CENTRUM MECZOWE 29 kwietnia, 2017 16:00

Falcons
Tychy
15
7 I 6
0 II 0
8 III 0
0 IV 6
- OT -
12
Outlaws
Wrocław
rozwiń ͮ
 

Beniaminki dwóch prędkości

Autor: Dawid Biały Opublikowano dnia: 26 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

W sobotę 29 kwietnia o godzinie 16:00, na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Tychach, zostanie rozegrany mecz piątej kolejki Topligi. W spotkaniu tym miejscowe Sokoły podejmą Wrocław Outlaws.

Gospodarz: Tychy Falcons (2-1)
Gość: Wrocław Outlaws (0-3)
Data i godzina: 29 kwietnia, godz. 16:00
Stadion: boisko boczne Stadionu Miejskiego w Tychach, ul. Edukacji 7, Tychy
Liga: Topliga
Bilety: 5 zł

Dwóch topligowych nowicjuszy i dwie jakże odmienne historie. Z jednej strony doświadczenie i cztery z rzędu pierwszoligowe playoffy, a z drugiej mocne uderzenie i błyskawiczne wspinanie się po szczeblach futbolowej drabiny. Obydwie ekipy spotkały się w ubiegłorocznym finale PLFA I i tam Falcons nie pozostawili wrocławianom złudzeń. Pewnie zwyciężyli pokazując pełnię gotowości na topligowe wyzwanie. W przerwie między sezonami jeszcze się wzmocnili zarówno sportowo jak i organizacyjnie. Początek rozgrywek pokazał, że ich „powolne dojrzewanie” było w pełni uzasadnione. Demonstrujący szybki i gwałtowny rozwój Banici padli ofiarami małej zadyszki, co mocno wpłynęło na ich postawę w najwyższej klasie. Sokoły zademonstrowały, że ich celem są playoffs i walka o mistrzostwo. Największym zaś marzeniem Outlaws jest... zdobycie pierwszego topligowego przyłożenia i skuteczna obrona przed spadkiem z elity.

Nastroje w drużynie są mieszane i wszyscy wiemy dlaczego. Ostatnie spotkania nie wyglądały najlepiej, ale nie patrzymy wstecz. Skupiamy się na błędach w ataku i staramy się je wyeliminować, co nie jest łatwe, ponieważ sporą część formacji ofensywnej stanowią nowi zawodnicy.
Mariusz Górecki, rozgrywający Outlaws Wrocław

Pomimo modelowego przygotowania do gry z „dużymi chłopcami” Falcons zdążyli zapłacić frycowe. Już w początkowej fazie inauguracyjnego meczu kontuzji doznał ich rozgrywający i przez siedem kolejnych kwart tyszanie musieli radzić sobie bez jego pomocy. Szerokość składu w połączeniu z wiedzą i charyzmą sztabu trenerskiego pozwoliły na szybkie zażegnanie kryzysu. Shane Truelove powoli wraca do pełni sprawności, a klub może pochwalić się pozytywnym bilansem, co w przypadku beniaminka na pewno nie jest normą. Niedzielne sensacyjne zwycięstwo nad faworyzowanymi Primacol Lowlanders Białystok potwierdziło sokole aspiracje i umocniło optymizm wśród zawodników. Mając przed sobą ostatni mecz domowy w regularnej części sezonu Falcons chcą zostawić po sobie dobre wrażenie zaliczając pewną i wysoką wygraną. Są faworytami, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

- Skład wybierają trenerzy i wszystkie decyzje personalne pozostawiam w ich gestii. Nie wydaje mi się jednak, aby startowa „jedenastka” różniła się od tej, która wybiegła na boisko w meczu z Lowlanders. Jesteśmy bardzo zadowoleni z drugiej wygranej, do tego na tak trudnym terenie. Liczymy na kolejne triumfy w Toplidze. Outlaws nie są wśród najlepszych przez przypadek, nie można ich lekceważyć. W finale PLFA I ich najmocniejszą stroną była siłowa gra biegowa. Choć teraz jest z tym nieco gorzej, a ich bilans nie wygląda dobrze, to podchodzimy do tego pojedynku bardzo poważnie. Zależy nam na zwycięstwie - powiedział Krzysztof Richter, defensywny liniowy oraz kopacz Tychy Falcons.

Topligowa przygoda jest jak na razie dla Banitów bardzo gorzkim doświadczeniem. Wrocławianie są przyzwyczajeni do częstych i wysokich zwycięstw. Na niższych poziomach demolowali kolejnych rywali osiągając w pewnym momencie serię aż szesnastu wygranych z rzędu. To wielkie osiągnięcie, które zostanie na lata w ligowych annałach, z dzisiejszej perspektywy wydaje się być bardzo wyblakłą prehistorią. Wśród najlepszych Outlaws ulegają średnio 0:52. Z wielkimi problemami zdobywają jardy i wciąż nie mogą pochwalić się wywalczeniem przyłożenia. Na ich niekorzyść działał z pewnością terminarz. Bolesnych lekcji udzielili im doświadczeni: Eagles, Panthers i Seahawks. Druga część debiutanckiego sezonu nie wygląda aż tak przerażająco, ale Banici z pewnością nie będą stawiani w roli faworyta w żadnym z nadchodzących meczów. Na szacunek wśród najlepszych muszą dopiero zasłużyć i będzie to bardzo trudne zadanie.

- Nastroje w drużynie są mieszane i wszyscy wiemy dlaczego. Ostatnie spotkania nie wyglądały najlepiej, ale nie patrzymy wstecz. Skupiamy się na błędach w ataku i staramy się je wyeliminować, co nie jest łatwe, ponieważ sporą część formacji ofensywnej stanowią nowi zawodnicy. Trenerzy dokładają wszelkich starań, aby gra zaczęła przynosić rezultaty. Choć nie jesteśmy tą samą drużyną, co przed rokiem, to cała ekipa jest głodna zwycięstwa. Damy rywalom mocny odpór – powiedział Mariusz Górecki, rozgrywający Wrocław Outlaws. 

Kiedy obydwie ekipy spotykały się po raz ostatni wrocławianie prowadzeni byli z ławki trenerskiej przez Krzysztofa Wydrowskiego. Były MVP ligi zamienił Outlaws na Panthers, a przez część podopiecznych był mocno krytykowany za dobór zagrywek ofensywnych w pierwszoligowym finale. W najbliższą sobotę, już z innym szkoleniowcem Banici zaprezentują zapewne zupełnie inne pomysły na zaskoczenie defensywy Sokołów. Gospodarze zapewniają, że na każdy z nich są przygotowani, a przed swoimi wiernymi fanami zamierzają wystawić prawdziwy futbolowy spektakl. Uskrzydleni wygraną na „Dzikim Wschodzie” są gotowi by dać Śląskowi, dla którego zgodnie ze swoim hasłem promocyjnym grają, kolejny, topligowy triumf.

Dawid Biały
d.bialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
78% do 22% (66 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 6 6/0 233 12
2. Lowlanders 6 4/2 74 8
3. Seahawks 6 4/2 106 8
4. Eagles 6 3/3 43 6
5. Falcons 6 3/3 -58 6
6. Husaria 6 1/5 -180 2
7. Outlaws 6 0/6 -218 0

Sonda

Czy którakolwiek z drużyn zagrozi w tym roku Panthers?