Triumfują i gaszą światło

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 25 października 2016 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 23 października w Płocku Turnieju Finałowym PLFA 8 mistrzostwo wywalczyła drużyna Warsaw OldBoys. Zespół ze stolicy pokonał w finale Mustangs Płock.

półfinał: Bielawa Owls - Warsaw OldBoys 0:8
W pierwszym półfinale OldBoys zmierzyli się z drużyną Bielawa Owls, która zdominowała swoich rywali w turniejach eliminacyjnych  i w turnieju ćwierćfinałowym. Przed starciem z warszawianami Sowy wygrały 6 spotkań nokautując kolejnych przeciwników. W meczu otwierającym drogę do finału przyszło bielawianom zmierzyć się z doświadczoną ekipą ze stolicy, która awansowała do Turnieju Finałowego, mimo trzech porażek z rywalem grupowym - Mustangs Płock.

Od początku półfinału warszawianie stawiali na twarde biegi, zwykle w wykonaniu Piotra Osuchowskiego, z rzadka przeplatane precyzyjnymi podaniami Romana Iwańskiego. Bielawianie mieli problemy z powstrzymywaniem gry dołem przeciwników. Atak Sów był bardziej zróżnicowany niż ten, który prezentowali OldBoys. Największą bolączką bielawian w ofensywie było to, że odbierający mieli problemy z opanowaniem piłki, wielokrotnie upuszczając futbolówkę. Decydujące o losach meczu akcje OldBoys wykonali w drugiej kwarcie - przyłożenie poparte skutecznym podwyższeniem za dwa punkty pozwoliły warszawianom awansować do finału.

półfinał: Mustangs Płock - Husaria Szczecin B 14:12
W drugim półfinale naprzeciw siebie stanęli gospodarze turnieju i druga drużyna Husarii Szczecin. Ekipy te miały okazję mierzyć się 3 października 2015 roku w Gorzowie, gdzie rozgrywany był Turniej Finałowy zeszłorocznej edycji PLFA 8. Wtedy górą byli płocczanie, który wygrali 26:6. Do tegorocznych zmagań „ósemkowych” szczecinianie zgłosili drużynę, która w połowie złożona była z debiutantów, ale jej ważną część stanowiło kilkunastu weteranów boisk PLFA. Spotkanie półfinałowe było bardzo wyrównane. Do przerwy gospodarze prowadzili 8:0, ale jeszcze przed rozpoczęciem czwartej odsłony Husaria zmniejszyła prowadzenie do dwóch oczek. W czwartek kwarcie Mustangs ponownie odskoczyli na 8 punktów. Husaria wykonała zmyłkową szarżę - występujący na pozycji running backa reprezentant Polski Marcin Kaim niespodziewanie dla rywali podał do Pawła Mizińskiego. Biegowa próba podwyższenia za dwa nie powiodła się i zespół z województwa zachodniopomorskiego był zmuszony próbować odzyskać piłkę po wykopie. Płocczanie zabezpieczyli jednak futbolówkę i to ta ekipa awansowała do finału. 

mecz o 3. miejsce: Bielawa Owls - Husaria Szczecin B 32:0
Mecz o trzecie miejsce był bardzo jednostronny. Podrażnione półfinałową porażką Sowy już w pierwszej połowie zdobyły łącznie 26 punktów. Po przerwie bielawianie dołożyli jedno przyłożenie i mecz zakończył się bezapelacyjnym triumfem zespołu z Dolnego Śląska.

finał: Warsaw OldBoys - Mustangs Płock 20:8
Potyczka, której stawką było złoto rozpoczęła się bardzo dobrze dla OldBoys. Już pierwsza seria w ataku warszawian przyniosła im przyłożenie. Długi ciąg zagrań oparty był głównie na biegach  Osuchowskiego, jednak touchdown zespół ze stolicy zdobył po 3-jardowym podaniu Iwańskiego do Szymona Modzelewskiego. W drugiej kwarcie Osuchowski popisał się krótkim biegiem na przyłożenie, po którym duet Iwański-Modzelewski ponownie znalazł sposób na wniesienie piłki w pole punktowe rywali. Do przerwy OldBoys prowadzili 14:0. Gdy po wznowieniu gry po przerwie Mustangi ponownie zgubiły piłkę w ataku, a trzeci touchdown zdobyli goście, wydawało się, że losy spotkania są przesądzone. Wtedy jednak piękną akcją powrotną po przechwycie (przy próbie podwyższenia za dwa w wykonaniu zespołu ze stolicy) popisał się Damian Gujgo i było 20:2 dla gości. Akcja ta nie zmieniła faktu, że Mustangs potrzebowali trzech posiadań piłki by doprowadzić do remisu, bądź wyjść na prowadzenie. Piękny „return” Gujgo zmobilizowała jednak gospodarzy do walki. Jeszcze przed końcem trzeciej odsłony ładną serię w ataku płocczan wykończył Daniel Bałdyga i było 20:8 dla OldBoys. Do końca spotkania warszawianie kontrolowali jednak jego przebieg i to OldBoys przypadło drugie z rzędu mistrzostwo PLFA 8.

- W całych rozgrywkach dysponowaliśmy wąskim, ale doświadczonym i wysoce zmotywowanym składem. Bielawianie byli przekonani, że nas pokonają, ale już kilka pierwszych zwarć na linii pokazało naszym rywalom, że czeka ich bardzo fizyczna przeprawa. W finale wygrało doświadczenie. O atak byliśmy spokojni. Zadaniem numer jeden było powstrzymanie piekielnie szybkich akcji biegowych w wykonaniu Damiana Kwiatkowskiego i Daniela Bałdygi. W imieniu przyjaciół z drużyny i swoim chciałbym podziękować dotychczasowym przeciwnikom. To już jest koniec. Gasimy światło – powiedział Łukasz Kustra, prezes Warsaw OldBoys.

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl