CENTRUM MECZOWE 8 kwietnia, 2017 16:00

Falcons
Tychy
34
6 I 0
8 II 0
7 III 0
13 IV 0
- OT -
0
Husaria
Szczecin
rozwiń ͮ
 

Punktowali... bez rozgrywającego

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 8 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 8 kwietnia meczu trzeciej kolejki Topligi Tychy Falcons pokonali na własnym terenie Husarię Szczecin 34:0. 

Drugi epizod Topligowej przygody dał Sokołom zwycięstwo. Zostało wywalczone w świetnym stylu, pomimo mocno okrojonego potencjału ofensywnego. Falcons nie zdecydowali się na ryzyko gry z wykorzystaniem kontuzjowanego Shane'a Truelove'a. Decyzja podyktowana troską o zdrowie rozgrywającego opłaciła się, a Amerykanin otrzymuje dwa dodatkowe tygodnie na doprowadzenie się do meczowej dyspozycji. Gruntownie przemeblowany atak zaprezentował się dużo lepiej niż w meczu otwarcia z Eagles, choć początek spotkania nie należał dla tyszan do najłatwiejszych. 

Praca, praca, praca. Niezliczone ilości powtórzeń. Dwa tygodnie od meczu z Eagles przepracowaliśmy na najwyższych obrotach. Udowodniliśmy, że szybko jesteśmy w stanie przygotować skuteczny plan taktyczny.
Michał Kołek, koordynator ofensywy Tychy Falcons

Jako pierwsi piłkę odbierali goście, a ich ofensywę próbował prowadzić ... wyraźnie kulejący Martay Mattox-Hall. Agresywna postawa Sokołów nie dawała mu wystarczającej ilości czasu i szybko zakończyła pierwszą serię rywala. Gospodarze zaskoczyli szczecinian ustawieniem w formacji „wildcat”, która pozwalała na wykorzystanie pełni umiejętności Jacka Wróblewskiego. Długi bieg wychowanka Saints Częstochowa zaprowadził tyszan aż pod pole punktowe rywala. Chwilę później po solowej akcji wynik otworzył Grzegorz Dominik. Do końca pierwszej połowy spotkania trwała dominacja formacji obronnych. Defensorzy Falcons karcili mocnymi ciosami rozgrywającego rywali, który coraz częściej był zastępowany młodym Tomaszem Martynowem. Z drugiej strony wydawało się, że Husaria znalazła sposób na zatrzymanie ograniczonych poczynań ataku Falcons. 

Po zmianie stron piłkę otrzymali gospodarze i już pierwszą serię ofensywną zdołali zamienić na punkty. Krótką akcję biegową wykończył Jacek Wróblewski. Solidna i zmotywowana obrona tyszan nie zmniejszała tempa. Husarze byli bardzo często zatrzymywani przed linią wznowienia akcji, a ich atak prowadzony już wyłącznie przez Martynowa nie był w stanie konsekwentnie zdobywać jardów. Gospodarze zyskiwali coraz większą przewagę, którą przyłożeniem potwierdził doświadczony Arkadiusz Kanicki. Krótkim celnym podaniem obsłużył go Mateusz Błazik po bardzo kreatywnym i zaskakującym pomyśle ofensywy Falcons. Chwilę później przy próbie akcji powrotnej stratę zaliczył Marcin Kaim. Wypuszczoną przez niego piłkę przejął Jacek Wróblewski i po krótkiej akcji powrotnej mógł świętować swoje kolejne przyłożenie. W samej końcówce wynik za sprawą siłowego biegu ustalił Mateusz Błazik. Sokoły zaprezentowały pomysłowy atak oraz twardą i szczelną defensywę. To wystarczyło do pierwszego tryumfu na Topligowym poziomie. 

- Praca, praca, praca. Niezliczone ilości powtórzeń. Dwa tygodnie od meczu z Eagles przepracowaliśmy na najwyższych obrotach. Udowodniliśmy, że szybko jesteśmy w stanie przygotować skuteczny plan taktyczny. Kontuzja naszego rozgrywającego sprawiła, że musieliśmy coś szybko wymyślić i na bazie naszej standardowej ofensywy zbudować coś zupełnie nowego. Cieszę się, że się udało. Duże brawa dla linii ofensywnej. W całym meczu wykonaliśmy zaledwie dwa podania, a mimo to nasz atak był niebezpieczny.  Najbliższe dni pokażą jak szybko Shane będzie w stanie wrócić do gry. Nie odsyłamy go do domu. Na pewno pojawi się wkrótce na Topligowych boiskach, a wtedy Falcons będą jeszcze lepsi. Jesteśmy dobrej myśli – powiedział Michał Kołek, koordynator ofensywy Tychy Falcons. 

- Mieliśmy nieco inne oczekiwania wobec gry rywala. Nasz plan taktyczny na mecz okazał się być mało skuteczny. Zabrakło nam konsekwencji w wykończeniu zagrywek. Za dużo myśleliśmy zamiast działać, staliśmy zamiast atakować. Miałem wrażenie, że jesteśmy tak jakby zaspani i to miało spory wpływ na wynik. Widzieliśmy co robią rywale, ale nie byliśmy w stanie na to skutecznie odpowiedzieć. Z drugiej strony ich egzekucja była na bardzo wysokim poziomie. Przed nami dwa tygodnie na poprawienie błędów i zaleczenie kontuzji - powiedział Marcin Kaim, gracz trzeciej linii obrony Husarii Szczecin. 

Wśród Sokołów na wielkie słowa uznania zasłużyła całość formacji defensywnej, która zdołała zatrzymać wszystkie pomysły ataku rywala. Najbardziej wyróżniali się Michał Bury, Kacper Kosiorowski, a także mocno uderzający Marcin Osumek. To właśnie on, zdaniem sztabu trenerskiego Falcons, powinien zostać wyróżniony jako MVP meczu. Pomimo kilku przewinień za przytrzymywanie rywali świetną pracę wykonała linia ofensywna. Z dobrego dnia liniowych skutecznie korzystali Jacek Wróblewski, Grzegorz Dominik, Daniel Kulawiak, a także Mateusz Błazik. Wśród gości warto wyróżnić Macieja Jaroszewskiego, a także Jakuba Stachyrę. 

Po przerwie świątecznej Husaria podejmie na własnym terenie Warsaw Eagles. Tyskie Sokoły czeka bardzo trudny wyjazd do Białegostoku na mecz z Primacol Lowlanders.
 

Tychy Falcons - Husaria Szczecin 34:0 (6:0, 0:0, 8:0, 20:0) 

I kwarta
6:0 przyłożenie Grzegorza Dominika po 10-jardowej akcji biegowej 

III kwarta
14:0 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Arkadiusz Kanicki) 

IV kwarta
20:0 przyłożenie Arkadiusza Kanickiego po 13-jardowej akcji po podaniu Mateusza Błazika
27:0 przyłożenie Jacka Wróblewskiego po 15-jardowej akcji powrotnej po odzyskaniu piłki zgubionej przez rywala (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter)
34:0 przyłożenie Mateusza Błazika po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Richter) 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Marcin Osumek (gracz trzeciej linii obrony Tychy Falcons)

 

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
50% do 50% (85 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 6 6/0 233 12
2. Seahawks 6 4/2 106 8
3. Lowlanders 6 4/2 74 8
4. Eagles 6 3/3 43 6
5. Falcons 6 3/3 -58 6
6. Husaria 6 1/5 -180 2
7. Outlaws 6 0/6 -218 0

Sonda

XII SuperFinał: kto zostanie mistrzem Topligi?