Start sezonu PLFA J-8

Autor: Karol Potaś Opublikowano dnia: 28 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

Z początkiem maja ruszają jedne z najważniejszych rozgrywek w Polsce - futbolowe ósemki juniorów. To tutaj wielu zawodników po raz pierwszy poznaje czym jest futbol i pasja do sportu. Tu odnosi pierwsze zwycięstwa i porażki oraz prezentuje swój talent. W tym roku do zmagań przystąpiło 13 zespołów. Wszystkie chcą zagrać w lipcowym turnieju finałowym, a tytułu broni ekipa Bielawa Owls. Jak to będzie w tym roku? Zapraszamy na przedstartowy raport PLFA J-8.

Turniej w Radomiu - 1 maja

Gospodarze debiutują jako organizator zmagań juniorskich. Prezes Ducks Paweł Rybołowicz podkreśla jednak, że nie jest to dla nich trudne wyzwanie, bo Radom ma doświadczenie w przeprowadzaniu spotkań na szczeblu PLFA II. Wierzy też, że młode Kaczory zaprezentują w swoim mieście bardzo dobry futbol, choć faworytami powinni być Warsaw Eagles. Zagadką są Tytani Lublin, których skład zasilony został w ostatniej chwili juniorami Warsaw Sharks.

- Mamy gotową do gry grupę około 20 graczy, która do tej pory w większości uczestniczyła w rozgrywkach turnieju flagowego. Jestem cieka, jak zespół poradzi sobie już w futbolu kontaktowym. Wiem, że naszą młodzież stać na wielkie wyniki - mówi Rybołowicz.

Eagles przystąpią do rozgrywek wzmocnieni graczami z Rhinos Wyszków. Warszawianie dysponują blisko 40 dobrze przygotowanymi zawodnikami. A ich szkoleniowcem jest jeden z pierwszych zawodników ekipy ze stolicy - Jakub Zduń.

- To jest chyba największą siłą tego zespołu. Zduń ma wiele lat doświadczenia w futbolu i mógłby być z pewnością przynajmniej koordynatorem ofensywy drużyn seniorskich - a on pomaga juniorom. Nasza młodzież robi przy nim duży postęp - komentuje Marek Włodarczyk, prezes Eagles.

Turniej we Wrocławiu - 3 maja

Gospodarzem pierwszego turnieju Grupy Południowo-Zachodniej będą Panthers Wrocław, którzy w 2016 roku znaleźli się tuż za podium rozgrywek. Zespół z Dolnego Śląska przyjmie rywali na niedawno oddanym do użytkowania, w pełni przystosowanym do futbolu amerykańskiego Stadionie Olimpijskim.

- Nadrzędnym celem naszych juniorów jest zdobywanie doświadczenia. Dlatego nawet to, że w zeszłym sezonie ósemki były czwartym zespołem w kraju, to też był w jakiś sposób sukces. Wynik na tym etapie zmagań nie jest najważniejszy - mówi Karolina Janas, kierownik drużyn juniorskich Panthers. - Dodatkową motywacją dla zawodników będzie rozgrywanie spotkań na Stadionie Olimpijskim. Młodzi futboliści zagrają tam nawet szybciej niż niektórzy kadrowicze, którzy wystąpią w The World Games - dodaje Janas.

Ich rywalem w grupie będzie Bielawa Owls - zeszłoroczni mistrzowie rozgrywek. W 2017 roku Sowy liczą na podobny sukces, a ich prezes Przemysław Klingier tłumaczy, że starty juniorskie są dla niego oczkiem w głowie - Jesteśmy bardzo zmotywowani. Zawodnicy są głodni gry i nie mogą się doczekać kiedy wyjdą na boisko we Wrocławiu. Mamy mocną drużynę, złożoną  z ponad 30 zawodników i doskonałe warunki do trenowania. Mam nadzieję, że to da odpowiedni wynik - opowiada Klingier.

Ostatnim zespołem rywalizującym w grupie jest „kopciuszek” - mając na uwadze miejsca dwóch innych zespołów juniorskich w sezonie 2016 - AZS Silesia Rebels.

- Pomimo wąskiego składu jaki będziemy mieli do dyspozycji, to większość z chłopaków ma już za sobą grę na boiskach PLFA. Naszym głównym celem jest to, by rozwijać młodych zawodników. Zdajemy sobie sprawę z tego że gramy przeciwko dwóm klubom z najlepszymi programami dla młodzieży, ale nie zamierzamy się poddawać – zapowiada wiceprezes Rebels Jan Trojniak.

Turniej w Poznaniu - 6 maja

Na Golęcinie rywalizować będą Kozły, Patrioci i połączona drużyna Młodych Husarzy z Ułanami Barlinek. Szczególnie interesująco zapowiadają się wewnętrzne derby miasta, bo nie brakuje zawodników, którzy grali zarówno w jednej, jak i drugiej futbolowej ekipie.

- Mam wrażenie, że w tych rozgrywkach nie mieliśmy jeszcze nigdy tak mocnej drużyny, jak ta która mamy w tym roku - mówi Bartosz Wika, prezes Kozłów. – Mieliśmy mocną kadrę, a przed startem turnieju jeszcze się dodatkowo wzmocniliśmy. Wiem, że stać nas w juniorskich ósemkach na wielkie rzeczy - dodaje Wika.

Patrioci będą za to chcieli pokazać, że to ich system szkolenia najbardziej się sprawdza w futbolu amerykańskim. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że m.in. bardzo utalentowany junior Jakub Sowa zagra w ekipie rywali zza miedzy.

- Kuba był kiedyś naszym zawodnikiem. Odszedł jednak się do toruńskich Aniołów, a teraz dołączył do Kozłów. Z pewnością jest to jakiś dodatkowy smaczek zmagań, ale priorytetem jest dla nas to, by młodzi zawodnicy nabierali boiskowego obycia. Mimo, że kadra w porównaniu z poprzednim sezonem jest zmieniona, to wierzę, że Patrioci pokażą się z dobrej strony. W sparingach młodzi zawodnicy prezentowali się bardzo dobrze, chociaż gra w lidze jest oczywiście zupełnie czymś innym i będzie dla większości z nich nowością - przedstawia prezes i defensywny koordynator juniorów Patriotów, Karol Siliwoniuk.

Jedyna zamiejscowa drużyna w stawce, ekipa Husarzy i Ułanów - nie przyjeżdża jednak w delegację jako dostarczyciel zwycięstw. Goście z województwa zachodniopomorskiego liczą na niespodzianki.

- Kontynuujemy program rozgrywek J-8 z ubiegłego roku i myślę, że mamy bardzo ciekawy zespół. Nie narzekamy na skład. Jedynym problemem z jakim musieliśmy się uporać, były braki sprzętowe, ale i te są już za nami. Dlatego nie możemy się doczekać startu w Poznaniu - opowiada Roman Łakomiak, menadżer Husarii.

Turniej w Płocku - 7 maja

Grupa Północno-Wschodnia jako jedyna będzie się składać z czterech zespołów. A to sprawia, że aż dwie drużyny ze stawki: Mustangs Płock, Angels Toruń, Seahawks Gdynia i Archers Bydgoszcz - będą musiały odpaść po fazie zasadniczej. Cichym faworytem powinna być drużyna Aniołów.

- Nie będę ukrywał naszych celów. PLFA J-8 to dla nas priorytet i mierzymy przynajmniej w miejsce w turnieju finałowym. Mecze testowe pokazały, że mamy ogromny potencjał. Wiem, że stać nas na powtórzenie doskonałych wyników z zeszłego roku, kiedy otarliśmy się o finał rozgrywek (Angels przegrali z Owls 12:13 - przyp. red) - przedstawia Hubert Pińczak, przedstawia ekipy z Torunia.

Wysoko mierzą również gospodarze – Mustangi. Menadżer zespołu z Płocka - Paweł Kęsy - uważa, że jego zespół stać na wygranie w turnieju z każdym. - Nasz skład zamknie się liczbą około 20 zawodników, ale niektórzy mają nawet czteroletnie doświadczenie. Gracze dysponują bardzo dobrymi warunkami fizycznymi. Jeśli nie przytrafią nam się kontuzje, to będziemy mocni - dorzuca Kęsy.

Natomiast zespół z Gdyni - słynący z bardzo dobrego szkolenia wychowanków, którzy grają m.in. w Toplidze - wystąpi wzmocniony juniorami AZS Olsztyn Lakers i Griffons Słupsk.

- Skupiamy się jednak na przeorganizowaniu zespołu. Nie stawiamy sobie konkretnych celów. Chcemy, by chłopacy, którzy są w wieku 13-17 lat złapali odpowiednie doświadczenie i obycie futbolowe. Jeśli zagrają na miarę swoich możliwości, to przyjdą też wygrane - zapowiada Michał Radelicki, menadżer zespołu z wybrzeża.

Jednym z najmłodszych zespołów w stawce będzie ekipa Archers, która w większości będzie się składać z rekrutów bez doświadczenia.  - To nie zmienia faktu, że wychodzimy na boisko z nastawieniem na wygrywanie. Moim zawodnikom nie brakuje zapału do gry. A to, że jesteśmy młodzi i pewnie jednym z najmniej licznych zespołów w stawce tylko motywuje, by pokazać, że w futbolu można zrobić wszystko. Wierzę w swoich podopiecznych i z niecierpliwością czekam na pierwszy mecz - opowiada Adrian Kuźniewski, trener główny młodych bydgoszczan.

Juniorskie ósemki czas zacząć!

Karol Potaś

Biuro Prasowe PLFA

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?