CENTRUM MECZOWE 9 kwietnia, 2017 12:00

Rebels
Katowice
26
7 I 0
6 II 0
0 III 13
13 IV 7
- OT -
20
Dukes
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Zapomnieć o królewskiej wpadce

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 5 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 12:00, na boisku bocznym Stadionu Śląskiego, zostanie rozegrany mecz czwartej kolejki PLFA I. Silesia Rebels podejmie Warsaw Dukes.

Gospodarz: Silesia Rebels (1-1)
Gość: Warsaw Dukes (2-1)
Data i godzina: 9 kwietnia, godz. 12:00
Stadion: boisko boczne Stadionu Śląskiego, ul. Katowicka 10, Chorzów
Liga: PLFA I
Bilety: 10 zł (dzieci i młodzież do 16 roku życia wstęp bezpłatny)

Choć obydwie ekipy prezentują mocno odmienny styl gry to ich potyczki z Kraków Kings miały bardzo podobny scenariusz. Zarówno jedni jak i drudzy zaczęli od kosztownych błędów, by później bez wielkiego skutku gonić prowadzącego rywala. Królowie zdołali pozbawić uczestników niedzielnego starcia szans na perfekcyjny sezon, a przy okazji zdołali wskoczyć na pierwsze miejsce w grupie. Tak Rebels, jak i Dukes zawalczą o to, by możliwie najszybciej zamazać złe wrażenie po „królewskiej wpadce”.

Atak Rebels może nie sieje grozy, ale ich defensywa to bardzo solidnie grająca formacja. Silesia wywiera olbrzymią presję swoją linią defensywną i będziemy się musieli ostro napracować, aby się temu przeciwstawić.
Krzysztof Ufnal, prezes Warsaw Dukes

Gospodarze batalii, która odbędzie się na boisku bocznym Stadionu Śląskiego w Chorzowie, legitymują się bilansem 1–1. Na otwarcie sezonu pewnie odprawili z kwitkiem Lions, by później, po serii strat, w średnich humorach wracać z Krakowa. Szykując się do swojej pierwszej potyczki z Dukes stawiają na agresywną obronę, która jest ich znakiem firmowym. Liczą, że tym razem trzecia linia defensywy zaprezentuje się lepiej i będzie w stanie skutecznie zatrzymywać akcje podaniowe rywala. Dyspozycja liniowych ma być najmniejszym kłopotem klubu. Formacja prowadzona przez reprezentanta Polski, Sebastiana Tyrkę ma wywierać nieustanny nacisk na Avery'ego Nelomsa dając mu możliwie najmniej czasu na kreowanie ataku Książąt.

Właśnie ten Amerykanin wraz ze znakomitym korpusem skrzydłowych najbardziej potrzebuje szybkiej poprawy. Rozgrywającemu Dukes przytrafiło się przed tygodniem sporo błędów, które ustawiły spotkanie o fotel lidera na pierwszoligowym południu. Choć później Książęta zdołali nawiązać walkę, to nie wystarczyło im czasu na odrobienie całości strat. Ekipa licząca na końcowe zwycięstwo w grupie, podobnie jak rok temu musiała uznać wyższość rywala z południa. Co ciekawe, Kings byli pierwszą nietopligową ekipą, która zdołała pozbawić warszawian wygranej. Warto podkreślić, że poza „królewską wpadką” Dukes prezentowali się jak do tej pory znakomicie. Na ich koncie są już dwa pewne i wysokie zwycięstwa z Lions oraz Wilkami. Kolejny triumf może stołecznych bardzo mocno przybliżyć do playoffs.

 - To starcie nie będzie należało do łatwych, ale mamy głód zwycięstwa i potrzebę udowodnienia, że południe kraju jest mocniejsze od północy. Maksymalnie wykorzystaliśmy przerwę od ostatniego meczu. Skupiliśmy się na poprawie słabych punktów, a także wyeliminowaniu błędów, jakie popełniliśmy w Krakowie. Nie ukrywamy, że za największe zagrożenie ze strony rywala uważamy ich rozgrywającego, Avery'ego Nelomsa. Na nim zamierzamy skupić największą uwagę. Dokładnie przeanalizowaliśmy dotychczasowe poczynania Dukes i jesteśmy gotowi – powiedziała Agnieszka Pałka, prezes Silesia Rebels.

 - Porażki z Kings nie traktowałbym w kategoriach wielkiej sensacji. Zdecydowanie większą jest dla mnie fakt, że na własne życzenie straciliśmy 19 punktów, oddając piłkę rywalowi w początkowej fazie meczu blisko własnego pola punktowego. Kings są dobrym i doświadczonym zespołem, który tylko czekał na takie prezenty. Czapki z głów, bo wykorzystali je bezlitośnie. Pomimo porażki atmosfera w klubie jest dobra. Nie odpuściliśmy i losy meczu ważyły się do ostatniej chwili. Jest wiele ekip, które po pierwszej kwarcie zakończonej 0:26 dałoby sobie spokój. My pokazaliśmy mistrzowski charakter i obronę. Wyjazd do Katowic będzie bardzo wymagający. Atak Rebels może nie sieje grozy, ale ich defensywa to bardzo solidnie grająca formacja. Silesia wywiera olbrzymią presję swoją linią defensywną i będziemy się musieli ostro napracować, aby się temu przeciwstawić – powiedział Krzysztof Ufnal, skrzydłowy Warsaw Dukes.

Przy okazji drugiego w sezonie meczu domowego Rebels znów zapowiadają moc atrakcji. Poza sportowymi emocjami kibice mogą liczyć na: food trucki, konkursy z nagrodami, a także animacje dla najmłodszych. Specjalna niespodzianka czeka na najwierniejszych kibiców, którzy na stadionie pojawią się jako pierwsi. Wizyta na meczu futbolu amerykańskiego to idealne uzupełnienie niedzielnego spaceru po Parku Śląskim.

Dawid Biały
d.bialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
46% do 54% (81 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 8/0 171 16
2. Dukes 8 4/4 100 8
3. Rebels 8 4/4 -19 8
4. Wilki 8 4/4 20 8
5. Lions 8 0/8 -272 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 8 8/0 266 16
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 8 4/4 -22 8
4. Rhinos 8 2/6 -96 4
5. Archers 8 1/7 -144 2

Sonda

XII SuperFinał: kto zostanie mistrzem Topligi?