Zapowiedź 2. kolejki PLFA II

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 3 lipca 2015 | Komentarze: 0

W ramach drugiej kolejki PLFA II odbędzie się siedem spotkań.  Drugoligowcy będą rywalizować w Krakowie, Wrocławiu, Bydgoszczy, Olkuszu, Opolu, Warszawie i Laskach. 

Zemsta Książąt
2. kolejka PLFA II: Warsaw Eagles B - Warsaw Dukes 

W sobotę 4 lipca o godzinie 11:00 na boisku w podwarszawskich Laskach Warsaw Eagles B podejmą Warsaw Dukes.  

Gospodarz: Warsaw Eagles B (0-0)
Gość: Warsaw Dukes(0-0)
Data i godzina: 4 lipca, godz. 11:00
Stadion: ul. Jana Wieczorka 50, Laski
Liga: PLFA II
Bilety: 5 PLN 

Nie ma chyba w całej PLFA II zawodników równie intensywnie oczekujących na debiut w lidze. Warsaw Dukes to klub utworzony pod koniec 2014 roku złożony w większości z futbolistów, którzy w poprzednim sezonie stanowili o sile... Warsaw Eagles B. Zawodnicy czujący się źle w najstarszym stołecznym klubie odłączyli się i po fuzji z inną trzecioligową drużyną - Werewolves zaczęli prężnie działać na lokalnym rynku. Ich emigracja mocno uderzyła nie tylko w ekipę rezerwową Eagles ale i w pierwszy skład, który nagle został bez zaplecza. Zawodnicy tacy jak Bartłomiej Rot, Adrian Lipski, Jan Kadzikiewicz czy Michał Magdziak spokojnie daliby sobie radę w Toplidze. Wybrali jednak nowy projekt w PLFA II. Potencjał kadrowy i trenerski Dukes jest olbrzymi, jednak wątpliwości czy ta mieszanka okaże się wybuchową narodził przegrany sromotnie sparing z Outlaws Wrocław. Na co stać Książęta - to jedna z ciekawszych zagadek PLFA II 2015.  

Warsaw Eagles B nie potrafili zatrzymać większości swoich najlepszych zawodników, którzy albo odeszli do Dukes, albo do Topligowego składu. Najjaśniejszymi punktami Orłów mają szansę zostać zawodnicy z doświadczeniem w najwyższej klasie rozgrywkowej PLFA - Maciej Wróblewski, Jakub Zwierzyński czy wszechstronny Amerykanin - J Lund. Dodatkowo będą oni wspomożeni przez solidną grupą zeszłorocznych juniorów z Szymonem Szottem i Jakubem Wójcickim. W  gruncie rzeczy skład opiera się na zawodnikach, którzy będą dopiero zaczynać przygodę z seniorskim futbolem. Przed zawodnikami bardzo trudne zadanie - postawić się zeszłorocznym kolegom z drużyny.  

- Przed nami bardzo ważny i trudny mecz. Nie dość, że debiutujemy w lidze, to jeszcze gramy na wyjeździe z trudnym rywalem. Podchodzimy do każdego oponenta z szacunkiem, ale nie ma co ukrywać, że Eagles są przeciwnikiem szczególnym. Będzie to bardzo prestiżowa potyczka z wieloma smaczkami. Znaczna część naszego składu w zeszłym roku grała właśnie w Eagles, więc  bardzo chcemy wygrać. Ja osobiście jestem stremowany pod kątem organizacyjnym. Taki mecz, nawet wyjazd od niedalekiej miejscowości jest nie lada wyzwaniem. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy jak dużo pracy kosztuje sprawienie, że zespół dojedzie na mecz, będzie miał dobre i jednolite stroje itp. Liczę na to, że ta praca się opłaci i będę w sobotę zadowolony z wyniku. Najbardziej jednak martwi mnie to, że nie wiemy czego spodziewać się po rywalu. Ich trenerem jest Andre Whyte, z którym pracowałem w zeszłym roku jako trenerem linebackerów Eagles. Jest to solidny szkoleniowiec, wiem na co go stać i świetnie prowadzi swoich podopiecznych. Dla Orłów to będzie bardzo ważny mecz, gdyż do tej pory ten sezon nie idzie po ich myśli - mówi Grzegorz Ufnal, wiceprezes i linebacker Warsaw Dukes.   

- Spodziewam się czystej twardej gry i meczu ciężkiego, nie tylko z powodu przewidywanych warunków atmosferycznych. Nie jest dla mnie istotne czy po przeciwnej stronie boiska staną koledzy, czy jakakolwiek inna drużyna - ja muszę zrobić swoje. Ich gra w Eagles jest już zamkniętym rozdziałem, a my jesteśmy zgoła inną ekipą. Przepracowaliśmy dobrze okres przygotowawczy pod wodzą nowego trenera. Współpraca między nim a zawodnikami układała się nieźle. Trener Whyte wprowadził sporo zmian do naszej taktyki. Drużyna jest dobrze prowadzona, choć odczuwamy presję oczekiwań ze strony starszych kolegów. Mamy kilku całkiem obiecujących graczy, zwłaszcza w formacji obrony. Teraz jest czas by przeszli chrzest bojowy i pokazali nabyte umiejętności - mówi Jakub Zwierzyński, rozgrywający Warsaw Eagles B. 

 

Outlaws vs. Outlaws
2. kolejka PLFA II: Wrocław Outlaws - Oleśnica Outlaws

W sobotę 4 lipca o godzinie 13:30 na boisku Oławka przy ul. Na Niskich Łąkach 8 we Wrocławiu, miejscowi Outlaws podejmą drużynę z Oleśnicy.  

Gospodarz: Wrocław Outlaws (0-0)
Gość: Oleśnica Outlaws (0-0)
Data i godzina: 4 lipca, godz. 13:30
Stadion: Oławka, Na Niskich Łąkach 8, Wrocław
Liga: PLFA II
Bilety: 5 PLN ulgowy, 10 PLN normalny  

Spotkanie reklamowane jako American Day - Outlaws Derby będzie pierwszym spotkaniem w tym sezonie dla uczestniczącym w nich drużyn. Mecz ten zainauguruje rozgrywki drugoligowe we Wrocławiu. Dla Wyjętych spod oleśnickiego prawa będzie to debiut w rozgrywkach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.  

Wrocławianie debiutowali w lidze rok temu. Ich pierwsza kampania była imponująca. Cztery zwycięstwa w sześciu spotkaniach sezonu zasadniczego pozwoliły im awansować do play-off. W ćwierćfinale PLFA II Outlaws ulegli późniejszemu mistrzowi tej ligi AZS Silesia Rebels.  

Dwa wygrane przed sezonem sparingi - z Green Ducks Radom i Warsaw Dukes – każą upatrywać we wrocławianach jednego z faworytów rozgrywek drugoligowych. Oleśniczanie rozegrali przed sezonem trzy spotkania kontrolne. Dwa razy przegrali z Jaguars - nieznaczeni z formule jedenastoosobowej i dwoma przyłożeniami w składach ośmioosobowych. Sparingowo pokonali Highlanders Beskidy.  

Dużym wzmocnieniem dla oleśniczan jest Amerykanin Johny van Vliet, który koordynuje linię ofensywną, ale jest też zawodnikiem … Outlaws Wrocław (chociaż nie wystąpi w sobotnim meczu jako zawodnik).  

- Znamy drużynę z Oleśnicy bardzo dobrze, ale ciężko coś powiedzieć o naszych rywalach, bo oleśniczanie rozegrali do tej pory mało spotkań. Będzie to mecz derbowy, ale prowadzony w przyjaznej atmosferze. Największym wrogiem może być dla obu drużyn pogoda - ma być bardzo gorąco i sucho. Intensywne przygotowania i dwa wyraźnie wygrane sparingi pokazały, że można nas zaliczać się do grona faworytów. Naszym celem na ten sezon jest awans do PLFA I - powiedział Krzysztof Wydrowski, trener Wrocław Outlaws.  

- Spodziewamy się tego, że pokażemy, że okres przygotowawczy dobrze przepracowaliśmy. Zmierzymy się z mocną i doświadczoną drużyną, która jest faworytem tego meczu. Naszym celem jest wygrywanie, ale przede wszystkim chcemy podnosić swoje umiejętności i zbierać doświadczenia futbolowe. Na pewno nie będziemy odpuszczać - postawimy im trudne warunki - skomentował Przemysław Szumiński, wiceprezes Oleśnica Outlaws.  

Organizatorzy zadbali o liczne dodatkowe atrakcje. Nie zabraknie konkursów dla dzieci i dorosłych, występów cheereladerek z zespołów V.I.P., a także Bandit Qeens oraz profesjonalnego komentarza. Przewidziany jest też koncert zespołu Funky New Orleans.

1119 dni
2. kolejka PLFA II: Kraków Tigers - Highlanders Beskidy
 

W sobotę 4 lipca o godzinie 13:00 na boisku MOS Krakus Kraków Tigers podejmą Highlanders Beskidy.  

Gospodarz: Kraków Tigers (1-0)
Gość: Highlanders Beskidy (0-1)
Data i godzina: 4 lipca, godz. 13:00
Stadion: MOS Krakus, os. Szkolne 39, Kraków
Liga: PLFA II
Bilety: 5 PLN  

1119 dni - tyle musieli czekać kibice Kraków Tigers na mecz domowy swoich ulubieńców. W poprzednim - rozegranym w Toplidze przeciw AZS Silesia Rebels - ulegli aż 0:65. Teraz to już jednak inna liga i przeciwnik, a Tygrysy chcą odnieść drugie zwycięstwo w PLFA II. Na otwarcie sezonu krakowianie wyjechali do Skoczowa, gdzie przez trzy kwarty przegrywali z miejscowymi Pretorianami, by w czwartej zachować spokojną głowę i zdobyć dwa przyłożenia potrzebne do triumfu. Patrząc na skład osobowy Tigers koneserzy polskiego futbolu odnajdą wiele znajomych nazwisk. Grzegorz Gofroń, Maciej Ginalski, Tomasz Odelski, czy wreszcie perfekcyjnie atletycznie przygotowany, wszechstronny Dawid Rechul tworzą skład, którego mogliby się obawiać niektórzy przedstawiciele Topligi. Małopolskiej maszynerii potrzeba chyba jeszcze troszkę czasu by wejść na pełne obroty. Jak już się to stanie – Tygrysy mogą być nie do zatrzymania.  

Highlanders Beskidy zadebiutowali w zeszłym tygodniu z nową marką. Klub, który występował w zeszłym roku jako Broncos Sucha Beskidzka nie zaliczy swojego pierwszego meczu w nowych barwach do udanych. Ludziom gór koncentracji i polotu w ataku starczyło tylko na jeden ciąg akcji ofensywnych. W obronie też nie wiodło im się najlepiej, czego dowodem mogą być częste udane akcje podaniowe olkuszan, mimo koszmarnej ulewy.  Na dobrze dysponowaną obronę Silvers było to zdecydowanie za mało i beskidzianie polegli 6:24. Teraz chcąc zachować szansę na play-off muszą ograć bardzo silne Tygrysy. Łatwo nie będzie.  

- Spodziewamy się twardej walki, bo przeciwnik na pewno będzie chciał sobie zrekompensować słaby pierwszy mecz. My, pomimo wygranej nie popadamy w hurraoptymizm, bo popełniliśmy sporo błędów, zwłaszcza w formacji ataku. Czasu na ich naprawę nie było wiele, ale ostro pracujemy na treningach. Na pewno możemy polegać na naszej formacji obrony, która w Skoczowie spisała się świetnie. Naszym celem, póki jest to matematycznie możliwe, jest mistrzostwo. Najbardziej przeszkodzić w osiągnięciu tego celu teoretycznie mieli nam Pretorians, jednak po wygraniu z nimi musimy zwrócić uwagę na mecz Highlanders - Silvers i zobaczyć czy to nasz następny przeciwnik jest tak słaby, czy Olkuszanie tacy mocni. Wraz z nadchodzącym meczem wraca do nas podróżnik Dawid Rechul, którego powitamy z otwartymi ramionami w naszej drużynie, bo jego doświadczenie pomoże młodszym zawodnikom - mówi Tadeusz Janczykowski, kapitan i zawodnik linii ofensywnej Tigers.  

- Gorzka pigułkę porażki z Srebrnymi już przełknęliśmy. Było, minęło, teraz liczy się tylko mecz z Kraków Tigers. Wiemy co zadziałało nie tak, gdzie były błędy, co zostało zawalone i intensywnie nad tym pracujemy. Czasu na poprawę jest naprawdę niewiele. Spodziewamy się ciężkiego meczu. Tygrsy to uznana marka, wielu ich zawodników ma wieloletnie doświadczenie w futbolu amerykańskim. Grają u siebie, ale to nie znaczy, że nie będziemy chcieli tego meczu wygrać. My mamy swoje atuty, a Krakowianie też popełniają błędy - powiedział Sylwester Mglej, prezes Highlanders Beskidy. 

 

Srebrna passa?
2. kolejka PLFA II: Silvers Olkusz - Rybnik Thunders 

W niedzielę 5 lipca o godzinie 13:00 na Stadionie Czarna Góra w Olkuszu miejscowi Silves podejmą Rybnik Thunders.  

Gospodarz: Silvers Olkusz (1-0)
Gość: Rybnik Thunders (0-0)
Data i godzina: 5 lipca, godz. 13:00
Stadion: Stadion Czarna Góra, Al. 29 Listopada / ul. Żuradzka, Olkusz
Liga: PLFA II
Bilety: wstęp wolny  

Po bardzo udanym otwarciu sezonu zwycięstwem 26:6 z Highlanders Beskidy, Srebrni powalczą z Grzmotami o pierwszą zwycięską passę w historii swoich zmagań w lidze. O ile olkuszanie pokazali już w jakiej są formie, to dyspozycja rybniczan jest zagadką. Przed sezonem Thunders mierzyli się treningowo z Wolverines Opole. Tę potyczkę wysoko wygrały Rosomaki. Regularnym sparingpartnerem rybniczan jest nowo powstała drużyna Hammers Łaziska Górne, która zapowiada start w lidze w przyszłym sezonie.  

- Przed nami pierwszy mecz sezonu. Spotkanie to zweryfikuje nasze cele. Za nami intensywny okres przygotowawczy. Wdrożyliśmy do drużyny kilkunastu nowych zawodników. Spotkania z Silvers zawsze są twarde i ciężkie. Jestem dobrej myśli. Liczę na to, że tanio skóry nie sprzedamy. Studzimy zamiary, naszym celem główny jest równa gra przez cały sezon. Jeśli uda nam się to osiągnąć, będziemy mieć dużą szansę na awans do ćwierćfinału - skomentował Rafał Grabowski, trener główny Rybnik Thunders.  

- Chcemy kontynuować dobrą passę. Wiem, że mamy sporo do udowodnienia. Nie popadamy w hurraoptymizm. Zależy nam przekonującej wygranej, szczególnie, że zadebiutujemy przed własną publicznością. Z Grzmotami graliśmy do tej pory dwa razy. Oba spotkania przegraliśmy, ale teraz jesteśmy inną, dużą lepszą drużyną. Analizowaliśmy ich sparing z Wolverines Opole. Mamy plan jak ich pokonać. W meczu z rybniczanami zagramy w najsilniejszym składzie - powiedział Michał Polak, rozgrywający Silvers Olkusz  

Prócz emocji futbolowych gospodarze spotkania gwarantuję liczne atrakcje dla osób w każdym wieku. W konkursach będzie można wygrać, między innymi, gadżety klubowe. Dla Silvers stawką spotkania jest zachowanie fotela lidera w Grupie Południowo-Wschodniej. Thunders chcą dobrze rozpocząć sezon przed którym gruntownie przebudowali skład.

 

Strzał w dziesiątkę?
2. kolejka PLFA II: Bydgoszcz Archers - Patrioci Poznań 

W niedzielę 5 lipca o godzinie 12:30 na stadionie Polonii Bydgoszcz miejscowi Archers podejmą Patriotów Poznań.  

Gospodarz: Bydgoszcz Archers (0-0)
Gość: Patrioci Poznań (1-0)
Data i godzina: 5 lipca, godz. 12:30
Stadion: Polonia Bydgoszcz, ul. Sportowa 2
Liga: PLFA II
Bilety: 5 PLN 

Bydgoszczanie zaliczyli w zeszłym roku bardzo ciekawy sezon. W pierwszych czterech spotkaniach zebrali komplet punktów by następnie obniżyć loty i przegrać z Angels oraz Seahawks. Trzeba naturalnie zwrócić im honor, bo polegli z ekipami, które później awansowały do PLFA I, więc na pewno nie oddały pola słabeuszom. Będzie to trzecie spotkanie obu zespołów. W poprzednich dwóch triumfowali Łucznicy. Do trzeciego z rzędu zwycięstwa w bydgosko-poznańskich konfrontacjach ma poprowadzić Archers ich nowy nabytek - Jonathan White. Zakontraktowanie zawodnika drugiej linii obrony z przeszłością na uniwersytecie UCLA ma pomóc gospodarzom w osiągnięciu wymarzonego awansu do PLFA I. Pierwszy mecz Łuczników pokaże, czy White był transferowym strzałem w dziesiątkę.  

Patrioci Poznań już w zeszłym tygodniu rozpoczęli sezon. Mecz z Griffons Słupsk był dobrą okazją do zaprezentowania umiejętności szlifowanych przed rozgrywkami. Sprawdzian wypadł nieźle. Szczególnie mocno poznanianie popracowali nad grą podaniową, gdyż trenerzy dali zagrać... czterem rozgrywającym. Ta nieczęsto spotykana sytuacja poskutkowała dwoma przyłożeniami po akcjach podaniowych i pewnym zwycięstwem 21:6. Jednak Łucznicy będą wymagali już stuprocentowej dyspozycji i czasu na eksperymenty raczej nie będzie.  

- Nasza delegacja oglądała mecz Patriots - Griffons. Mimo, że rozgrywający z Poznania rzucili 6 czy 7 przechwytów to lekko obawiamy się ich gry podaniowej. Obrona przeciw takiej strategii nie jest naszą mocną stroną i jestem prawie pewien, że przeciwnik będzie chciał to wykorzystać. Potyczka z Poznaniem będzie wyrównana i ciężka. Nasz skład jest mniej liczny i mniej doświadczony niż w zeszłym roku, ale nasz importowany zawodnik całkiem nieźle poukładał formację obrony.  Chcemy w tym roku co najmniej powtórzyć bilans z zeszłorocznych rozgrywek, choć nie ukrywam, że gdzieś w tyłu głowy każdy myśli o play-off. Mamy wyrównaną grupę, a na start rozgrywek gramy z klubem, którego uważałem za faworyta. Poza naszymi zespołami dobrze zagrać mogą wspomagani przez amerykańskich trenerów Dragons Zielona Góra czy Wikingowie Gdańsk. Naszą główną bolączką jest małe doświadczenie, mam nadzieję, że to nie będzie kosztowało nas sukcesu w tym roku - mówi Adrian Kuźniewski, prezes Bydgoszcz Archers.  

- Spotkanie z Griffons zakończyło się dla nas pomyślnie. Wygraliśmy nie odnosząc de facto żadnych urazów. Mieliśmy możliwość przećwiczenia zagrywek i przede wszystkim dobrej zabawy. Zwłaszcza to ostatnie jest w naszym klubie ważne, gdyż w składzie mamy sporo młodych zawodników, którzy dopiero co przeszli z juniorów. Do Bydgoszczy jedziemy w najsilniejszym, czterdziestoosobowym składzie. Czeka nas tam ciężka potyczka, mimo że Archers to zdecydowanie inny zespół niż w zeszłym roku. Stracili na rzecz Seahawks trzon formacji obronnej, ale z drugiej strony mają jednego lub dwóch importowanych zawodników, więc trudno prognozować wynik spotkania. Naszym celem w tym roku jest wygranie jak największej liczby meczów, ale nie za wszelką cenę. Równie ważne jest przećwiczenie i instalacja systemów ataku oraz obrony tak by posłużyły nam na kilka lat  - mówi Karol Siliwoniuk, trener Patriotów Poznań.

 

Rosomaków podejście drugie
2. kolejka PLFA II: Wolverines Opole - Panthers Wrocław B

W niedzielę 5 lipca o godzinie 14:00 na boisku Miejskim Stadionie Lekkoatletycznym w Opolu miejscowi Wolverines podejmą Panthers Wrocław B.  

Gospodarz: Wolverines Opole (0-1)
Gość: Panthers Wrocław B (0-0)
Data i godzina: 5 lipca, godz. 14:00
Stadion: Miejski Stadion Lekkoatletyczny, ul. Sosnkowskiego 12
Liga: PLFA II
Bilety: wstęp wolny  

Zeszłotygodniowy, pierwszy mecz Wolverines Opole miał wszystko - debiut nowych strojów, pięknie przygotowane boisko, catering, komentarz i latające nad murawą drony. Na placu gry działo się bardzo wiele - akcje biegowe, podaniowe, zmyłkowe i powrotne. Zabrakło jedynie dobrego wyniku, gdyż spotkanie skończyło wygraną gości 40:6. Spektakularną grą popisywali się futboliści z Gliwice Lions a Rosomaki wpisywały się do protokołu meczowego licznymi faulami. Za czterech próbowali grać Łukasz Szelongiewicz w ataku i Krysztow Richter w obronie. Nie zdało się to jednak na wiele, gdyż doświadczone Lwy skutecznie neutralizowały poczynania powyższej dwójki. Dopiero w ostatniej kwarcie opolanie zagrali lepiej, śmielej i bez narzuconej na siebie presji. Jeśli chcą wygrać z rezerwami Panthers, to muszą w całym spotkaniu zachować podobną formę i skuteczność.  

Panthers B są dla obserwatorów nie lada zagadką. Z jednej strony w zeszłym sezonie regularnym odnieśli komplet sześciu zwycięstw, dopiero w ćwierćfinale zaznając smaku porażki. Z drugiej, jak to bywa w przypadku drużyny rezerw, najlepsi zawodnicy odeszli do Topligowego składu. Kolejnym ważnym czynnikiem może być fakt znacznego zaangażowania całego klubu w przygotowania - sportowe i organizacyjne - do X SuperFinału PLFA, który odbędzie się już 11 lipca we Wrocławiu, a zagra w nim pierwsza drużyna Panter. Skład zespołu z Dolnego Śląska to bardzo ciekawa mieszanka młodości z rutyną. Znajdziemy tam bowiem zarówno zeszłorocznych juniorów, jak i graczy z ponad siedmioletnim stażem w PLFA. Jak zadziała ta mieszanka dowiemy się już w niedzielę w Opolu.  

- Zaskoczyła nas tak wysoka przegrana, ale pozbieraliśmy się psychicznie. Mamy już trochę doświadczenia więc porażki nie są nam obce. W niedzielę wychodzimy na plac gry znów bojowo i skupieni na walce o wygraną. Nie było wiele czasu na poprawę, ale przeanalizowaliśmy błędy z meczu z Gliwicami, a przede wszystkim zrobiliśmy zawodnikom małe spotkanie nt. przepisów gry, gdyż ilość kar w ostatnim spotkaniu była wręcz zatrważająca. Poprawiliśmy organizację działań na boisku - zmiany w formacjach i błędy taktyczne też nam napsuły sporo krwi. To kluczowy dla nas mecz, jeśli przegramy, to do końca sezonu zasadniczego będziemy musieli wygrać wszystkie spotkania, by zagrać w ćwierćfinale. Jesteśmy pozytywnie nastawieni. W niedzielę ma być upalnie, ale i takie warunki nie są nam obce - mówi Adam Mazurek, grający prezes Wolverines Opole.  

- Przed pierwszym meczem w sezonie zwykle mówię, że nie bardzo wiem czego się spodziewać po rywalu. Tym razem więcej znaków zapytania dotyczy naszej ekipy. Panthers B to prawdziwy skład rezerwowy złożony z mieszanki debiutantów, niedawnych juniorów i rutynowanych zawodników. Mecz przeciw Wolverines będzie dla nich pierwszym prawdziwym sprawdzianem. Celem tego zespołu jest przede wszystkim rozwój młodszych zawodników tak by w przyszłości zasilali Topligowy skład. Jednak trener Nick Johansen, który prowadzi też Panthers B, mówi, że nie przyjechał do Polski przegrywać mecze. Chcemy w tym roku ponownie awansować do play-off i tam powalczyć, ale na pewno nie będziemy robić niczego kosztem rozwoju zawodników - mówi Jakub Głogowski, generalny menedżer Panthers Wrocław.
 

Rekiny czy Kaczki?
2. kolejka PLFA II: Warsaw Sharks B - Green Ducks Radom

W niedzielę o godzinie 14.00 na boisku DOSiR Praga Północ w Warszawie swój pierwszy mecz w rozgrywkach PLFA II w tym sezonie rozegrają Warsaw Sharks B i Green Ducks Radom.  

Gospodarz: Warsaw Sharks B (0-0)
Gość: Green Ducks Radom (0-0)
Data i godzina: 5 lipca, godz. 14:00
Stadion: DOSiR Praga Północ, ul. Kawęczyńska 44, 
Liga: PLFA II
Bilety: 10 PLN, dzieci do lat 7 wstęp bezpłatny 

Warsaw Sharks B nie wspominają dobrze zeszłorocznych rozgrywek zakończonych kompletem porażek. Jednak można śmiało stwierdzić, że to już nie ta sama ekipa. Do doświadczonych Roberta Poświaty, Cezarego Borkowskiego czy Adriana Domańskiego dołączyła spora grupa niedawnych juniorów i świeżych adeptów futbolowej sztuki. Skład osobowy jest sprawą drugorzędną, Rekiny pałają wielką chęcią odejścia od wizerunku chłopców do bicia, który towarzyszył im w 2014 roku. Rezerwy chcą iść śladem Topligowego składu - wygrywać mecze, a jeśli to się nie uda to chociaż zbierać po nich pozytywne recenzje. O awans do play-off będzie szalenie trudno gdy w grupie ma się dwie ekipy, które kontraktują zawodników z USA - Rhinos i Dukes, czy wytrawnego ligowca Olsztyn Lakers. Rekiny rozpoczynają rozgrywki meczem z innym kandydatem do awansu - Green Ducks Radom. Przed Sharks bardzo trudne wyzwanie, jednak warszawianie na pewno pokażą się z dobrej strony.

Green Ducks Radom zaliczyli w zeszłym roku bardzo spektakularny debiut w rozgrywkach PLFA II. Po wygraniu czterech spotkań, w tym ostatniego z Warsaw BEagles przesądzającego o awansie, wystąpili w play-off. Tam trafili jednak na świetnie dysponowanych Seahawks Sopot i ulegli 0:55. W spotkaniu barażowym o wejście do PLFA I przegrali z innym tegorocznym półfinalistą PLFA I - Wilkami Łódzkimi i w tym roku znów zagrają w najniższej klasie rozgrywkowej futbolu jedenastoosobowego. Kaczory uznają jednak rok 2014 za bardzo udany i chcą by obecny był jeszcze lepszy. Radomianie ostro trenują, ale przede wszystkim wzmacniają swój skład. Kluczowe może się okazać pozyskanie reprezentanta Polski Kamila Piwowara, który ostatnio występował w Zagłębie Steelers. Ten szybki i doświadczony futbolista może grać zarówno jako running back, jak i zawodnik trzeciej linii obrony. Chcąc ponowić próbę awansu do PLFA I radomianie muszą wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. 

- Naszym celem jest awans do PLFA I. Ten sezon to czysta kartka - było dużo rotacji między zespołami i doszli dwaj beniaminkowie. Ciężko przewidzieć jakie będą rozstrzygnięcia, bardziej sensowne przewidywania mogą mieć miejsce po kilku pełnych kolejkach. Grupa, w której występujemy jest silna a szczególną uwagę trzeba poświęcić Dukes i Rhinos. Spodziewamy się dużych emocji w tym meczu, nie będzie łatwo wygrać a i rywal na pewno stawi nam zaciekły opór. Kamil Piwowar jest zadowolony z przejścia do nas. Pozostali nowi zawodnicy chętnie dzielą się doświadczeniami z Topligi i bardzo dobrze się zaaklimatyzowali - mówi Natalia Domagała, rzecznik prasowy Green Ducks.   

 - To będzie zupełnie inna drużyna niż w zeszłym roku. Z 70 zawodników z zeszłorocznego składu, tylko 25 przystąpi do tegorocznych rozgrywek. Poza nowymi rekrutami, a także juniorami którzy weszli w wiek seniorski, kilku zawodników powróciło do gry. Są to osoby, które w przeszłości reprezentowały barwy Spartan i Królewskich. Zbudowaliśmy drużynę, która ma walczyć o zwycięstwa, ale też stale podnosić swoje umiejętności. Radomianie wzmocnieni zawodnikami Topligowymi będą ciężkim rywalem. To będzie bardzo dobry test dla naszego składu w konfrontacji z drużyną, w której upatrujemy faworytów do wygrania grupy - powiedział Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Warsaw Sharks.

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl