Podsumowanie 2. kolejki PLFA II

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 26 czerwca 2016 | Komentarze: 0

W rozegranej w dniach 25-26 czerwca drugiej rundzie zmagań w PLFA II zwycięstwa odniosły drużyny Hammers Łaziska Górne i Rhinos Wyszków. 

Mocne otwarcie Nosorożców

Rhinos Wyszków - Crusaders Warszawa 41:0

Wzmocnieni dwoma Amerykanami - Brianem Robinsonem i Michaelem Van Deripe - wyszkowianie z bardzo dobrym skutkiem sparowali przed rozpoczęciem swojego drugiego sezonu w PLFA II. W zeszłym roku, mimo 4 zwycięstw w 6 meczach nie udało im się awansować do play-off. Cele ligowego drugoroczniaka są jasno sprecyzowane - awans do play-off. 

Pierwszy tegoroczny test już w meczach o punkty do tabeli przyszło Nosorożcom rozgrywać przy okrutnym upale - słupki termometrów pokazywały ponad 35 stopni w cieniu. Po drugiej stronie boiska do boju stanęli przebudowujący się Crusaders Warszawa. 

Już pierwsza kwarta udowodniła siłę gospodarzy. Trzy podania na przyłożenie, które wykonał Amerykanin Michael Van Deripe pozwoliły Rhinos uzbierać 18 punktów. Odbiorcami rzutów byli, dwukrotnie Brian Robinson, raz Bartosz Szymański. Co bolesne dla defensywy Krzyżowców, każda z tych akcji miała ponad 30 jardów. Jeszcze przed przerwą hat-tricka skompletował duet Deripe - Robinson i po dwóch kwartach było 27:0 dla gospodarzy. 

Najlepszą szansę na zdobycie punktów Crusaders mieli w końcówce pierwszej połowy. Ich ambitne starania spełzły jednak na niczym. W pierwszej połowie defensywa wyszkowian funkcjonowała w konfiguracji z trzema liniowymi i czterema linebackerami. Po przerwie gospodarze wybrali wariant 4-3, co zupełnie zniwelowało niezłą w pierwszej połowie grę biegową Krzyżowców. 

Po wznowieniu gry gospodarze wykonali kolejne dwie akcje punktowe - znowu zaszaleli Deripe na spółkę z Robinsonem. Przyłożenie uzyskał też bardzo ciężko pracujący Tobiasz Jędrzejczyk, który popisał się w drugiej połowie świetnym, 60-jardowym biegiem. Jego wysiłek został nagrodzony 5-jardowym touchdownem - ostatnim tego dnia dla Nosorożców. Na rewanż Krzyżowcy będą mieli szansę 7 sierpnia, gdy na własnym terenie podejmą Rhinos. 

- Zawodnicy zrealizowali dzisiaj wszystkie założenia taktyczne. Byliśmy przygotowani na styl gry Crusaders. Spodziewaliśmy się jednak trochę większego oporu. Cieszy zwycięstwo na otwarcie sezonu. Naszym celem jest awans do PLFA I - powiedział Brian Robinson, gający trener Rhinos Wyszków. 

- To co dzisiaj się wydarzyło się w Wyszkowie to nasza katastrofa. Nie wiem co się stało, że tak źle się zaprezentowaliśmy. Mamy w składzie wielu nowicjuszy, którzy chyba trochę przestraszyli się Amerykanów w składzie Rhinos. Zdarzały nam się liczne błędy w realizacji planu gry. Wiedzieliśmy czego się po nich spodziewać, ale brakło konsekwencji i dyscypliny taktycznej - skomentował Marcin Miszczak, prezes Crusaders Warszawa. 

Kolejny mecz Rhinos rozegrają 31 lipca w stolicy - rywalem będą Warsaw Sharks B. 13 lipca Krzyżowcy podejmą na swoim terenie kolejną mocną drużynę z pierwszoligowymi aspiracjami - Green Ducks Radom. 

Rhinos Wyszków - Crusaders Warszawa 41:0 (20:0, 7:0, 14:0, 0:0)

I kwarta
7:0 przyłożenie Briana Robinsona po 35-jardowej akcji po podaniu Michaela Van Deripe (podwyższenie za jeden punkt Daniel Górski)
13:0 przyłożenie Briana Robinsona po 40-jardowej akcji po podaniu Michaela Van Deripe
20:0  przyłożenie Bartosza Szymańskiego po 40-jardowej akcji po podaniu Michaela Van Deripe (podwyższenie za jeden punkt Daniel Górski)

II kwarta
27:0 przyłożenie Briana Robinsona po 7-jardowej akcji po podaniu Michaela Van Deripe (podwyższenie za jeden punkt Daniel Górski) 

III kwarta 
34:0 przyłożenie Briana Robinsona po 50-jardowej akcji po podaniu Michaela Van Deripe (podwyższenie za jeden punkt Daniel Górski)
41:0 przyłożenie Tobiasza Jędrzejczyka po 5-jardowej akcji biegowej  (podwyższenie za jeden punkt Daniel Górski) 

Mecz obejrzało 500 widzów. 

MVP meczu: Tobiasz Jędrzejczyk (running back Rhinos Wyszków)

Młoty > Grzmoty

Rybnik Thunders - Hammers Łaziska Górne 4:20

Dla rybniczan debiut w tym roku przed własną publicznością bym tym ważniejszy, że tym razem mieli szansę zagrać na głównym obiekcie sportowym w swoim mieście. Potencjał frekwencyjny nie miał szans zostać wykorzystany, gdyż równolegle ze zmaganiami Młotów i Grzmotów toczył się mecz Polaków ze Szwajcarami na mistrzostwach Europy we Francji. 

Dużym utrudnieniem dla rybnickiego ataku była strata rozgrywającego Grzegorza Kozuba, który doznał eliminującej z gry kontuzji już w pierwszej kwarcie. Zastąpił go mający mniejsze doświadczenie boiskowe Remigiusz Bednarek. 

Po pozbawionej akcji punktowych pierwszej kwarcie, w drugiej błysnął najlepszy tego dnia na boisku running back zespołu z Łazisk Górnych Szymon Syposz. Jego 20-jardowy bieg jest pierwszym touchdownem Hammers w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Dzięki skutecznemu kopnięciu za jeden Roberta Słowioczka goście prowadzili 7:0. Taki wynik utrzymał się do przerwy. 

Skromna różnica punktowa została przez łaziszczan powiększona w trzeciej kwarcie po precyzyjnym podaniu Sebastiana Botora do Karola Szczepka i kapitalnej akcji powrotnej po przechwycie w wykonaniu Daniela Dutkiewicza. Przed rozpoczęciem ostatniej kwarty Młoty miały bezpieczną, 20-punktową przewagę. Zespół Wojciecha Grzybka nie złożył jednak broni. Na pocieszenie rybniczanie byli w stanie w ostatniej odsłonie dwa razy zatrzymać zawodników Hammers w ich polu punktowym. To przyniosło gospodarzom łącznie cztery punkty, ale nie pozwoliło pokonać dobrze dysponowanego beniaminka. Spotkanie zakończyło się zasłużonym triumfem zespołu z Łazisk Górnych 20:4. 

- Spodziewaliśmy się dużo trudniejszego pojedynku. W rewanżu z rybniczanami będzie na pewno dużo trudniej, bo Thunders będą mieli dodatkową motywację. Wygrana dzisiejszym meczu jest dla nas dużym impulsem do jeszcze cięższej pracy, tym bardziej że był to nas pierwszy oficjalny mecz. Mimo iż jesteśmy beniaminkiem, naszym celem jest awans do play-off. Będzie o to bardzo ciężko, ale jesteśmy w stanie zrealizować nasz plan - skomentował Aksel Kocyła, trener główny Hammers Łaziska Górne. 

- Ta porażka strasznie boli. Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek sezonu. Mimo iż wysoko przegraliśmy w sparingu z Green  Ducks Radom, to dzisiaj spodziewaliśmy się po sobie dużo więcej. Zabrakło szczególnie wykończenia. Nie wykorzystywaliśmy szans, a te potrafili zamienić na przyłożenia nasi rywale. To był jednak dopiero pierwszy mecz w tym sezonie. Otrząśniemy się z porażki i wznawiamy walkę o awans do play-off - powiedział Stanisław Hanzel, prezes Rybnik Thunders. 

Intrygująco zapowiadający się rewanż odbędzie się 13 sierpnia w Łaziskach Górnych. Jednak wcześniej obie drużyny czekają spotkania z innymi rywalami. 17 lipca w Opolu Thunders zmierzą się z Wolverines 6 dni później, 23 lipca Hammers zadebiutują ligowo na własnym boisku, gdy podejmą Pretorians Skoczów. 

Rybnik Thunders - Hammers Łaziska Górne 4:20 (0:0, 0:7, 0:13, 4:0)

II kwarta
0:7 przyłożenie Szymona Syposza po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Robert Słowioczek) 

III kwarta
0:13 przyłożenie Karola Szczepka po 30-jardowej akcji po podaniu Sebastiana Botora
0:20 przyłożenie Daniela Dutkiewicza po 68-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za jeden punkt Robert Słowioczek)

IV kwarta
2:20 dwa punkty dla Thunders (safety) po powaleniu zawodnika Hammers z piłką w jego polu punktowym
4:20 dwa punkty dla Thunders (safety) po powaleniu zawodnika Hammers z piłką w jego polu punktowym 

Mecz obejrzało 200 widzów. 

MVP meczu: Szymon Syposz (running back Hammers Łaziska Górne)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl