CENTRUM MECZOWE 25 marca, 2017 17:15

Falcons
Tychy
20
0 I 0
0 II 23
6 III 13
14 IV 6
- OT -
42
Eagles
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Młodość vs. Doświadczenie?

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 22 marca 2017 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 17:15, na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Tychach, Sokoły rozpoczną swoją przygodę w Toplidze. Rywalem beniaminka będzie najstarszy klub futbolowy w Polsce - Warsaw Eagles.

Gospodarz: Tychy Falcons (0-0)
Gość: Warsaw Eagles (0-0)
Data i godzina: 25 marca, godz. 17:15
Stadion: boisko boczne Stadionu Miejskiego w Tychach, ul. Edukacji 7, Tychy
Liga: Topliga
Bilety: 5 zł

Historia warszawskich Orłów sięga końca ubiegłego wieku. Eagles są jedynym klubem PLFA, który powstał jeszcze w latach 90-tych. Dla porównania Sokoły pojawiły się na futbolowej mapie kraju niemal dekadę później. Reprezentanci Warszawy celebrowali zdobycie mistrzostwa Polski w pierwszym, a także trzecim sezonie ligowej rywalizacji. Od tych wydarzeń minęły trzy długie lata i dopiero wtedy Falcons zainaugurowali swój udział w PLFA II. Porównanie historii obydwu zespołów nie pozostawia żadnych wątpliwości. Orły to prawdziwi pionierzy futbolu nad Wisłą, a Sokoły są ambitnymi pretendentami, którzy szybko rozpoczęli wysokie loty. Sytuacja teoretycznie jest jasna i klarowna, ale jak się okazuje, pierwsze wrażenie bardzo często bywa mylące.

Koordynator ofensywy Falcons, Michał Kołek, był w roku 2007, wraz z AZS Silesia Miners, sprawcą... pierwszej ligowej porażki Eagles. Obecnie w składzie Sokołów znajdziemy blisko dwudziestu zawodników z topligowym doświadczeniem. Przyglądając się głębiej zestawieniom obydwu klubów dowiemy się, że reprezentanci Tychów są średnio o pół roku starsi, a do tego grają w

Myślę, że powinniśmy odejść od łatki stażu, która jest całkowicie niemiarodajna i poza poważnie brzmiącym „naj” nie przekłada się na nasze wyniki w ostatnich sezonach.
Filip Szczęski, gracz drugiej linii obrony Warsaw Eagles

futbol... o sezon dłużej od swoich warszawskich rywali. Weterani pamiętający najlepsze czasy: Miners, Rebels, Steelers, Lions – oni wszyscy tworzą fundament, na którym zbudowano siłę tyskiego beniaminka. Bardzo niewiele klubów w historii PLFA może pochwalić się zgromadzeniem takiego bagażu doświadczeń jeszcze przed topligowym debiutem. W najbliższą sobotę przekonamy się, czy Sokołom uda się uniknąć „płacenia frycowego”, jakie często spotyka drużyny po awansie do wyższej klasy.

- Każdy z Sokołów chce udowodnić, że choć jesteśmy beniaminkiem, to mało jest osób w składzie, które mają mentalność „żółtodzioba”. Jesteśmy przygotowani ofensywnie i defensywnie. Skład mamy bogaty w reprezentantów Polski oraz graczy, którzy zakosztowali już topligowej rywalizacji. Każdy z nich może bez problemu konkurować z rywalami na najwyższym poziomie rozgrywkowym w naszym kraju. Dla mnie jako skrzydłowego największym wyzwaniem będzie pokonanie jednego z najlepszych graczy trzeciej linii defensywy, Antoniego Omondi. Nie mogę się doczekać! - powiedział Grzegorz Dominik, skrzydłowy Tychy Falcons.

Warszawskie Orły również z wielką niecierpliwością oczekują sobotniego starcia. Klub został mocno odmłodzony, a na szansę zaprezentowania swoich umiejętności liczą rewelacyjni wychowankowie, którzy przed rokiem wywalczyli juniorskie srebro. Choć drużynę na rzecz Warsaw Dukes opuściło kilku kluczowych zawodników, to Eagles wciąż pozostają jedną z czołowych ekip w kraju. Są jedynym klubem, który każdy z jedenastu sezonów ligowej rywalizacji kończył awansując do fazy playoffs. Wiele wskazuje na to, że triumf nad Falcons będzie kluczowy jeśli ta wspaniała passa ma zostać podtrzymana.

- Dzięki zmianie systemu oraz podejścia dostosowanego do europejskich realiów Eagles znowu stali się monolitem. Myślę, że powinniśmy odejść od łatki stażu, która jest całkowicie niemiarodajna i poza poważnie brzmiącym „naj” nie przekłada się na nasze wyniki w ostatnich sezonach. Ciężko mówić o doświadczeniu w przypadku drużyny, która przechodzi etap przebudowy demograficznej. Dlatego też, standardowo, nie stawiam nas w pozycji faworyta. Falcons podobnie jak Lowlanders mogą w swoim pierwszym sezonie w Toplidze postawić bardzo twarde warunki. Jak każdemu rywalowi należy im się szacunek i na pewno nie można ich lekceważyć. Nastawiam się na dobry i twardy mecz po obydwu stronach piłki – powiedział Filip Szczęski, gracz drugiej linii obrony Warsaw Eagles.

Zarówno dla Falcons, jak i Eagles sobotni rywal wydaje się być idealnym, aby zademonstrować futbolowej Polsce swoją aktualną siłę. Sokoły mają za sobą sezon dominacji, ale miał on miejsce na niższym poziomie rozgrywkowym i z całą pewnością nie uda się go powtórzyć w Toplidze. Orły z roku na rok coraz mocniej oddalają się od ścisłej czołówki i zrobią wszystko, aby odwrócić niepokojący trend. Inauguracja w Tychach zapowiada się bardzo smakowicie. Tego meczu, po prostu, nie można przegapić.

Dawid Biały
d.bialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
52% do 48% (213 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 6 6/0 233 12
2. Seahawks 6 4/2 106 8
3. Lowlanders 6 4/2 74 8
4. Eagles 6 3/3 43 6
5. Falcons 6 3/3 -58 6
6. Husaria 6 1/5 -180 2
7. Outlaws 6 0/6 -218 0

Sonda

Czy byłeś/byłaś na The World Games we Wrocławiu?