CENTRUM MECZOWE 16 kwietnia, 2016 13:00

Kozły
Poznań
0
0 I 14
0 II 14
0 III 7
0 IV 0
- OT -
35
Lowlanders
Białystok
rozwiń ͮ
 

Odkupić swoje winy

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 14 kwietnia 2016 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 13:00, na stadionie Posnanii w Poznaniu, odbędzie się mecz trzeciej kolejki Topligi. W tym spotkaniu Kozły Poznań podejmą Primacol Lowlanders Białystok.

Gospodarz: Kozły Poznań (0-1)
Gość: Primacol Lowlanders Białystok (1-1)
Data i godzina: 16 kwietnia, godz. 13:00
Stadion: Klub Sportowy Posnania, ul. Słowiańska 78, Poznań
Liga: Topliga
Bilety: 10 zł (rodzinny – 20zł)

Do Poznania zawitają białostoccy Lowlanders, których aspiracje sięgają „domowego” lipcowego SuperFinału. Oznacza to dla gospodarzy arcytrudne zadanie. Ekipa, prowadzona przez byłego żołnierza piechoty morskiej, Billa Moore’a, rozegrała do tej pory jedno spotkanie i to wyjątkowo nieudane. Wysoka porażka (6:47) w starciu ze stołecznymi Sharks nie napawa Kozłów optymizmem zwłaszcza przed konfrontacją z tak mocną, naszpikowaną reprezentantami Polski i kompletem obcokrajowców, drużyną przyjezdnych.

Oczywiście, chcielibyśmy poprawić sobie i kibicom humory, szczególnie, że z Lowlanders znamy się bardzo dobrze. Oglądaliśmy ich obydwa mecze i z pewnością jest to silna drużyna, ale jeśli tylko uda nam się zneutralizować Jabari Harrisa, to uważam, że jesteśmy w stanie nawiązać wyrównaną walkę.
Bartosz Wika, prezes drużyny Kozły Poznań

Tuż po pierwszym gwizdku, zespół z Wielkopolski wydawał się mieć spętane nogi. Szczególnie źle zadziałało na nich 28-punktowe uderzenie Sharks, które ustawiło mecz już niemal na samym początku. Pod koniec drugiej kwarty wydawało się, że złą passę serii defensywnej poznanian udało się zatrzymać. Przyłożenie Emilia Dangote dało Kozłom nadzieję, ale wkrótce okazało się, że były to ich jedyne punkty tego dnia. Wśród podopiecznych Moore`a wyróżnić można przede wszystkim skrzydłowego Mateusza Patalasa, który popisał się jedną z najefektowniejszych akcji całego spotkania. Za to w defensywie brylował, wspomniany wcześniej, 26-letni Amerykanin, autor jedynego przyłożenia gości. Zawodnik ten, dzięki swojej wszechstronności, pojawiał się też w ataku zajmując miejsce biegacza. Z tej też pozycji zmniejszył na chwilę stratę punktową do gospodarzy. Mimo tych starań, zbyt duża niedokładność i niedbałość w zagraniach doprowadziły do wysokiej porażki.

- Musimy zapomnieć o tym meczu i wyeliminować popełniane przez nas błędy. Problemy ofensywne były wynikiem braku podstawowego centra, który, na szczęście wróci na sobotnie spotkanie. Oczywiście, chcielibyśmy poprawić sobie i kibicom humory, szczególnie, że z Lowlanders znamy się bardzo dobrze. Oglądaliśmy ich obydwa mecze i z pewnością jest to silna drużyna, ale jeśli tylko uda nam się zneutralizować Jabari Harrisa, to uważam, że jesteśmy w stanie nawiązać wyrównaną walkę – zapewnia Bartosz Wika, prezes poznańskiego zespołu.

Goście przyjeżdżają do Wielkopolski po dwóch wymagających starciach. Pierwsze z nich, rozgrywane w Gdyni, po zaciętej walce i emocjonującym przebiegu zakończyło się porażką, co wywołało małą presję przed drugą kolejką, gdzie czekali nieobliczalni, dwukrotni mistrzowie ligi - Warsaw Eagles. Ostatecznie okazało się, że niepotrzebnie, bo białostoczanie pewnie zwyciężyli przed własną publicznością i zrobili duży krok w stronę zapewnienia sobie miejsca w czołowej trójce po sezonie zasadniczym. Mając za sobą tak dobrze ułożonych i bezpardonowych przeciwników, walka z Kozłami wydaje się być wreszcie, nieco lżejszym sprawdzianem. - Na pewno nie lekceważymy przeciwnika, szczególnie, mając na uwadze nasze zmęczenie po trudnym początku. Do Poznania jedziemy w pełni skupieni i z takim samym szacunkiem jak do innych rywali. Sezon jest krótszy niż rok temu, więc każdy mecz i punkt jest na wagę złota – przekonuje Rafał Bierć, prezes Lowlanders.

To będzie czwarty pojedynek pomiędzy tymi ekipami i jak do tej pory gospodarze tylko raz wychodzili zwycięsko z tego starcia (choć trzeba pamiętać, że było to jeszcze za czasów PLFA I, kiedy to Lowlanders byli „czerwoną latarnią” ligi). W „nowożytnej” historii PLFA, to białostoczanie dyktowali warunki gry, choć zawsze pojedynki były bardzo emocjonujące.

Czy Kozły Poznań zmażą plamę po nieudanej inauguracji ligi? Czy Lowlanders wytrzymają napięty harmonogram i poprawią swój bilans, tym samym potwierdzając swoje aspiracje do mistrzostwa? Z nadziejami na dobre widowisko i emocje, już teraz z niecierpliwością oczekujemy pierwszego gwizdka rozpoczynającego rywalizację trzeciej kolejki Topligi.

Jakub Kaczmarek
jakub.kaczmarek@nfl24.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
31% do 69% (86 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 8 7/1 281 14
2. Seahawks 8 7/1 138 14
3. Lowlanders 8 4/4 60 8
4. Eagles 8 5/3 144 10
5. Husaria 8 3/5 -156 6
6. Sharks 8 2/6 -165 4
7. Kozły 8 0/8 -302 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?