Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 23 maj, 2015 12:00

Steelers
Będzin
6
0 I 3
6 II 14
0 III 7
0 IV 7
- OT -
31
Husaria
Szczecin
rozwiń ͮ
 

Każdy by chciał

Autor: Marcin Fijałkowski Opublikowano dnia: 20 maj 2015 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 12:00, na stadionie OSiR w Będzinie, zostanie rozegrany mecz ósmej kolejki Topligi. W tym spotkaniu Zagłębie Steelers Interpromex podejmie Husarię Szczecin.

Gospodarz: Zagłębie Steelers Interpromex (1-5)
Gość: Husaria Szczecin (3-4)
Data i godzina: 23 maja, godz. 12:00
Stadion: OSiR Będzin, ul. Sportowa 4, Będzin
Liga: Topliga
Bilety: 5 zł

W zeszłym tygodniu stało się to, na co tak długo czekali fani Steelers. Pierwsza wygrana po długim okresie posuchy przyniosła ukojenie. Pokonanie Kozłów Poznań 13:12 pozwoliło zatrzymać passę pięciu porażek, które Hutnicy uzbierali od początku sezonu. Nic dziwnego, że wreszcie odetchnęli: - Widać zdecydowaną poprawę nastrojów, zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Pojedynek z Kozłami przepełnił zawodników nadzieją. Defensywa zagrała najlepszy mecz w sezonie a zmiana systemu ofensywnego przyczyniła się do łatwiejszego i bardziej konsekwentnego zdobywania jardów w ataku. Mimo tego, mamy jeszcze sporo do poprawy, przede wszystkim skuteczność blisko pola punktowego. Z Kozłami zmarnowaliśmy zdecydowanie za wiele takich okazji – zdradził Michał Kołek, rozgrywający gospodarzy sobotniego starcia. Jego przerzedzona kontuzjami ekipa włożyła dużo serca w bitwę z Kozłami, ale triumf nie przyszedł łatwo. O wygranej zaważyło udane podwyższenie za jeden punkt Dominika Sikory i solidny występ zdobywcy dwóch przyłożeń - Konrada Starczewskiego.

Liczymy na rewanż za pierwszy, nieudany mecz. Wyjdziemy lepiej przygotowani, bardziej zjednoczeni i zmotywowani by zwyciężyć.
Michał Kołek, rozgrywający drużyny Zagłębie Steelers Interpromex

Gorsze wspomnienia z poprzedniej kolejki mają Husarze. Szczecinianie w przegranym 3:34 spotkaniu z Lowlanders byli cieniem zespołu, który jeszcze pod koniec marca walczył o każdy cal boiska nieznacznie ulegając białostoczanom po zaciętej bitwie 29:36. - Zagrali twardo a nam brakowało kilku starterów i przede wszystkim był to jeden z naszych słabszych meczów w ostatnim czasie. A przecież pokazywaliśmy już w tym roku, że jesteśmy w stanie wspiąć się na wysoki poziom. Te wahania wynikają z tego, że to rok debiutu i nauki. Nie wystarczy tylko czasem zagrać dobrze, poziom trzeba trzymać bez przerwy tak jak i koncentrację. Jej brak oraz gorsza forma prowadzi do nierównych występów – skwitował Olaf Werner. Z takimi przemyśleniami Husaria jedzie do Będzina, żeby po raz drugi w tym sezonie zmierzyć się ze Steelers.

Pierwsze spotkanie obu ekip odbyło się w Szczecinie w pierwszej kolejce. O zaciętości niech świadczy fakt, że potrzebna była dogrywka. Pierwsze punkty zdobył Michał Kołek, ale wyrównał w kolejnej kwarcie Michał Szczurowski po krótkim biegu. Kiedy w ostatniej części gry zapunktowali Husarze za sprawą Dylana Raucha wydawało się, że Hutnicy nie zdołają zremisować. Ale do akcji wkroczył Starczewski (115 jardów w całym spotkaniu) i wyrównał wynik. W dogrywce lepiej spisali się szczecinianie, którzy dzięki duetowi James Williams – Dylann Rauch zainkasowali przyłożenie. - Nieobecność Kevina Marshalla z pewnością nie pomogła w pierwszym starciu. Można jeszcze mówić o wielu rzeczach: pogodzie, braku zgrania, że to był pierwszy mecz sezonu, jednak tak naprawdę najistotniejsze jest to, że Husaria to bardzo solidna drużyna, która tamtego dnia była po prostu lepsza – przyznał Kołek. Co jednak ciekawe w zdobyczach jardowych Steelers uzyskali lepsze wyniki – w sumie zanotowali 272 jardy wobec 164 rywali, ale tracili piłkę aż czterokrotnie.

Szczecinianie swoje triumfy zawdzięczają dobremu przygotowaniu taktycznemu i prowadzeniu zespołu przez Olafa Wernera, głównego trenera zespołu. Udało mu się poukładać wiele kluczowych elementów w zwartą całość. Mocny zaciąg amerykański w postaci trzech zawodników: skrzydłowego Mario Browna, rozgrywającego Dylanna Raucha i biegacza Jamesa Williamsa pozwala Husarii na szeroki wachlarz akcji w ofensywie, w której dobrze spisują się również polscy zawodnicy. W defensywie brylują między innymi defensive back Denis Czarzasty czy linebacker Norbert Szczęsny (aż osiem powaleń w poprzednim starciu z Husarią). Z takimi atutami Husarze mogą pokusić się o kolejny triumf nad Steelers, ale wiedzą, że sprawa nie będzie łatwa: - Ta drużyna na pewno jest silniejsza niż teraz pokazuje tabela. Mają kilku bardzo dobrych i doświadczonych zawodników. Sukces zeszłego tygodnia daje im na pewno dodatkową motywację na następny pojedynek na własnym stadionie. Będzie to na pewno dla obu drużyn bardzo ciężka próba. Zwycięzcą będzie ten, który popełni mniej błędów, utrzyma koncentrację i chęć do walki przez cztery kwarty – zapowiedział Werner.

Naprzeciw jego podopiecznym wybiegną uskrzydleni niedawnym triumfem Hutnicy. Z dwoma rozgrywającymi – Michałem Kołkiem i Michałem Krzelowskim na czele, skrzydłowym Kevinem Marshallem oraz Pawłem Szepiszczakiem a także solidnym biegaczem Konradem Starczewskim z pewnością będą chcieli zrewanżować się za porażkę z początku sezonu. Pomoże w tym na pewno defensywa, w której między innymi prężnie działają liniowi – bracia Sikora: Dominik i Jacek. - Liczymy na rewanż za pierwszy, nieudany mecz. Wyjdziemy lepiej przygotowani, bardziej zjednoczeni i zmotywowani by zwyciężyć. W tym starciu z pewnością wystąpi już Kevin, co powinno pomóc w grze biegowej, która z Husarią i tak prezentowała się bardzo solidnie. Skład zasilą też zawodnicy, którzy nie byli w stanie pojawić się w batalii z Kozłami. Jeśli wyjdziemy skoncentrowani, spokojni i pewni swoich umiejętności to rewanż będzie udany - oznajmił Kołek.

Do starcia sumienie szykowali się też ich adwersarze: - Jesteśmy w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o awans do półfinałów, ale to nie jest jeszcze stracona pozycja. Walczymy dalej a pierwszym krokiem musi być wygrana w Będzinie. Dlatego wprowadziliśmy w tym tygodniu dodatkowe treningi, żeby jeszcze lepiej przygotować się na Steelers – zapowiedział Werner. Obie ekipy ostrzą sobie zęby na zwycięstwo, ale która z nich solidniej przepracowała czas od poprzedniej konfrontacji przekonamy się już w sobotę. Jedno jest pewne – każdy by chciał wygrać.

Marcin Fijałkowski
m.fijalkowski@pzfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
42% do 58% (60 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 10/0 390 20
2. Seahawks 10 8/2 109 16
3. Lowlanders 10 7/3 111 14
4. Eagles 10 6/4 70 12
5. Husaria 10 4/6 -49 8
6. Steelers 10 3/7 -188 6
7. Sharks 10 1/9 -208 2
8. Kozły 10 1/9 -235 2

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?