Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 24 maj, 2015 15:00

Kozły
Poznań
13
7 I 7
0 II 21
0 III 14
6 IV 0
- OT -
42
Seahawks
Gdynia
rozwiń ͮ
 

Kozły odbiją się od dna?

Autor: Tymoteusz Kobiela Opublikowano dnia: 20 maj 2015 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 15:00, na obiekcie MOS Śródka w Poznaniu, zostanie rozegrany mecz ósmej kolejki Topligi. W tym pojedynku zmierzą się Kozły Poznań oraz Seahawks Gdynia.

Gospodarz: Kozły Poznań (1-6)
Gość: Seahawks Gdynia (6-1)
Data i godzina: 24 maja, godz. 15:00
Stadion: MOS Śródka, ul. Gdańska 1, Poznań
Liga: Topliga
Bilety: 10 złotych – normalny, 5 złotych – ulgowy, 20 złotych – rodzinny

Kozły to największe rozczarowanie obecnego sezonu. W siedmiu dotychczasowych meczach wygrali tylko raz. Szybko stało się jasne, że zamiast walczyć w fazie play-off o wejście do finału, poznanianie będą starali się nie zostać najgorszą drużyną rozgrywek. Wielkopolanie prezentują się w tym roku bardzo słabo i ulegają nawet dużo niżej notowanym rywalom. Pierwszy w historii triumf Warsaw Sharks w Toplidze to „zasługa” właśnie gospodarzy niedzielnego meczu. Drużyna potknęła się również w spotkaniu z Zagłębiem Steelers Interpromex, a jedyne w tym sezonie zwycięstwo odniosła w starciu z Husarią Szczecin. Seahawks również nie błyszczą formą, ale nie odbija się to na osiąganych wynikach. Sześć razy Jastrzębie schodziły z boiska z tarczą. Tylko Panthers Wrocław nie dali się pokonać, a w dodatku uwidocznili wszystkie luki w obronie Pomorzan. Drużyny dobrze grające górą sprawiają wiele kłopotów mistrzom Polski i nie inaczej było w przypadku Panter. Później drużyna z północy wróciła na właściwy tor, ale jej styl gry pozostawia wiele do życzenia.

Teoretycznie mamy małe szanse, ale będziemy starać się o zwycięstwo. Z drużyn ścisłego topu Seahawks są zespołem, z którym walczy się nam najlepiej. Doskonale wiemy jak grają i jaką stosują taktykę w tym roku. Postaramy się to wykorzystać.
Bartosz Wika, prezes drużyny Kozły Poznań

Oba kluby mają, o co grać. Kozły muszą poprawić swój bilans i wygrzebać się z dna tabeli. Teoretycznie w starciu z Seahawks będzie o to bardzo trudno, ale słabsza dyspozycja tego zespołu może być szansą dla gospodarzy. Jastrzębie są na drugim miejscu w tabeli i spadek z tej pozycji raczej im nie grozi, ale zajęcie pierwszej pozycji na pewno dałoby drużynie sporo pewności siebie przed decydującą fazą sezonu. Nie uda się jednak wyprzedzić liderujących Panthers bez wygranej w Poznaniu.

Poprzednie starcie tych drużyn miało miejsce w pierwszej kolejce sezonu. W Gdyni lepsze okazały się Jastrzębie wygrywając 55:20. Wynik pokazał potencjał ofensywny Seahawks, ale także błędy w obronie, które są obecnie ogromnym problemem Pomorzan. Pomimo ogromnej przewagi gości „na papierze”, manager gospodarzy, Bartosz Wika jest dobrej myśli: – Teoretycznie mamy małe szanse, ale będziemy starać się o zwycięstwo. Z drużyn ścisłego topu Seahawks są zespołem, z którym walczy się nam najlepiej. Doskonale wiemy jak grają i jaką stosują taktykę w tym roku. Postaramy się to wykorzystać. O tym sezonie Wika mówi: - Z jednej strony byliśmy typowani do play-off, z drugiej wiele osób mówiło, że będziemy mieli bardzo ciężko. Niestety, sprawdziła się druga wersja. Mieliśmy pecha, bo kalendarz został ułożony dla nas niefortunnie. Poza tym przegraliśmy dwa bardzo wyrównane mecze: z Sharks oraz Steelers. Te bolą nas podwójnie, ponieważ były to pierwsze w historii porażki z tymi drużynami. Na wyciąganie konsekwencji będzie czas po zakończeniu sezonu, ale już teraz wiemy, że musi się bardzo dużo zmienić.

Seahawks są faworytem niedzielnej konfrontacji, ale koordynator defensywy gdynian, Daniel Piechnik, przestrzega przed zbyt dużą pewnością siebie: - W ostatnim pojedynku pokazaliśmy charakter i odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo. Teraz myślimy już tylko o spotkaniu z Kozłami. W pierwszym udało nam się wysoko wygrać, ale każdy mecz jest inny i rywale na pewno będą walczyć o zwycięstwo. Pomimo słabszego sezonu nie można ich lekceważyć. To doświadczona drużyna, która nie raz pokazała swoje możliwości i fizyczny futbol. Jednak znamy swoją wartość i jedziemy nie tylko wygrać, ale przede wszystkim pokazać lepszą grę niż do tej pory – skończył Piechnik.

Patrząc w statystyki goście nie mają prawa przegrać tego meczu. W całych rozgrywkach prezentują się dużo lepiej od rywali i ten pojedynek powinien być formalnością. Jednak pomimo bardzo słabego sezonu Kozły to dalej zespół, z którym trzeba się liczyć. Zwłaszcza muszą robić to Jastrzębie. Jeżeli gospodarze wykorzystają luki w obronie Pomorzan, to mogą pokusić się o niespodziankę. Zwycięstwo Kozłów byłoby sensacją i pozwoliło im na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli. Prawdopodobnie pozbawiłoby ono mistrzów Polski szans na zakończenie sezonu zasadniczego na pozycji lidera.

Tymoteusz Kobiela
t.kobiela@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
27% do 73% (59 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 10/0 390 20
2. Seahawks 10 8/2 109 16
3. Lowlanders 10 7/3 111 14
4. Eagles 10 6/4 70 12
5. Husaria 10 4/6 -49 8
6. Steelers 10 3/7 -188 6
7. Sharks 10 1/9 -208 2
8. Kozły 10 1/9 -235 2

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?