CENTRUM MECZOWE 25 marca, 2017 12:00

Kings
Kraków
28
7 I 0
14 II 0
7 III 0
0 IV 6
- OT -
6
Rebels
Katowice
rozwiń ͮ
 

Rebeliantom zabrakło amunicji

Autor: Mariusz Tkaczyk Opublikowano dnia: 25 marca 2017 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 9 marca meczu drugiej kolejki PLFA I Kraków Kings pokonali na swoim boisku Silesię Rebels 28:6. 

Sobotni rywale do meczu przystąpili z takimi samymi ambicjami. Drużyna Kings chciała wejść w zwycięski rytm w swoim pierwszym meczu, natomiast ekipa Rebels pragnęła podtrzymać zwycięską passę po triumfie nad Gliwice Lions w poprzedniej kolejce. Dla podopiecznych trenera Dawida Ostręgi było to o tyle ważne, by zamazać plamę po poprzednim, nieudanym sezonie zespołu z Krakowa. 

Był to idealny mecz na wejście w sezon. Gdy mocna defensywa Rebels blokowała nasze biegi, postanowiliśmy ich „rozrzucać” - z pozytywnym skutkiem.
Beniamin Iwanicki, skrzydłowy Kraków Kings

Początek spotkania nie był najlepszy w wykonaniu gości. W ich pierwszej ofensywnej serii podanie Grzegorza Kozuba zostało przejęte przez Sebastiana Szarka. Zagranie to było niefortunne, ponieważ zostało wykonane na 30 jardzie połowy Rebels. Z tego prezentu skorzystali Królowie, po których krótkiej serii ofensywnej w polu punktowym znalazł się Filip Mościcki. Katowiczanie próbowali różnych sposobów na zaskoczenie krakowian. Po długim ciągu zagrań, w którym akcje podaniowe przeplatane były biegami nie udało się jednak wyrównać wyniku spotkania. 

Druga kwarta po raz kolejny należała do Kings. Częstym celem podań Filipa Mościckiego był późniejszy MVP spotkania Beniamin Iwanicki. Zawodnik ten zameldował się w polu punktowym po akcji podaniowej, podwyższając prowadzenie swojego zespołu. Rebelianci podejmowali próbę nawiązania walki. Ich kolejny drive polegał na skutecznych podaniach do bardzo dobrze dysponowanego dziś skrzydłowego Konrada Paruszewskiego. Gdy wydawało się, że ten zryw może przynieść pierwsze punkty, kolejnym przechwytem popisał się  Sebastian Szarek. Mecz zamienił się wtedy w futbolowe szachy, a szansę na punkty miały obie drużyny. Następny cios należał jednak do Kings, gdy po spektakularnej akcji, której rezultatem powinno być przejęcie piłki przez Rebels, tight end Królów Łukasz Korpak złapał piłkę w polu punktowym. 

Przy rezultacie 21:0 emocje zdecydowanie opadły. W obu ekipach szansę dostali zmiennicy, a posiadanie piłka często zmieniała posiadanie. Zmiana wyniku nastąpiła w trzeciej kwarcie, gdzie po raz kolejny współpraca na linii Iwanicki – Mościcki zaowocowała przyłożeniem. Warte odnotowania jest przejęcie piłki przez Jarosława Satkowskiego po nieudanym podaniu młodego Maksymiliana Samela, który od drugiej połowy prowadził ofensywę Rebeliantów. Ostatnie przyłożenie należało do gości, którzy po udanej akcji biegowej Jana Trojniaka nie wracają do Katowic bez zdobyczy punktowej. Kings wygrali dzięki skutecznej defensywie i dobrze dysponowanej ofensywie podaniowej, która przyniosła im aż trzy przyłożenia. 

- Był to idealny mecz na wejście w sezon. Gdy mocna defensywa Rebels blokowała nasze biegi, postanowiliśmy ich „rozrzucać” - z pozytywnym skutkiem. W porównaniu z poprzednim rokiem, gdy w związku z problemami ze skrzydłowymi koncentrowaliśmy się na akcjach biegowych, w tym roku nasza ofensywa stanowi zagrożenie zarówno z góry jak i z dołu – podsumowuje mecz Beniamin Iwanicki, skrzydłowy Kraków Kings. 

Wyczynem godnym pochwały jest duża liczba przechwyceń piłki przez trzecią linię defensywy. - Uważam, że zdaliśmy nasz test. Założeniem spotkania było wygrać na otwarcie i nam się to udało. Widzimy jeszcze w naszej grze drobne błędy, ale cieszy fakt, że pomimo usterek dowieźliśmy do końca spotkania spore zwycięstwo – stwierdził Jarosław Satkowski, kapitan obrony Królów. Wyróżnić należy także linebackera Dominika Jandę, który zatrzymywał dziś dużo akcji biegowych Rebeliantów. Bliskim zanotowania dwupunktowej akcji w obronie był liniowy gospodarzy Szymon Sroka. 

W Katowickiej ekipie wyróżnili się Konrad Paruszewski oraz Jan Trojniak. Zawodnicy ci wiedli prym w ofensywie, bardzo często w kluczowych momentach pozwalając na dotrzymywanie kroku rywalom. Dobrze pracowała też linia defensywna wspierana przez linebackerów. W pierwszym szeregu obronnym wyróżnił się Sebastian Tyrka.

- Na pewno nie jest to uczucie, którego oczekiwaliśmy. Wynik ten nie jest takim, jaki chcieliśmy osiągnąć. Jesteśmy po po niezadowoleni z naszej gry. Mamy wiele do poprawy. Przez dwa tygodnie dzielące nas od kolejnego meczu chcemy się skupić na wyeliminowaniu błędów - podsumował Jan Trojniak, biegacz Silesia Rebels. 

Swoje kolejne mecze Kraków Kings oraz Silesia Rebels rozegrają z drużyną Warsaw Dukes. Krakowianie przetestują warszawian 2 kwietnia w Ząbkach. Rebelianci podejmą Książęta tydzień później w Katowicach.
 

Kraków Kings – Silesia Rebels 28:6 (7:0; 14:0; 7:0; 0:6) 

I kwarta
6:0 przyłożenie Filipa Mościckiego po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

II kwarta
13:0 przyłożenie Beniamina Iwanickiego po 10-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego
19:0 przyłożenie Łukasza Korpaka po 20-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za dwa punkty Łukasz Korpak po podaniu Filipa Mościckiego) 

III kwarta
27:0 przyłożenie Beniamina Iwanickiego po 20-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń) 

IV kwarta
28:6 przyłożenie Jana Trojniaka po 10-jardowej akcji biegowej. 

Mecz obejrzało 600 widzów. 

MVP meczu: Benianim Iwanicki (skrzydłowy Kraków Kings)

 

Mariusz Tkaczyk
tkaczykmariusz91@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
52% do 48% (95 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 8/0 171 16
2. Dukes 8 4/4 100 8
3. Rebels 8 4/4 -19 8
4. Wilki 8 4/4 20 8
5. Lions 8 0/8 -272 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 8 8/0 266 16
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 8 4/4 -22 8
4. Rhinos 8 2/6 -96 4
5. Archers 8 1/7 -144 2

Sonda

Czy Polacy pokonają Francuzów w półfinale turnieju futbolowego podczas TWG?