Patrioci i Pantery w finale

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 26 czerwca 2016 | Komentarze: 0

W rozegranych w dniach 25 i 26 czerwcach meczach półfinałowych juniorskich rozgrywek jedenastoosobowych - PLFA J-11 - Panthers Wrocław pokonali na wyjeździe Seahorses Mazowsze a Patrioci Poznań na własnym boisku zwyciężyli w starciu z Warsaw Eagles. Tym samym to Patriotów i Pantery zobaczymy w finale rozgrywek, który 9 lipca odbędzie się w Poznaniu. 

Tradycyjny finalista
Seahorses Mazowsze - Panthers Wrocław 6:36 

Przed sobotnim półfinałem PLFA J-11 trudno było wskazać faworyta - Sharks wygrali swoją grupę, Panthers ulegli raz, ale to wrocławianie są etatowymi mistrzami w rozgrywkach juniorskich. Ambitny i mocny zespół utworzony z zawodników z Płocka i Warszawy zadał cios jako pierwszy. Stało się to dzięki przyłożeniu Tymona Kardacha po podaniu Przemysława Pawłowskiego. Kilka minut później Koniki morskie ponownie były w ataku i znowu miały olbrzymią szansę na zdobycie punktów. Tym razem jednak drużyna z Mazowsza popełniła błąd, który po świetnej akcji powrotnej wykorzystał wrocławianin Kacper Ołdak. Po pierwszej kwarcie był remis. 

W drugiej odsłonie Pantery najpierw wyszły na prowadzenie po efektownej akcji Jakuba Wąsiela po podaniu Piotra Koziaka, by później wbić rywalom dodatkowe trzy punkty po skutecznym kopnięciu z pola w wykonaniu Kacpra Pawlaka. 

Rozsierdzone porażką z Patriotami Poznań w ostatnim meczu rundy zasadniczej Pantery nie spoczęły na laurach. Kolejne trzy przyłożenia w drugiej połowie pozwoliły wrocławianom odnieść bardzo przekonujące zwycięstwo. Dwukrotnie w roli głównej wystąpił Piotr Koziak - w trzeciej kwarcie obsłużył dobrym podaniem Kacpra Fiedziuka, a w czwartej sam wykończył serię krótkim biegiem na touchdown. Te akcje przedzielił return obronny Kacpra Korzelucha, który przechwycił podanie rozgrywającego Seahorses. Mecz zakończył się 28-punktowym zwycięstwem Panter i to one zagrają w finale ligi juniorskiej PLFA J-11. 

- Tym razem nasza droga do finału była trochę trudniejsza. Ten kubeł zimnej wody przed play-offami dobrze nam zrobił. Widać było koncentrację i rzetelne treningi naszych juniorów. Seahorses to bardzo dobra drużyna, która zasługuje na grę w meczu o mistrzostwo. Jest mi ich trochę żal, że spotkaliśmy się na tym etapie sezonu. Przed nami szansa na rewanż z starciu z Patriotami. To wymarzona sytuacja móc zagrać w finale na terenie drużyny, która przerwała naszą passę - skomentował Michał Rutkowski, trener Panthers Wrocław. 

- Zawiedliśmy dzisiaj w ofensywie. Kilka razy oddaliśmy piłkę rywalom po nieprecyzyjnych podaniach. Raz odzyskanie zgubionej przez nas piłki zamienili na przyłożenie. Defensywa musiała zdecydowanie za długo przebywać na boisku. W pewnym momencie zmęczenie dało się we znaki, ale na pewno formacja obrony zasługuje na wyróżnienie. Był to ciężki sezon, bo musieliśmy zmienić rozgrywającego, który wcześniej występował w trzeciej linii obrony. Przemysław Pawłowski musiał wejść w duże buty. Poprowadził nas do półfinału. To na pewno nie jest stracony sezon. Ponownie jesteśmy w krajowej czołówce. Naszym zawodnikom należą się słowa uznania - powiedział Paweł Pankau, członek sztabu szkoleniowego Seahorses. 

Seahorses Mazowsze - Panthers Wrocław 6:35 (6:6, 0:10, 0:6, 0:13) 

I kwarta
6:0 przyłożenie Tymon Kardacha po 9-jardowej akcji po podaniu Przemysława Pawłowskiego
6:6 przyłożenie Kacpra Ołdaka po 70-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez Seahorses 

II kwarta
6:13 przyłożenie Jakuba Wąsiela po 55-jardowej akcji po podaniu Piotra Koziaka (podwyższenie za jeden punkt Kacper Pawlak)
6:16 25-jardowe kopnięcie z pola Kacpra Pawlaka 

III kwarta
6:22 przyłożenie Kacpra Fiedziuka po 46-jardowej akcji po podaniu Piotra Koziaka 

IV kwarta
6:28 przyłożenie Kacpra Korzelucha po 12-jardowej akcji powrotnej po przechwycie
6:34 przyłożenie Piotra Koziaka po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kacper Pawlak) 

Mecz obejrzało 100 widzów

MVP spotkania: Piotr Koziak (rozgrywający Panthers Wrocław)
 

Thriller dla Wielkopolan
Patrioci Poznań - Warsaw Eagles 30:28 

W drugim półfinale triumfator Grupy Zachodniej PLFA J-11 podjął drugą drużynę Grupy Wschodniej. Jako pierwsi punkty uzyskali gospodarze, gdy podanie Witolda Gajewskiego spożytkować przyłożeniowo Maurycy Wawrzyniak. Gdy niedługo później powtórkę z podaniowej rozrywki zapewnił obronie Orłów Kaelina Coyne było już 14:0 dla poznanian. Młode Orły także postanowiły udowodnić, że mają duży potencjał w akcjach górą - touchdown juniorskiego weterana Aleksandra Kawiarowskiego po podaniu Tadeusza Bellaby pozwolił zmniejszyć prowadzenie rywali do 8 punktów. 

Radość warszawian nie trwała jednak długo. Już na początku drugiej kwarty, w następującym po przyłożeniu Eagles wykopie fantastycznie zachował się Michał Kamiński, który złapał piłkę niedaleko pola punktowego swojej drużyny i po pokonaniu z nią 85 jardów znalazł się endzone rywali. Do przerwy gospodarze prowadzili dwoma przyłożeniami. 

W trzeciej kwarcie zespół ze stolicy się przebudził. Piękny bieg Patricka Biskupskiego i krótki sprint Tadeusza Bellaby zniwelowały różnicę do 3 punktów. Po skutecznym podaniu do Aleksandra Jacka przy próbie podwyższenia za dwa, Orły przegrywały już tylko jednym oczkiem. 

Prawdziwy futbolowy thriller rozegrał się w ostatniej kwarcie. Przyłożenie ciężko pracującego w całym meczu poznanianina Antoniego Idziaka dało gospodarzom trochę oddechu. Jednak niedługo później Orły wyszły na prowadzenie - po raz pierwszy w dzisiejszym meczu. Dwa razy w roli głównej obsadził się Tadeusz Bellaby - najpierw wbiegł z piłką w pole punktowe, później skutecznie podwyższył za dwa na spółkę z odbierającym Aleksandrem Kawiarowskim. 

Jak na dreszczowiec przystało to ostatnia jego karta przyniosła emocjonujące rozwiązanie akcji. Poznanianie zbliżyli się do 10. jarda przed polem punktowym rywali. Na zegarze pozostały jednak tylko dwie sekundy. Szkoleniowcy Patriotów podjęli standardową decyzję przy jednopunktowym prowadzeniu rywali - na boisku pojawiła się formacja specjalna poznanian z Maurycym Wawrzyniakiem na czele. To do niego należało zagranie, którego stawką był awans do finału rozgrywek. Noga Wawrzyniaka nie zadrżała i piłka po 27-jardowym kopnięciu znalazła się między słupkami a nad poprzeczką bramki Eagles. Patrioci odnieśli największy triumf w długiej historii futbolu amerykańskiego w Wielkopolsce. Zapowiadają jednak, że sam awans do finału nie jest szczytem ich aspiracji. 

- Trochę się za bardzo wyluzowaliśmy po pierwszej połowie, w której kontrolowaliśmy przebieg gry. Kilka z przyłożeń Orłów było po naszych dużych błędach, co nie zmienia faktu, że był to bardzo dobry i wyrównany mecz. Szczególnie wiele problemów warszawianie sprawiali nam swoją grą podaniową. Bardzo się cieszymy, że po raz pierwszy w Poznaniu odbędzie się finał którejkolwiek z klas rozgrywkowych PLFA. Zwycięstwo w półfinale nie wyczerpuje naszych apetytów - skomentował Bartłomiej Kimnes, trener Patriotów Poznań. 

- Całe grono trenerskie jest bardzo dumne z naszych zawodników. Pokazali oni dzisiaj, że mimo iż nie byliśmy faworytami, to potrafimy grać jak drużyna. Chłopcy przekonali się dzisiaj boleśnie, że futbol to gra jardów i sekund. Niestety byliśmy tym razem po tej pokonanej stronie. Dzisiejszy mecz udowodnił, że futbol amerykański jest pięknym i emocjonującym sportem - powiedział Artur Górski, trener Warsaw Eagles. 

Patrioci Poznań - Warsaw Eagles 30:28 (14:6, 7:0, 0:14, 9:8)

I kwarta
8:0 przyłożenie Maurycego Wawrzyniaka po 30-jardowej akcji po podaniu Witolda Gajewskiego (podwyższenie za dwa punkty  Witold Gajewski)
14:0 przyłożenie Kaelina Coyne po 35-jardowej akcji po podaniu Witolda Gajewskiego
14:6 przyłożenie Aleksandra Kawiarowskiego po 30-jardowej akcji po podaniu Tadeusza Bellaby

II kwarta
20:6 przyłożenie Mikołaja Kamińskiego po 85-jardowej akcji powrotnej po wykopie (podwyższenie za jeden punkt Maurycy Wawrzyniak) 

III kwarta
21:12 przyłożenie Patricka Biskupskiego po 60-jardowej akcji biegowej
21:20 przyłożenie Tadeusza Bellaby po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie Aleksandra Jacka po podaniu Tadeusza Bellaby) 

IV kwarta
27:20 przyłożenie Antoniego Idziaka po 2-jardowej akcji biegowej
27:28 przyłożenie Tadeusza Bellaby po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Aleksander Kawiarowski po podaniu Tadeusza Bellaby)
30:28 27-jardowe kopnięcie z pola Maurycego Wawrzyniaka 

Mecz obejrzało 200 widzów

MVP spotkania: Antoni Idziak (running back Patriotów Poznań)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?