CENTRUM MECZOWE 12 czerwca, 2016 13:00

Kings
Kraków
6
0 I 7
0 II 14
0 III 6
6 IV 0
- OT -
27
Rebels
Katowice
rozwiń ͮ
 

Półfinał nie dla Królów

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 12 czerwca 2016 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 12 czerwca meczu 9. kolejki pierwszej ligi AZS Silesia Rebels pokonali na wyjeździe Kraków Kings 27:6. Z bilansem 3-3 zespół ze Śląska zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli Grupy Południowej. 4 porażki w 7 spotkaniach plasują Kings na czwartej lokacie. 

Dzisiejszy mecz rozpoczął się świetnie dla gości. Po pierwszym wykopie fantastyczną, liczącą prawie 70 jardów akcją powrotną popisał się wszechstronny defensive back Rebels Andrzej Gwóźdź. Zawodnicy Kings po desperackiej pogoni byli w stanie wypchnąć rywala poza obręb pola gry w okolicach 10. jarda przed własnym polem punktowym. Taki obrót spraw chyba zaskoczył ofensywę Rebeliantów, bo przyjezdni atak rozpoczęli falstartem. Chwilę później nieudany bieg cofnął ich o kolejne 5 jardów. Wtedy sprawy w swoje ręce i nogi wziął Amerykanin w szeregach Rebeliantów. Ładny bieg bardzo dobrze tego dnia dysponowanego Marcusa Ruffina pozwolił zespołowi ze Śląska wyjść na prowadzenie. 

Nasza defensywa bardzo szybko ustawiała się na linii wznowienia akcji i zatrzymywała wszelkie próby krakowian gry bez zbiórki. Mamy jeszcze matematyczne szanse na play-off. Nie złożymy broni.
Michał Krzelowski, kontuzjowany, pierwszy rozgrywający AZS Silesia Rebels

Kings już w pierwszej kwarcie znaleźli się w trudnym położeniu, gdyż kontuzji kolana doznał reprezentacyjny running back Michał Dybowicz. Problemów nie mieli goście. Na początku drugiej kwarty Ruffin wykonał punktowy bieg - tym razem 7-jardowy. Nadzieje Królów na wygraną zostały jeszcze bardziej stłamszone pod koniec pierwszej połowy gdy Marcin Rosikoń złapał krótkie, precyzyjne podanie Adriana Mazurka. Trzy przyłożenia poparte kompletem skutecznych podwyższeń za jeden punkt w wykonaniu Benjamina Bołdysa pozwoliły Rebels prowadzić do przerwy 21:0. 

Po wznowieniu gry po regulaminowej przerwie nadal dominowali goście. Ostatnie tego dnia przyłożenie w wykonaniu Rebels należało do Andrzeja Gwóździa, który popisał się w defensywie przytomnością i szybkością. W tej samej kwarcie Gwóźdź popisał się innym kluczowym zagraniem w obronie – przechwycił piłkę po podaniu Filipa Mościckiego. 

Mimo iż niebędący w pełni sił rozgrywający krakowian posyłał sporo dobrych piłek, w ofensywie Królów brakowało komunikacji i precyzji. Jedyne punkty gospodarzom dał w czwartej kwarcie zastępca Dybowicza - Szymon Wesołowski. Mecz zakończył się 21-punktową wygraną zespołu z województwa śląskiego. 

- W szeregach Kings brakowało kilku kontuzjowanych zawodników. Na pewno nie udało im się narzucić swojego tempa gry. Nasza defensywa bardzo szybko ustawiała się na linii wznowienia akcji i zatrzymywała wszelkie próby krakowian gry bez zbiórki. Mamy jeszcze matematyczne szanse na play-off. Nie złożymy broni. Mecz z Tychy Falcons będzie dla nas spotkaniem o honor. Bardzo chcemy odegrać się za porażkę w pierwszym starciu z nimi - powiedział Michał Krzelowski, kontuzjowany, pierwszy rozgrywający AZS Silesia Rebels. 

- Znamy już swój los. Przed nami baraż z jedną z drużyn PLFA II. Ale to odległa perspektywa. Na razie koncentrujemy się na meczu z Tychy Falcons. Sokoły mają zdecydowanie najlepszą ofensywę w naszej grupie. Kalkulacja jest prosta - by sprawić niespodziankę będziemy musieli zatrzymać ich atak. Dopiero po tym meczu pomyślimy nad strategią przygotowań do barażu, a przede wszystkim skoncentrujemy się wykurowaniu z urazów - skomentował Filip Mościcki, rozgrywający Kraków Kings. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był imponujący w obronie i formacjach specjalnych Andrzej Gwóźdź. W ataku w końcu tak, jak spodziewali się włodarze Rebels zaprezentował się Marcus Ruffin, który regularnie taranował rywali. Na lepszą dyspozycję Ruffina na pewno wpłynęło to, że zaleczył kontuzję pleców, z którą zmagał się od początku rozgrywek. Ofensywą gości mądrze kierował drugi rozgrywający Adrian Mazurek. 

Numerem jeden w krakowskich szeregach był dzisiaj defensywny ligowy Patryk Jakubiec. Zawodnik ten często zatrzymywał rywali przed linią wznowienia akcji. Dobrze prezentował się też niezawodny Dominik Janda. W ataku wyróżnił się zdobywca jedynego przyłożenia dla Kings Szymon Wesołowski. 

Ostatni mecz w rundzie zasadniczej Kings rozegrają 18 czerwca na Śląsku. Rywalem będzie zdecydowany lider grupy - tyskie Sokoły. Dzień później, 19 czerwca Rebels na własnym boisku podejmą Tytanów Lublin.
 

Kraków Kings - AZS Silesia Rebels 6:27 (0:7, 0:14, 0:6, 6:0) 

I kwarta
0:7 przyłożenie Marcusa Ruffina po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Benjamin Bołdys)

II kwarta
0:14 przyłożenie Marcusa Ruffina po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Benjamin Bołdys)
0:21 przyłożenie Marcina Rosikonia po 5-jardowej akcji po podaniu Adriana Mazurka (podwyższenie za jeden punkt Benjamin Bołdys) 

III kwarta
0:27 przyłożenie Andrzeja Gwóździa po 14-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez Kings (podwyższenie za jeden punkt Benjamin Bołdys) 

IV kwarta
6:27 przyłożenie Szymona Wesołowskiego po 10-jardowej akcji biegowej
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Andrzej Gwóźdź (cornerback AZS Silesia Rebels)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
59% do 41% (39 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Outlaws 8 7/1 235 14
2. Dukes 8 7/1 202 14
3. Wilki 8 4/4 47 8
4. Seahawks S. 8 2/6 -99 4
5. Cougars 8 0/8 -385 0

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Falcons 8 8/0 357 16
2. Lions 8 5/3 -23 10
3. Rebels 8 4/4 -2 8
4. Kings 8 3/5 -50 6
5. Tytani 8 0/8 -282 0

Sonda

Czy którakolwiek z drużyn zagrozi w tym roku Panthers?