CENTRUM MECZOWE 22 kwietnia, 2017 13:00

Sharks
Warszawa
47
13 I 6
26 II 0
8 III 0
0 IV 6
- OT -
12
Rhinos
Wyszków
rozwiń ͮ
 

Lider podejmie pretendenta

Autor: Bartosz Frydler Opublikowano dnia: 20 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

W najbliższą sobotę o godzinie 13:00 niepokonani w tym sezonie Warsaw Sharks podejmą na własnym stadionie drużynę Rhinos z Wyszkowa.

Gospodarz: Warsaw Sharks (3-0)
Gość: Wyszków Rhinos (2-1)
Data i godzina: 22 kwietnia, godz. 13:00
Stadion: Bemowski Ośrodek Piłki Nożnej, ul. Obrońców Tobruku 11
Liga: PLFA I
Bilety: 15 zł (krwiodawcy oraz dzieci do lat 7 wstęp bezpłatny)

Po trzech latach walki w Toplidze stołeczne Rekiny wreszcie mogą pochwalić się dobrymi wynikami. Po zejściu klasę niżej warszawianie nie dali jak na razie większych szans swoim przeciwnikom, pewnie wygrywając wszystkie trzy mecze tego sezonu. Nosorożce po awansie z drugiej ligi również prezentują się nie najgorzej.  Z trzech spotkań tej rundy wyszkowianie tylko raz schodzili z murawy pokonani.

Morale są wysokie, prowadzimy w grupie i nie zamierzamy nikomu oddać fotela lidera.
Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz,
prezes Warsaw Sharks

Stadion przy ulicy Obrońców Tobruku powoli zyskuje status twierdzy, której zdobycie może stać się w tym sezonie niemal niemożliwe. Sharks w pierwszych dwóch kolejkach bez problemu z kwitkiem odprawili drużyny AZS AWM Olsztyn Lakers 23:10, oraz Bydgoszcz Archers 46:6. Ekipy te, podobnie jak najbliższy przeciwnik, w minionym sezonie grały w PLFA II. Jak pokazał weekend przedświąteczny, również na wyjeździe warszawianie są groźni, a przekonali się o tym zawodnicy Kozłów Poznań, z którymi Rekiny wygrały 28:14.

Atmosfera zwyciężania unosi się w szatni Sharks - Morale są wysokie, prowadzimy w grupie i nie zamierzamy nikomu oddać fotela lidera – przekonuje Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, grający prezes Rekinów. Fanów warszawskiej drużyny cieszyć może również brak kontuzji w drużynie - W najbliższy meczu wystąpimy w optymalnym składzie, z szczególnie raduje nas powrót Łukasza Wojtkowskiego po przerwie spowodowanej urazem – dodaje Sulkiewicz.

Z drugiej strony barykady znajduje się drużyna, którą z powodów wprowadzenia limitu obcokrajowców w zespole na sezon 2017 wielu skreśliło jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Tymczasem wiedza jaka została po amerykańskich wzmocnieniach przyniosła znaczny progres poziomu polskich graczy. W pierwszej kolejce pozwoliła im wygrać na wyjeździe z bydgoskimi Łucznikami 22:14, a w pierwszy weekend kwietnia ograli w prawdziwym dreszczowcu z AZS UWM Olsztyn Lakers  47:40. Jedyna porażka stała się ich udziałem w meczu z Kozłami Poznań, którym wyszkowianie ulegli 35:14. W każdym z tych meczów błyszczał amerykański rozgrywający Tyler Williams, a wiele krwi przeciwnikom napsuła niezwykle mocna linia defensywna z reprezentantem Polski Kamilem Wykowskim na czele.

Rhinos nie są faworytem, ale do sobotniego spotkania przystąpią pełni optymizmu - Samopoczucie w drużynie jest na bardzo dobrym poziomie. Drużyna trenuje z pełnym zaangażowaniem przed naszym kolejnym meczem szlifując zagrywki do perfekcji - zapowiada Piotr Wykowski, grający prezes Nosorożców. Fani wyszkowian również mogą być spokojni o kadrę zespołu, gdyż ich drużyna wystąpi w najsilniejszym zestawieniu. - Dysponujemy pełnym składem. Brak weekendów meczowych dał nam czas na regenerację i wyleczenie drobnych kontuzji - uspokaja Wykowski.

Chociaż oba zespoły jeszcze się ze sobą nie mierzyły to należy mieć na uwadze, że Rhinos w minionym roku trzykrotnie pokonali drużynę kierowaną przez obecnego rozgrywającego Sharks Luke’a Zetazate, który  w sezonie 2016 kierował radomskimi Zielonymi Kaczorami. O podobny wynik będzie jednak ciężko, gdyż tym razem Kanadyjczyka będzie broniła linia ofensywna, która przez trzy lata szlifowała formę grając przeciwko najlepszym defensywom w kraju - na poziomie Topligi. Oprócz Zetazate w drużynie Rekinów jest jeszcze kilku graczy, którzy miniony rok spędzili w barwach Green Ducks i będą chcieli powetować zeszłoroczne wyniki.

- Przygotowujemy się do tego meczu jak do każdego innego. Przesłanie w tym roku jest jedno - robimy swoje, patrzymy na swoje błędy, jesteśmy świadomi naszych umiejętności. Oczywiście nasi trenerzy rozłożyli grę przeciwnika na czynniki pierwsze i mamy kilka niespodzianek przygotowanych na drużynę z Wyszkowa. W szczególności uwagę trzeba zwrócić na szybkiego rozgrywającego Williamsa, na skrzydłowego Szymańskiego, czy w defensywie liniowego Wykowskiego. Kluczem do zwycięstwa będzie dobra gra naszej linii obrony i ataku.  Jesteśmy gotowi! - ocenia Sulkiewicz.

- Największą uwagę będziemy musieli skupić na duecie dobrze nam znanym z poprzedniego roku,  czyli Zetazate-Poneta. Myślę, że będzie to pojedynek mocno ofensywny i defensywa będzie miała bardzo dużo pracy. My natomiast jak zawsze zagramy swoje, wychodzi nam to raz lepiej,  raz gorzej ale, staramy się wykonywać w każdym meczu założenia przygotowane przez sztab trenerski. Teraz ma być podobnie. To Sharks są w tym meczu faworytem, więc wychodzimy po raz kolejny jako drużyna skazana na porażkę. Taka rola nam najbardziej odpowiada, bo zawodnicy czują mniejszą presję, a gra wygląda zupełnie inaczej. Pokazaliśmy, że potrafimy zwyciężać i w stu procentach mogę zapewnić, że nie oddamy bez walki nawet sekundy spotkania - przekonuje Piotr Wykowski.

Ewentualne zwycięstwo gospodarzy umocni ich na pozycji lidera na półmetku rozgrywek, natomiast zwycięstwo Rhinos sprawi, że do rundy rewanżowej trzy drużyny w grupie przystąpią z tylko jedną porażką.  

Bartosz Frydler
frydlerbartosz@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
60% do 40% (50 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 8/0 171 16
2. Dukes 8 4/4 100 8
3. Rebels 8 4/4 -19 8
4. Wilki 8 4/4 20 8
5. Lions 8 0/8 -272 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 8 8/0 266 16
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 8 4/4 -22 8
4. Rhinos 8 2/6 -96 4
5. Archers 8 1/7 -144 2

Sonda

Kto zwycięży w Lublinie?