Z pompą finałowo w Bielawie

Autor: Bartosz Frydler Opublikowano dnia: 2 listopada 2016 | Komentarze: 0

W nadchodzący weekend w Bielawie odbędzie się turniej finałowy ośmioosobowych rozgrywek juniorskich, który jest jednocześnie zwieńczeniem futbolowego sezonu AD 2016.  O mistrzostwo zagrają juniorzy Angels Toruń, Bielawa Owls, Panthers Wrocław i Warsaw Eagles. Jak zapowiada prezes gospodarzy Przemysław Klinger turniej będzie miał wyjątkową, bezprecedensową w rozgrywkach juniorskich oprawę.

Mecze półfinałowe zostaną rozegrane jednocześnie na dwóch boiskach stadionu KS Bielawianka Bielawa, do tego mecze będzie można oglądać on-line w jakości high definition. Za prowadzenie imprezy będzie odpowiedzialny najlepszy futbolowy konferansjer w Polsce Dawid Biały, natomiast oglądający transmisję będą mogli posłuchać eksperckiego komentarza Piotra Bery. Każdy z meczów zwieńczy wręczenie nagród dla najlepszych zawodników. Mecz o trzecie miejsce i finał uświetnią efektowna oprawa pirotechniczna oraz występy cheerleaderek. Nie zabraknie również konkursów dla kibiców, a o najmłodszych zatroszczą się klubowe maskotki występujących drużyn.

O poziom sportowy również nie musimy się martwić, gdyż kibice, którzy przybędą do Bielawy obejrzą zmagania czterech najlepszych juniorskich drużyn w Polsce. W półfinałach spotkają się ze sobą Pantery z Orłami oraz Sowy z Aniołami.

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1811730885776956/ 

 

Panthers Wrocław (5-1) vs. Warsaw Eagles (4-2)

Młode Pantery są aktualnymi juniorskimi mistrzami i do nieodległej Bielawy pojadą bronić tytułu. Wrocławianie rozpoczęli sezon od wygrania Grupy Południowo-Zachodniej, w której mierzyli się z tyskimi Sokołami, oraz gospodarzami sobotniego turnieju - Bielawa Owls. Chociaż z Falcons Pantery poradziły sobie bez problemów, to gracze z Bielawy wyszli obronną ręką z pierwszego meczu i tylko lepszy bilans bezpośrednich spotkań dał wrocławianom im pierwsze miejsce w grupie. W turnieju półfinałowym Panthers najpierw uporali się z lubelskimi Tytanami, by w kolejnym zaciętym meczu jeszcze raz w tym sezonie pokonać bielawskie Sowy.

- Jak co roku, najgroźniejszych przeciwników należą Owls, z którymi w tym roku graliśmy już trzykrotnie i wszystkie te spotkania były bardzo wyrównane. Jednak nie lekceważymy naszego najbliższego przeciwnika Warsaw Eagles i na razie głównie na tym meczu się koncentrujemy. W składzie nastąpiła niemal całkowita zmiana warty. Moi podopieczni chcą powtórzyć sukces swoich kolegów, którzy mają na koncie cztery mistrzostwa. Jednak naszym głównym celem jest rozwój zawodników, którzy będą stanowić o sile zespołu seniorskiego w przyszłości. Już teraz mogą z podziwem spoglądać na starszych juniorów, którzy dobrze prezentowali się w rezerwach naszej drużyny seniorskiej. Oczywiście piąte złoto byłoby wisienką na torcie tak wspaniałego sezonu. Ale z duma przyjmiemy również każdy inny wynik - zapowiada Michał Rutkowski, trener juniorów Panthers Wrocław.

Juniorzy Eagles zostali przydzieleni do Grupy Północno-Wschodniej, w której mierzyli się z Mustangs Płock, Primacol Lowlanders Białystok oraz Warsaw Sharks. Orły wygrały tę grupę, co nie było tak oczywiste po pierwszym turnieju, w którym Eagles ulegli Rekinom sześcioma punktami. W drugim turnieju juniorzy najstarszej polskiej drużyny dwukrotnie pokonali gospodarzy Mustangs Płock, oba mecze wygrywając różnicą zaledwie dwóch punktów. Jak się okazało na turnieju półfinałowym w Inowrocławiu dwupunktowa wygrana to chyba ulubiony rezultat stołecznej drużyny, gdyż po raz kolejny taką różnicą Orły wygrały mecz, tym razem ze Stalą Gorzów Wielkopolski. To zwycięstwo dało awans do turnieju finałowego.

Angels Toruń (5-1) vs. Bielawa Owls (4-2)

Toruńscy zawodnicy rozpoczęli sezon w Grupie Centralnej od małego falstartu, gdy dali się ograć Kozłom Poznań 18:12. Natomiast kolejne mecze to pasmo pięciu zwycięstw. Najpierw dwukrotnie, wyraźnie pokonali juniorów Bydgoszcz Archers, by w finale grupy odegrać się Wielkopolanom z nawiązką. W turnieju półfinałowym Anioł nie znalazły mocnych i wygrały oba mecze, najpierw ponownie z poznańskimi Kozłami, a w meczu o pierwsze miejsce czterema punktami z Warsaw Eagles.

Gospodarze sobotniej rywalizacji, podczas każdego z tegorocznych turniejów musieli mierzyć się z wrocławskimi Panterami i co najważniejsze jako jedyni w trzyletniej juniorskiej historii drużyny ze stolicy Dolnego Śląska wyszli z jednego z tych meczów zwycięsko. Finałowy mecz turnieju w Krakowie przegrali 6:12, czyli dokładnie w takim samym stosunku, jak rok temu w finale w Poznaniu. Pozostałym tegorocznym przeciwnikom nie dawali większych szans na wygrane, odprawiając Tychy Falcons i Kraków Kings z kwitkiem.  

- W tegorocznym sezonie juniorskim udało nam się zawędrować już naprawdę daleko, co jest pozytywnym zaskoczeniem. Młodzieżowa rywalizacja w formule ośmioosobowej jest znowu na jesieni, co co nie jest dla nas dobre, bo bardzo ciężko nam o solidne treningi w okresie wakacyjnym. Trochę obawialiśmy się tego sezonu, ale na szczęście udało na się zbudować drużynę która jest w finałach. Chłopaki grają świetnie, bardzo dobrze radzi sobie nowy rozgrywający Tomasz Dymkowski. Jesteśmy skupieni i zmotywowani. Byłoby znakomicie gdyby udało nami się ponownie stanąć na podium rozgrywek juniorskich. Przy odrobinie szczęścia może nam się to udać - zapowiada Paweł Sołtysiak, trener Bielawa Owls.

W nadchodzącym turnieju możemy spodziewać się wielu emocji. Każda z drużyn ma już na koncie przynajmniej jedną porażkę, więc tak naprawdę każdy może wygrać z każdym. Dodatkowo, wszystkie cztery drużyny brały udział w finałowym turnieju rok wcześniej w Poznaniu, co oznacza, że zarządy finalistów wykonują świetną pracę z młodzieżą i już wkrótce ich kluby będą zbierały owoce tej pracy w futbolu seniorskim. 

Bartosz Frydler