CENTRUM MECZOWE 22 kwietnia, 2017 14:00

Seahawks
Gdynia
55
14 I 0
7 II 0
21 III 0
13 IV 0
- OT -
0
Outlaws
Wrocław
rozwiń ͮ
 

Nowe otwarcie w Gdyni

Autor: Marcin Szczepański Opublikowano dnia: 22 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 22 kwietnia meczu czwartej kolejki Topligi drużyna Seahawks Gdynia pokonała u siebie beniaminka Outlaws Wrocław 55:0.

Po poprzedniej kolejce w Seahawks doszło do kilku zmian kadrowych. Jedną z nich było zastąpienie rozgrywającego Aleksandra McKeana nowym reżyserem gry – Joeyem Bradleyem. Swój debiut rozpoczął bardzo skutecznie. Celne podania do Jakuba Mazana, Przemysława Portalskiego i Pawła Henicza oraz biegi Gawła Pilachowskiego przeniosły piłkę w pobliże pola punktowego Outlaws. Całość zakończył popisowo Mazan zdobywając przyłożenie po podaniu od Bradleya.

Po raz pierwszy w historii klubu wymieniliśmy rozgrywającego, ale wygląda na to, że to był dobry ruch. Nic nie ujmując Outlaws, nie był to wymagający przeciwnik, więc to był idealny mecz, żeby Joey Bradley się zaaklimatyzował i zgrał z chłopakami.
Michał Radelicki, manager Seahawks Gdynia

Dobra, 15-jardowa, akcja powrotna Dawida Jędrasika sprawiła, że ofensywa gości zaczynała z 27. jarda na własnej połowie, ale seria zakończyła się niemal od razu. Rozgrywający Outlaws Mariusz Górecki źle odrzucił piłkę do Dawida Jędrasika, ta upadła na ziemię i została opanowana przez liniowego gospodarzy – Macieja Suchanowskiego. To oznaczało bardzo krótką, 19-jardową, odległość do następnego przyłożenia. Jastrzębie wykorzystały to położenie bezbłędnie kończąc serię punktami Pawła Fabicha po rzucie Bradleya. Było 14:0.

Wrocławianie w tym meczu byli jedynie tłem dla Seahawks, ale mieli też swoje zrywy. Pod koniec pierwszej kwarty sygnał do ataku dał Maciej Kłodnicki, który pokonał z piłką 27 jardów i przeniósł grę na połowę gospodarzy. Chwilę później Górecki popisał się kapitalnym, 36-jardowym, podaniem do Sławoja Wiśniewskiego i do pierwszych w tym sezonie punktów brakowało jednego jarda. Klasę pokazała jednak obrona gdynian, która bezbłędnie zatrzymywała biegi Jarosława Przysłupskiego i Jędrasika, a Dawid Magrean zbił piłkę lecącą prosto w ręce skrzydłowego Outlaws znajdującego się w polu punktowym.

Odpowiedzią miejscowych była kolejna punktowa seria. Bradley oddawał piłkę zarówno do skrzydłowych jak i biegaczy, przesuwając całą formację do przodu. Gdy do celu brakowało 32 jardy, amerykański rozgrywający długim podaniem obsłużył ponownie Pawła Fabicha, a ten zdobył przyłożenie.

Goście próbowali odmienić losy meczu jeszcze przed przerwą. Mateusz Górecki rzucił 28-jardowe podanie do Dawida Jędrasika, ale chwilę później zatrzymany bieg Kłodnickiego oraz powalenie rozgrywającego przez Arkadiusza Cieśloka cofnęły ofensywę Outlaws, zmuszając ją do odkopnięcia.

Po przerwie gdynianie nie zamierzali zwalniać tempa. Atak gości nie był w stanie zdobyć ani jarda, a kolejne zatrzymanie Góreckiego, tym razem wykonane przez Huberta Chudego, zakończyło ich serię. Po odkopnięciu akcję powrotną na 25. jard połowy rywali wykonał Jakub Mazan. Chwilę później przyłożenie zdobył wychowanek klubu Jan Domagała po jednojardowym biegu.

Atak gospodarzy nie zdążył odpocząć, bo po przechwycie Marcina Dubickiego musiał ponownie wyjść na boisko. Mając do przebycia tylko 23 jardy nie mógł tego nie wykorzystać. Podanie do Pawła Henicza, dwa rajdy Bradleya oraz na koniec jednojardowy bieg Bartosza Chojeckiego przyniosły piąte tego dnia przyłożenie.

Na tym jednak nie koniec - krótkie odkopnięcie Outlaws zostało odebrane przez Huberta Chudego, a po chwili przyłożeniem cieszył się po raz drugi tego dnia Jakub Mazan. Ten sam zawodnik kilka minut później zdobył siódme przyłożenie dla swojej drużyny za sprawą akcji powrotnej po odkopnięciu rywali. Wynik meczu ustalił w ostatnich sekundach spotkania Jan Domagała, który popisał się 30-jardowym biegiem.

- Po raz pierwszy w historii klubu wymieniliśmy rozgrywającego, ale wygląda na to, że to był dobry ruch. Nic nie ujmując Outlaws, nie był to wymagający przeciwnik, więc to był idealny mecz, żeby Joey Bradley się zaaklimatyzował i zgrał z chłopakami. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego pracy i postawy. Ma mentalność lidera i przeniósł swój entuzjazm na pozostałych. Wydaje mi się, że wskoczyliśmy na ten poziom, do którego kibice byli przyzwyczajeni. Traktujemy to jako nowe rozdanie i jeśli teraz ktoś nie będzie się z nami liczył to moim zdaniem może tego żałować – powiedział Michał Radelicki, manager Seahawks Gdynia.

- Zaczęliśmy mecz pewni siebie. Nasza ofensywa przesuwała piłkę, ale nie potrafiła wykończyć akcji i zdobyć punktów. Defensywa jak dotąd w sezonie była naszym najmocniejszym punktem, ale ciężko jest utrzymać jej jakość, kiedy przebywa na boisku tak długo. Mimo to było sporo pozytywów w pierwszej połowie starcia. Niestety w drugiej zaczęło brakować sił i doświadczenia. Musimy teraz odbudować się przed pojedynkiem w Tychach. Każda drużyna jest do pokonania i z takim nastawieniem przystępujemy do każdej walki - powiedział Palmer Foster, główny trener Outlaws Wrocław.

Na wyróżnienie wśród Jastrzębi zasłużył Jakub Mazan – zdobywca 18 punktów oraz Jan Domagała, który zaliczył dwa przyłożenia, w tym jedno po długim, 30-jardowym, biegu. Wspomnieć należy również o dobrej postawie rozgrywającego Joeya Bradleya, który zdobył łącznie 189 jardów podaniami, przy bardzo wysokiej skuteczności. Nie można zapomnieć o postawie całej formacji defensywnej, która w całym meczu zanotowała dwa powalenia rozgrywającego, dwa przechwyty i pozwoliła rywalom zdobyć zaledwie 37 jardów biegami.

W drużynie gości wyróżnić należy przede wszystkim człowieka orkiestrę – Dawida Jędrasika, który zarówno łapał podania jak i biegał z piłką, wyrządzając przeciwnikom najwięcej „szkody”. Wspomnieć należy również o rozgrywającym Mariuszu Góreckim, który popisał się kilkoma świetnymi akcjami.

Kolejnymi rywalami Seahawks Gdynia będą Warsaw Eagles – ten mecz odbędzie się w Warszawie 6 maja. Tydzień wcześniej, 29 kwietnia, Outlaws Wrocław zagrają w Tychach z Falcons.

Seahawks Gdynia – Outlaws Wrocław 55:0 (14:0, 7:0, 21:0, 13:0)

I kwarta
7:0 przyłożenie Jakuba Mazana po 15-jardowej akcji po podaniu Joeya Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)
14:0 przyłożenie Pawła Fabicha po 13-jardowej akcji po podaniu Joeya Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)

II kwarta
21:0 przyłożenie Pawła Fabicha po 32-jardowej akcji po podaniu Joeya Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)

III kwarta
28:0 przyłożenie Jana Domagały po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)
35:0 przyłożenie Bartosza Chojeckiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)
42:0 przyłożenie Jakuba Mazana po 3-jardowej akcji po podaniu Joeya Bradleya (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)

IV kwarta
49:0 przyłożenie Jakuba Mazana po 56-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu (podwyższenie za jeden punkt Przemysława Portalskiego)
55:0 przyłożenie Jana Domagały po 30-jardowej akcji biegowej

MVP meczu: Jakub Mazan (skrzydłowy Seahawks Gdynia)

Mecz obejrzało 700 widzów.

Marcin Szczepański
m.szczepanski101@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
76% do 24% (62 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 6 6/0 233 12
2. Seahawks 6 4/2 106 8
3. Lowlanders 6 4/2 74 8
4. Eagles 6 3/3 43 6
5. Falcons 6 3/3 -58 6
6. Husaria 6 1/5 -180 2
7. Outlaws 6 0/6 -218 0

Sonda

Kto zwycięży w Lublinie?