramach piątkowego turnieju.

Toruń Angels - Kozły Poznań 44:0
Wyczerpane nieustanną grą biegową Łuczników Kozły miały tylko krótką pauzę przed swoim drugim meczem w turnieju. Wąski skład zespołu z Wielkopolski dawał się we znaki. Zawodnicy Kozłów zmuszeni byli grać we wszystkich formacjach. Już pierwsze zagranie nadało ton spotkaniu - akcją na przyłożenie po wykopie rywali popisały się Anioły. Torunianie systematycznie powiększali prowadzenie i zasłużenie odnieśli wysokie zwycięstwo.

Patrioci Poznań - Bydgoszcz Archers 38:6
Faworyzowani Patrioci na początku ostatniego spotkania piątkowego turnieju mieli kłopoty ze sforsowaniem defensywy Łuczników. Po wyrównanej pierwszej kwarcie procentować zaczął jednak zdywersyfikowany atak poznanian. O ile w pierwszym spotkaniu turnieju drużyna z Wielkopolski głównie biegała, to w meczu z bydgoszczanami główny nacisk postawiła na grę góra. Było to możliwe także dzięki temu, że w Bydgoszczy przestało padać. Mecz zakończył się wyraźnym triumfem gospodarzy Turnieju Finałowego.

Tabela:
1. Patrioci Poznań 2-0, +44
2. Angels Toruń 1-1, +32
3. Bydgoszcz Archers 1-1, -22
4. Kozły Poznań 0-2, -54

- Wydaje mi się, że odnieśliśmy połowiczny sukces. Niestety byliśmy zmuszeni przeprowadzić ten turniej na bocznym boisku KS Gwiazda Bydgoszcz. Było to spowodowane tym, że nawierzchnia głównej płyty nie była jeszcze gotowa na wielogodzinne obciążenie. Mimo złych warunków pogodowych na początku turnieju,  kibice dopisali i dobrze się bawili w rodzinnej atmosferze. Bardzo cieszy, że pojawili się też fani futbolu z Torunia i Poznania - powiedział Adrian Kuźniewski, prezes gospodarzy turnieju - drużyny Bydgoszcz Archers.

MVP turnieju: Witold Gajewski (rozgrywający Patriotów Poznań)

Turniej obejrzało 150 widzów.


1. Turniej Grupy Północno-Wschodniej, 1.05.2015 r., Olsztyn

Warsaw Sharks - Mustangs Płock 12:6   
Pierwsza połowa otwierającego olsztyński turniej meczu była bardzo wyrównana. Od początku brylowała formacja obrony Sharks. Dużo słabiej radziła sobie formacja ataku Rekinów, ale z czasem zaczęła grać coraz lepiej. Autorem obu przyłożeń dla warszawian był running back Stanisław Wojtiuk. Mustangi zdobyły przyłożenie w jednej z ostatnich akcji spotkania. 

AZS Olsztyn Lakers - Warsaw Eagles 12:30  
Obie drużyny oparte są na debiutantach - po zeszłorocznej edycji PLFA J szeregi seniorskie Warsaw Eagles B i Olsztyn Lakers zasiliło wielu graczy. W pierwszej połowie piątkowego turnieju Orły narzuciły Jeziorowcom swój styl gry. Bardzo dobrze funkcjonowały warszawskie biegi na zewnątrz. Pierwszy cios zadali goście. Niedługo później olsztynianie doprowadzili do remisu. Jednak kolejne trzy przyłożenia z rzędu Eagles pozwoliły im w trzeciej kwarcie prowadzić już 24:6. To właśnie w przedostatniej odsłonie spotkanie z powodu burzy zostało przerwane na około 40 minut. Po wznowieniu gry oba zespoły zdobyły jeszcze po jednym touchdownie.

Mustangs Płock - Warsaw Eagles 13:12  
Początek meczu należał do Mustangów, które już w pierwszej kwarcie zdobyły touchdown. Do przerwy płocczanie prowadzili 13:6. Podobnie jak w pierwszym meczu turnieju brylował running back Eagles Józef Witkowski. Do upadłego walczył niestrudzony Patrick Biskupski. Nie wystarczyło to jednak do pokonania Mustangs. Swoją szansę na triumf Orły miały w czwartej kwarcie. Po przyłożeniu zdecydowały się na pokerową zagrywkę - podwyższenie za dwa punkty. Manewr ten nie wyszedł i to płocczanie wygrali najmniejszą różnicą punktową.

AZS Olsztyn Lakers - Warsaw Sharks 6:20
Spotkanie rozpoczęło się wykopem Jeziorowców. Sharks nie opanowali piłki przed własnym polem punktowym i w bardzo korzystnym dla siebie miejscu przejęli ją gospodarze. Kilka chwil później mogli celebrować swoje pierwsze i, jak się okazało później, jedyne przyłożenie w meczu. Riposta Rekinów była błyskawiczna. Ładna seria w ataku została zwieńczona touchdownem biegowym. W trzeciej kwarcie warszawianom udała się akcja 6+2, w czwartej dołożyli kolejne sześć oczek. Dwa z trzech przyłożeń dla Sharks zdobył dobrze tego dnia dysponowany rozgrywający Rafał Michaluk. Jeden touchdown wywalczył Krzysztof Tkaczyk.

Tabela:
1. Warsaw Sharks 2-0, +20
2. Mustangs Płock 1-1, -5
3. Warsaw Eagles 1-1, +17
4. AZS Olsztyn Lakers 0-2, -32

- Bardzo dobrą pracę wykonały osoby działające w naszym klubie, które zorganizowały dzisiejszy turniej. Przygotowaliśmy wiele atrakcji dla osób w każdym wieku. W konkursach można było wygrać gadżety naszego klubu. Nie zabrakło też grillowanych potraw i słodkości - skomentował Rafał Zapadka, trener gospodarzy turnieju - drużyny AZS Olsztyn Lakers.

MVP turnieju: Rafał Michaluk (rozgrywający Warsaw Sharks)

Turniej obejrzało 300 widzów.


1. Turniej Grupy Północno-Zachodniej, 2.05.2015 r., Główczyce

Gryfici Szczecin - Stal Gorzów Wielkopolski 14:6   
Otwierający turniej mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla Gryfitów, którzy szybko zdobyli punkty. Jeszcze przed końcem pierwszej kwarty poważny błąd w defensywie szczecinian wykorzystał running back Gorzowian pokonując z piłką prawie całą długość boiska. Do przerwy dwoma punktami prowadzili Gryfici. Decydujący cios szczecinianie zadali rywalom w trzeciej kwarcie gdy ładnym zagraniem typy end around popisał się skrzydłowy Kacper Ujazdowski. Gorzowianie do końca meczu nie znaleźli już sposobu na solidnie prezentującą się defensywę Gryfitów.

Griffons Słupsk  - Stal Gorzów Wielkopolski 0:20  
Od początku spotkania młodzi zawodnicy Griffons popełniali proste błędy, które nie pozwalały ofensywie rozwinąć skrzydeł. Lepiej zorganizowany atak gorzowian w pierwszej połowie trzykrotnie znalazła drogę do pola punktowego chaotycznie grających w obronie gospodarzy turnieju. W drugiej połowie słupska młodzież futbolowa prezentowała się dużo lepiej prezentując do końca meczu ambitną postawę i solidne zdobycze jardowe. Griffons nie byli jednak w stanie udokumentować zysków zdobyciem punktów. Nie pozwolili na to też rywalom i mecz zakończył się triumfem Stali 20:0.

Griffons Słupsk - Gryfici Szczecin 0:30  
Uskrzydleni triumfem w pierwszym meczu Gryfici od początku ostatniego spotkania turnieju kontrolowali przebieg gry. Dobrze kierowani w ataku przez rozgrywającego Stanisława Tomczaka goście zdobywali jardy także po akcjach podaniowych. Wyraźna była przewaga fizyczna szczecinian. Kolejny dobry mecz rozegrał trzecioroczny junior Gryfitów i MVP całego turnieju Oskar Hynek. Solidnie prezentował się też korpus skrzydłowych jego drużyny. W słupskich szeregach wyróżniał się grający zarówno w linii ofensywnej, jak i w drugiej linii obrony gracz Griffons Adrian Kot. W drugiej połowie goście wprowadzili na boisko wielu zmienników. To nie zmieniło obrazu gry i mecz zakończył się przekonującym triumfem szczecinian.

Tabela:
1. Gryfici Szczecin2-0, +38
2. Stal Gorzów Wielkopolski  1-1, +12
3. Griffons Słupsk 0-2, -50

- Z wyniku sportowego oczywiście nie jesteśmy zadowoleni, bo przegraliśmy oba mecze. Cieszy jednak to, że mamy wielu młodych utalentowanych zawodników, którzy dzisiaj zbierali pierwsze ligowe doświadczenia. To na pewno zaprocentuje w przyszłości. To, że zorganizowaliśmy turniej juniorski w Główczycach spowodowane jest tym, że otwieramy się organizacyjnie na cały powiat słupski - skomentował Jakub Helinski, prezes gospodarzy turnieju - drużyny Griffons Słupsk. 

MVP turnieju: Oskar Hynek (running back Gryfitów Szczecin)

Turniej obejrzało 200 widzów.

1. Turniej Grupy Południowo-Zachodniej, 3.05.2015 r., Bielawa

Zagłębie Steelers Interpromex - Panthers Wrocław 0:30
Dysponujący ponad dwukrotnie mniej licznym składem niż Pantery Hutnicy już w swoim pierwszym w tym roku meczu stanęli naprzeciw jednego z faworytów do juniorskiego mistrzostwa. Dobrze wyszkoloni i taktycznie poukładani wrocławianie nie dali szans drużynie z Zagłębie. Przy gromkim dopingu około 50-osobowej grupy swoich kibiców Panthers konstruowali swoje ataki głównie na akcjach biegowych. Przyniosło to łatwe zwycięstwo w pierwszej potyczce. W całym spotkaniu ambitnie walczący będzinianie byli w stanie zdobyć raptem dwie pierwsze próby w ataku. 

Bielawa Owls - Zagłębie Steelers Interpromex 42:0
Drugie spotkanie turnieju miało podobny przebieg do meczu pierwszego. Od początku bezapelacyjnie przeważały Sowy, które dobrze mieszały zagrania w ataku. Dobrze prezentował się bielawski rozgrywający Adrian Górny, po którego podaniach piłka regularnie lądowała w dłoniach skrzydłowych. W grę Hutników wdarło się chaosu. W całym spotkaniu aż trzykrotnie będzinianie oddali gościom po dwa punkty po safety - po złym snapie, zgubieniu piłki we własnym polu punktowym i pozwolenia na powalenie zawodnika Steelers w jego polu punktowym. Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem gospodarzy. 

Bielawa Owls - Panthers Wrocław 6:28
Początek meczu dnia był bardzo wyrównany. W rolach głównych wystąpiły w otwierającej kwarcie formacje obrony obu ekip. Mimo przyzwoitych serii ataku nie pozwoliły one na zdobycze punktowe. W drugiej kwarcie doszło do nietypowej sytuacji. Najpierw Pantery wykonały świetną akcję powrotną po odkopnięciu Sów, po której wyszły na prowadzenie. W odpowiedzi, w następującym zagraniu pięknym returnem po wykopie wrocławian popisały się Sowy. Po pierwszej połowie Panthers prowadzili 8:6 dzięki skutecznemu podwyższeniu za dwa. Drugą połowę zdominowali wrocławianie. Dużo lepiej względem spotkania ze Steelers Panterom wychodziły akcje górą. W całym meczu skutecznymi biegami popisywali się running backowie obu zespołów - Kacper Majchers z Owls i Grzegorz Lary z Panthers. 

Tabela:
1.Panthers Wrocław 2-0, +52
2. Bielawa Owls 1-1, +20
3. Zagłębie Steelers Intepromex 0-2, -72

- Dobra pogoda przełożyła się na to, że turniej obserwowała liczna grupa kibiców. Cieszę się, że mimo kłopotów organizacyjnych, które mieliśmy na początku tego roku udało nam się zorganizować świetne wydarzenie. Patrzymy z optymizmem w przyszłość - skomentował Przemysław Klinger, prezes gospodarzy turnieju - drużyny Bielawa Owls. 

Kacper Ołdak (ofensywny i defensywny liniowy Panthers Wrocław) 

Turniej obejrzało 300 widzów.


1. Turniej Grupy Południowo-Wschodniej, 3.05.2015 r., Mielec

Kraków Kings - AZS Silesia Rebels 43:0
Od początku pierwszego meczu mieleckiego turnieju Kraków Kings prezentowali się znakomicie. W ataku imponowali zarówno grą biegową, jak i podaniową. Na ich tle nieograni zawodnicy Rebels nie prezentowali się równie solidnie. W całym meczu rozsądnie atakiem zespołu z Małopolski kierował rozgrywający Mateusz Wiecheć. Wiele z jego podań do skrzydłowych kończyło się pokaźną zdobyczą jardową. Na przerwę  krakowianie schodzili prowadząc 34:0. Po wznowieniu gry dołożyli jeszcze 9 punktów i cały mecz wygrali bardzo wysoko.

Aviators & Bears - Tychy Falcons 14:32  
W juniorskim debiucie Latające Niedźwiedzie trafiły na Tychy Falcons, drużynę która od czterech lat rywalizuje w rozgrywkach PLFA J. Po dość wyrównanej pierwszej połowie Sokoły prowadziły 12:6. Defensywa Aviators & Bears prezentowała się dobrze. Na wysokości zadania nie stanęła jednak formacja ataku gospodarzy turnieju. Aż pięć strat - 3 zgubione piłki i 2 przechwyty rywali - zaprzepaściło szansę mielecko-przemyskiej drużyny na triumf.

Tychy Falcons - Kraków Kings 14:36  
W trzecim spotkaniu turnieju naprzeciw siebie stanęły ekipy, które przekonująco pokonały rywali w swoich pierwszych meczach. Znakomicie tego dnia dysponowani Królowie weszli w mecz z wysokim „C” na ustach. Po pierwszej połowie krakowianie prowadzili już 220:0. W drugiej połowie tyszanie byli w stanie tylko dotrzymać kroku zespołu z Małopolski. Ostatni dwie kwarty zakończył się remisami 6:6 i 8:8 a cały mecz  zwycięstwem Kings 36:14.

Aviators & Bears -  AZS Silesia Rebels 40:14  
Już w pierwszej kwarcie Rebeliancie dwa razy wykonali onside kick, czyli wykop z próbą odzyskania piłki. Jedno z tego typu zagrań przyniosło katowiczanom sukces. Co ciekawe tego typu zagraniem w drugiej połowie skutecznie odwdzięczyły się rywalom Latające Niedźwiedzie. Po początkowym prowadzeniu 14:6 inicjatywę przejęli gospodarze. 34 punkty z rzędu zdobyte w kwartach 2-4 pozwoliły Aviators & Mielec zwyciężyć 40:14. W całym meczu w szeregach gospodarzy dobrze prezentowali się running back Maciej Ślęzak i rozgrywający Adam Partyka. Ozdobą meczu była seria którą w końcówce pierwszej połowy wykonali gospodarze. Zaczęła się ona pięć jardów przed polem punktowym Latających Niedźwiedzi gdy na zegarze meczowym pozostało raptem 50 sekund. Mimo tylko jednej przerwy na żądanie w zanadrzu gospodarze turnieju zdobyli touchdown.

Tabela:
1. Kraków Kings 2-0, +65
2. Tychy Falcons 1-1, -4
3. Aviators & Bears 1-1, +8
4. AZS Silesia Rebels 0-2, -69

- Bardzo cieszy nas debiut w rozgrywkach juniorskich. Zarówno Kings, jak i Falcons prezentowali się bardzo dobrze. Cieszy to, że udało nam się wygrać jeden mecz. Nadal mamy szansę na awans do Turnieju Finałowego. Na turniej przyjechali kibice zarówno z Przemyśla, jak i Śląska, a także z Rzeszowa. To bardzo cieszy - skomentował Robert Adamski, prezes gospodarzy turnieju - drużyny Aviators Mielec.

MVP turnieju: Mateusz Wiecheć (rozgrywający Kraków Kings)

Turniej obejrzało 200 widzów.


Drugie turnieje eliminacyjne odbędą się w dniach 30-31 maja br. Osiem najlepszych drużyn wystąpi w dwudniowym Turnieju Finałowym, który zostanie rozegrany w dniach 20-21 czerwca a Poznaniu.

Dotychczasowi mistrzowie PLFA J
2012: Warsaw Eagles (Bielawa)
2013: Bielawa Owls (Bielawa)
2014: Panthers Wrocław (Wrocław)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl