CENTRUM MECZOWE 1 kwietnia, 2017 16:30

Archers
Bydgoszcz
6
0 I 0
0 II 0
0 III 7
6 IV 13
- OT -
20
Kozły
Poznań
rozwiń ͮ
 

Niecodzienna sytuacja

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 30 marca 2017 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 16:30, na stadionie przy ul. Sielskiej w Bydgoszczy, zostanie rozegrany mecz trzeciej kolejki PLFA I, w którym Archers Bydgoszcz podejmą Kozły Poznań.

Gospodarz: Archers Bydgoszcz (0-2)
Gość:  Kozły Poznań (1-0)
Data i godzina: 1 kwietnia, godz. 16:30
Stadion: ul. Sielska 12, Bydgoszcz - Fordon
Liga: PLFA I
Bilety: 10 zł (dzieci do siódmego roku życia wchodzą bezpłatnie)

Gospodarze nadchodzącego starcia na razie rozegrali jedno spotkanie więcej od swoich przeciwników, ale dwie porażki stawiają ich w mało komfortowej sytuacji. O ile za stratę punktów w pierwszym starciu, z Rhinos Wyszków, można było obwinić warunki atmosferyczne, to w drugim odebrali solidną lekcję futbolu od bardziej doświadczonych Rekinów z Warszawy. Największe problemy zdawała się mieć formacja ofensywna czego efektem było aż 60 rozegranych przez obronę akcji w czasie dwóch pierwszych kwart. W czym, zatem, tkwi problem bydgoskiej drużyny? - Pierwsza kwarta z Rhinos i druga z Sharks pokazała nasz faktyczny potencjał. Największy wróg to... my sami, czyli błędy i niedociągnięcia. Przez ostatni tydzień pracowaliśmy nad poprawą komunikacji i dyscypliny. Te dwa elementy zostały naprawione i na mecz wyjdziemy w pełni skoncentrowani i zmobilizowani - tłumaczy Maciej Kalinowski, prezes Archers Bydgoszcz.

Atmosfera w drużynie jest całkowicie inna niż przed rokiem. Damian Łuc już od pierwszych treningów wprowadził żelazną dyscyplinę, dzięki której okres przygotowawczy został solidnie przepracowany. W każdym z nas jest wiele determinacji i ogromna mobilizacja, by na nowo pisać historię klubu, który przecież tak wiele znaczy dla polskiego futbolu.
Bartosz Woch, biegacz zespołu Kozły Poznań

Mimo wszystko, Łucznicy posiadają argumenty ku temu, by wygrywać kolejne spotkania. Ze słabo spisującej się linii ofensywnej na pewno warto wyróżnić Mariusza Wilczka i Krzystofa Jaranowskiego. Ten pierwszy przed sezonem schudł aż 20 kg, co jednak nie przełożyło się na jego dyspozycję. Nienaganna technika i siła pozwalają mu skutecznie konkurować z o wiele większymi od niego zawodnikami. Natomiast drugi z nich jeszcze przed rokiem występował jako linebacker, a wkomponował się w nową formację jak weteran. Na uwagę zasługują także: skrzydłowy Marcin Spłocharski, grający na pozycji defensive back; Mateusz Marciniak i Czarek Szczerba oraz o rozgrywający Philip Villanueva.

Ich najbliżsi rywale – Kozły to spadkowicz z Topligi. Po wylądowaniu w PLFA I ich forma była dla wszystkich wielką zagadką. Kibice w Poznaniu na pierwsze zwycięstwo czekali ponad rok, oglądając jedynie frustrację i całkowitą bezsilność zespołu prowadzonego przez dwóch szanowanych trenerów. To skłoniło zarząd do głębokiej refleksji, której skutkiem była gruntowna przebudowa. Ostatecznie w składzie znalazło się aż 60-ciu czynnych zawodników, z czego w większości to juniorzy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z sekcją seniorską. Trenera głównego również daleko nie szukano, gdyż na to stanowisko powołano Damiana Łuca. Inauguracyjny pojedynek na Golęcinie z Rhinos Wyszków pokazał, że decyzje te to strzał w dziesiątkę. Długo oczekiwane, 16-punktowe, zwycięstwo to nie tylko przerwanie niechlubnej passy, ale zapowiedź nowej, lepszej jakości i przyszłości. - Atmosfera w drużynie jest całkowicie inna niż przed rokiem. Damian Łuc już od pierwszych treningów wprowadził żelazną dyscyplinę, dzięki której okres przygotowawczy został solidnie przepracowany. W każdym z nas jest wiele determinacji i ogromna mobilizacja, by na nowo pisać historię klubu, który przecież tak wiele znaczy dla polskiego futbolu - mówi z przekonaniem Bartosz Woch, biegacz poznańskiego zespołu.

Mogłoby się wydawać, że młodzi zawodnicy będą potrzebowali czasu, aby odnaleźć się w nowej dla nich rzeczywistości. Nic z tych rzeczy! Swoją postawą na boisku pokazali, że nie mają żadnych skrupułów i będą realnym zagrożeniem dla każdego przeciwnika. Wojciech Perz, Paweł Wdowiński, Filip Koźlik, Piotr Skrzyniarz, Antoni Idziak, to nazwiska warte zapamiętania, gdyż może być o nich w tym sezonie głośno. - Juniorzy nie odstawali od nas o krok na treningach. Można powiedzieć, że swoją postawą mobilizowali do jeszcze cięższej pracy. Mają się od kogo uczyć, bo przecież Szymon i Patryk Barczakowie to świetni mentorzy. Oni cieszą się, że trenują z tak doświadczonymi futbolistami, a my, że mamy z kim grać i doskonalić swoje umiejętności - wspomina Woch. Wszystko wskazuje na to, że futbol w Poznaniu powoli wraca na właściwe tory. Mieszanka świeżości i doświadczenia wydaje się idealną recepturą na przywrócenie świetności jednego z najstarszych klubów w Polsce. – Potrzebowaliśmy tego odbicia od dna. To przywróciło radość i motywację. Zamierzamy dalej iść w tym kierunku – oznajmia Woch.

„Do trzech razy sztuka” - z takim nastawieniem będą wychodzić na murawę gospodarze, którzy w końcu chcą zwyciężyć. Przed nimi jednak nie lada wyzwanie, bo poznanianie przyjadą na fali zwycięstwa, głodni kolejnych sukcesów. Łucznicy muszą przezwyciężyć swoje problemy mentalne, podczas gdy Kozły, po raz pierwszy od dawna, jadą na mecz w roli faworyta. Kto się lepiej odnajdzie w tej niecodziennej sytuacji?

Jakub Kaczmarek
kaczmarek.jak94@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
44% do 56% (81 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 8/0 171 16
2. Dukes 8 4/4 100 8
3. Rebels 8 4/4 -19 8
4. Wilki 8 4/4 20 8
5. Lions 8 0/8 -272 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 8 8/0 266 16
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 8 4/4 -22 8
4. Rhinos 8 2/6 -96 4
5. Archers 8 1/7 -144 2

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?