CENTRUM MECZOWE 16 maja, 2015 16:30

Rebels
Katowice
27
3 I 0
18 II 13
0 III 6
6 IV 0
- OT -
19
Tytani
Lublin
rozwiń ͮ
 

Podskoczyć w notowaniach

Autor: Marcin Fijałkowski Opublikowano dnia: 13 maja 2015 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 17:00, na stadionie OSiR w Będzinie zostanie rozegrany mecz szóstej kolejki PLFA I. W tym spotkaniu zespół AZS Silesia Rebels zmierzy się z drużyną Tytani Lublin.

Gospodarz: AZS Silesia Rebels (2-2)
Gość: Tytani Lublin (1-3)
Data i godzina: 16 maja, godz. 17:00
Stadion: OSiR Będzin, ul. Sportowa 4, Będzin
Liga: PLFA I
Bilety: 5 złotych (dzieci do 10. i osoby powyżej 65. roku życia - wstęp wolny)

Zespoły rywalizują w Grupie Południowej PLFA I. Gospodarze zajmują trzecią lokatę i z bilansem 2-2 mają szanse powalczyć o miejsce premiowane awansem do drugiej rundy. Ich rywale zamykają stawkę z dorobkiem 1-3. Obie ekipy przegrały swoje poprzednie starcia.

Poprzednie starcie z Rebels było bardzo wyrównane. Ponownie źle zaczęliśmy, ale rozkręciliśmy się z biegiem czasu. Gdyby nie fumble w naszej ostatniej serii zagrywek to moglibyśmy jeszcze dogonić rywali.
Marcin Paprota, prezes Tytanów Lublin

Rebels w zeszłym tygodniu ulegli Saints Częstochowa 24:30. To nie były łatwe chwile dla ekipy, którą prowadzi Jakub Samel. Szkoleniowiec tak wyjaśniał przyczyny przegranej: - W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Niestety w drugiej nie zareagowaliśmy odpowiednio, kiedy Święci lepiej wykonywali swoje zagrania w ataku i w obronie. Mieliśmy jeszcze szansę zwyciężyć w dogrywce, ale nasza pierwsza seria ofensywna zakończyła się niepowodzeniem między innymi przez zły dobór zagrywek z mojej strony. Biorę pełną odpowiedzialność za tę porażkę. Faktycznie Rebelianci mieli mocny start – do przerwy prowadzili 21:8 za sprawą świetnej formy Beniamina Bołdysa (zdobył dwa przyłożenia, jedno podwyższenie i zaliczył kopnięcie z pola notując w sumie 10 punktów na swoim koncie). Ale to nie wystarczyło. W drugiej połowie Saints wzięli sprawy w swoje ręce a do walki prowadził ich MVP spotkania Jacek Wróblewski (running back, zdobywca wszystkich trzydziestu punktów swojej drużyny). Święci doprowadzili najpierw do dogrywki a potem do zwycięstwa ku zmartwieniu Rebels.

Równie niepocieszeni byli Tytani po swoim pojedynku przeciwko załodze Tychy Falcons, który przegrali 12:34. - Kiepsko weszliśmy w ten mecz, co już powoli staje się niestety naszą tradycją. Tak na dobrą sprawę zaczęliśmy cokolwiek grać dopiero w drugiej połowie. Wtedy było już za późno na dogonienie dobrze dysponowanych rywali – podsumował Marcin Paprota, prezes Tytanów. Jego podopieczni szybko oddali pole rywalom, którzy po drugiej kwarcie prowadzili 28:0. Lublinianie ocknęli się w trzeciej kwarcie, w której skutecznie podawał Andrzej Jakubiec. Po jego rzutach padły dwa przyłożenia – pierwsze uzyskał Sebastian Żukowski a drugie Piotr Graboś.

Teraz przegrani z poprzednich kolejek zmierzą się ze sobą. Będzie to rewanż za spotkanie z 12 kwietnia, kiedy to Rebels nieznacznie pokonali Tytanów 27:22. Katowiczanie za sprawą Jana Musila i Michała Janusza szybko wyszli na prowadzenie 14:0, które zwiększali aż do czwartej kwarty. Wtedy zatrzymali się na 27:8 i dosłownie stanęli w miejscu. Tytani zaś pod wodzą Andrzeja Jakubca wzięli się za odrabianie strat. Po akcjach Bartosza Graczyka i Bartłomieja Trubaja przegrywali już tylko dwoma punktami i stanęli przed możliwością zmiany wyniku. Ale błąd w ofensywie kosztował ich utratę szansy na zwycięstwo. - Poprzednie starcie z Rebels było bardzo wyrównane. Ponownie źle zaczęliśmy, ale rozkręciliśmy się z biegiem czasu. Gdyby nie fumble w naszej ostatniej serii zagrywek to moglibyśmy jeszcze dogonić rywali – powiedział Paprota. Teraz przed jego drużyną szansa na rewanż.

Ale Rebels nie zamierzają rezygnować z punktów, które są im bardzo potrzebne do wywalczenia awansu do następnej rundy. Zmagania o drugą lokatę w grupie są zacięte i każda wygrana jest na wagę złota. A Tytanie nie są łatwym rywalem: - To drużyna, która niezależnie od wyniku walczy przez cały mecz. W Częstochowie pokonali Saints w samej końcówce, a z nami byli blisko wyrównania. Będą świetnie przygotowani na nasz styl i będziemy musieli zagrać bezbłędnie i z pełnym zaangażowaniem od pierwszego do ostatniego gwizdka. Jesteśmy zdeterminowani i pokażemy, że Rebels stać na zagranie całego spotkania na wysokim poziomie – zapowiedział Samel. Naprzeciw wyjdą zregenerowani lublinianie: - Mieliśmy wreszcie trochę oddechu po trzech meczach rozgrywanych co weekend. Trzy tygodnie przerwy przeznaczyliśmy na krótką regenerację oraz zaleczenie drobnych urazów. Oczywiście nie zmarnowaliśmy tego czasu, analizowaliśmy błędy, które popełniliśmy w pierwszej połowie tego sezonu i wspólnie pracowaliśmy nad ich poprawą. To powinno zaprocentować w najbliższym starciu – zdradził Paprota.

Dla Rebels triumf będzie przepustką do walki o drugą lokatę. Tytanom zwycięstwo podniosłoby morale i zwiększyło szansę na oddalenie się od ostatniego miejsca w grupie. Kto osiągnie swój cel?

Marcin Fijałkowski
m.fijalkowski@pzfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
42% do 58% (67 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Seahawks S. 8 8/0 314 16
2. Wilki 8 5/3 -46 10
3. Cougars 8 3/5 -16 6
4. Crusaders 8 3/5 -83 6
5. Angels 8 1/7 -169 2

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 7/1 163 14
2. Falcons 8 6/2 101 12
3. Rebels 8 4/4 -39 8
4. Tytani 8 2/6 -111 4
5. Saints 8 1/7 -114 2

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?