CENTRUM MECZOWE 30 kwietnia, 2017 13:00

Lakers
Olsztyn
21
7 I 6
14 II 34
0 III 12
0 IV 6
- OT -
58
Sharks
Warszawa
rozwiń ͮ
 

46 bez odpowiedzi

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 30 kwietnia 2017 | Komentarze: 0

W meczu 6. kolejki PLFA I Warsaw Sharks pokonali na wyjeździe AZS UWM Olsztyn Lakers 58:21. Dzięki piątemu triumfowi w sezonie Rekiny umocniły się na pozycji lidera pierwszoligowej Grupy Północnej. Z bilansem 2-3 Jeziorowcy okupują obecnie czwartą lokatę. 

Do dzisiejszego meczu oba zespoły przystępowały niesione zwycięstwami odniesionymi tydzień temu, gdy w Olsztynie Lakers rozprawili się z wyżej notowanymi Kozłami Poznań, a w stolicy Sharks wysoko pokonali Rhinos Wyszków. 

Po przerwie trenerzy skorygowali błędy w naszych ustawieniach. Po tych zmianach nasza defensywa grała świetnie nie pozwalając rywalom na żadne zyski punktowe. Nasz atak zaprezentował się koncertowo, co dowodzi 46 punktów bez odpowiedzi.
Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Warsaw Sharks

Do potyczki z Rekinami Jeziorowcy przystąpili bez aż pięciu podstawowych defensorów - Eryka Kozłowskiego, Arkadiusza Młynarskiego, Artura Ostrysza, Bartłomieja Kroma i Kamila Polskiego. To nie przeszkodziło obronie gospodarzy skutecznie odpierać ataki rywali - jednak tylko do połowy drugiej kwarty. 

Mecz dobrze rozpoczął się dla Lakers, którzy zdobyli punkty po podaniu Jamara Dialsa do Patryka Piechowskiego. W odpowiedzi touchdown dla Sharks uzyskał biegiem rozgrywający Luke Zetazate. Już na początku drugiej odsłony duet Dials-Piechowski powtórzył wyczyn z pierwszej kwarty. Po kolejnym skutecznym podwyższeniu Piotra Gołackiego gospodarze prowadzili 8 punktami. 

Jeszcze raz przyjezdni szybko odpowiedzieli - tym razem efektownym przyłożeniem Mateusza Ponety po podaniu Zetazate. Chwilę później Jamar Dial wziął sprawy w swoje ręce i nogi ustrzelając sześć oczek dla swojej ekipy po krótkim biegu. 

Od tego momentu na boisku dominować zaczęli goście ze stolicy. Jeszcze przed przerwą Rekiny były w stanie aż cztery razy znaleźć drogę do pola punktowego rywali. Stało się to za sprawą akcji Jana Omelańczuka, Jędrzeja Kubicy, Rafała Frąka i Luke’a Zetazate. W kontekście kontuzji centra Dominika Zielewskiego i kopacza Kamila Rączki, po każdym przyłożeniu Sharks decydowali się na próbę podwyższenia za dwa punkty. W pierwszych czterech przypadkach ta sztuka się nie powiodła, ale ostatnie dwa podwyższenia w pierwszej połowie były skuteczne za sprawą dobrych akcji Frąka. Po dwóch kwartach zespół z Mazowsza prowadził już 40:21. 

Warto odnotować, że w pierwszej połowie przyjezdni aż dwa razy odzyskiwali piłkę dzięki świetnym zagraniom w formacjach specjalnych. Co ciekawe ta sztuka jeszcze raz powiodła się Rekinom w trzeciej odsłonie, w której przyjezdni powiększyli swój dorobek o kolejne dwa touchdowny. Tym razem prócz Rafał Frąka przyłożeniem po podaniu kanadyjskiego quarterbacka popisał się Patryk Karolak. 

W ostatniej kwarcie rolę rozgrywającego przejął Grzegorz Wójcik i jeszcze przed zakończeniem zawodów podał za sześć punktów do Mateusza Wójcika. Lakers którzy marzyli o rewanżu za porażkę w stolicy 10:23 w meczu, który został rozegrany 19 marca br., tym razem muszą przełknąć gorycz dotkliwej porażki. Spotkanie zakończyło się aż 37-punktowym triumfem Sharks, którzy zdobyli aż 46 punktów z rzędu. 

- Olsztynianom należą się słowa uznania. Grali z nami jak równy z równym, co nie zmienia faktu że trochę przespaliśmy pierwszą kwartę. Po przerwie trenerzy skorygowali błędy w naszych ustawieniach. Po tych zmianach nasza defensywa grała świetnie nie pozwalając rywalom na żadne zyski punktowe. Nasz atak zaprezentował się koncertowo, co dowodzi 46 punktów bez odpowiedzi. Do tego znakomicie zagrały nasze formacje specjalne, który aż trzy razy wywalczyły dla nas piłkę - skomentował Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Warsaw Sharks. 

- Zabrakło nam dzisiaj konsekwencji. Po udanych seriach ofensywnych i zdobyciu trzech przyłożeń coś zaczęło szwankować w naszej defensywie. Niestety za każdym razem gdy Sharks byli w ataku udawało im się zdobywać punkty. Z powodu błędów, także w formacjach specjalnych i koncertowej gry przeciwników w ataku, nasza ofensywa miała zdecydowanie zbyt mało szans na przebywanie na boisku - powiedział Bartosz Bania, koordynator sekcji futbolu amerykańskiego AZS UWM Olsztyn Lakers. 

Bezapelacyjnie graczem meczu był kanadyjski rozgrywający Sharks Luke Zetazate. Zawodnik ten wykonał aż 6 podań na przyłożenie i dwa razy sam wbiegł z piłką w pole punktowe. Zetazate w całym meczu zdobył mnóstwo jardów i ani razu nie podał piłki w ręce rywali. Tak znakomity występ rozgrywającego Sharks nie byłby możliwy bez bardzo dobrej postawy linii ofensywnej, która dawał swojemu koledze dużo czasu na wykonywanie skutecznych podań. W warszawskiej defensywie wyróżnili się Adam Dobkowski, Łukasz Wojtkowski i Mateusz Gołoś. 

Najlepszym zawodnikiem Lakers był skrzydłowy Patryk Piechowski. Zawodnik ten zdobył dwa przyłożenia, a mecz z Sharks był jego dopiero drugim występem po dłuższej przerwie. 

Na otrząśnięcie się po wysokiej porażce Jeziorowcy mają tylko tydzień. 7 maja w Poznaniu zmierzą się z Kozłami. Przed Rekinami kolejny wyjazd na północ. 6 maja rywalami warszawian będą Bydgoszcz Archers. 

AZS UWM Olsztyn Lakers - Warsaw Sharks 21:58 (7:6, 14:34, 0:12, 0:6) 

I kwarta
7:0 przyłożenie Patryka Piechowskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Jamara Dialsa (podwyższenie za jeden punkt Piotr Gołacki)
7:6 przyłożenie Luke’a Zetazate po 5-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
14:6 przyłożenie Patryka Piechowskiego po 20-jardowej akcji po podaniu Jamara Dialsa (podwyższenie za jeden punkt Piotr Gołacki)
14:12 przyłożenie Mateusza Ponety po 55-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
21:12 przyłożenie Jamara Dialsa po 5-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Piotr Gołacki)
21:18 przyłożenie Jana Omelańczuka po 25-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
21:24 przyłożenie Luke’a Zetazate po 2-jardowej akcji biegowej
21:32 przyłożenie Jędrzeja Kubicy po 27-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Rafał Frąk)
21:40 przyłożenie Rafała Frąka po 1-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate (podwyższenie za dwa punkty Rafał Frąk) 

III kwarta
21:46 przyłożenie Rafała Frąka po 27-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate
21:52 przyłożenie Patryka Karolaka po 16-jardowej akcji po podaniu Luke’a Zetazate 

IV kwarta
21:58 przyłożenie Mateusza Wójcika po 12-jardowej akcji po podaniu Grzegorza Wójcika 


Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Luke Zetazate (rozgrywający Warsaw Sharks)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
43% do 57% (52 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 8/0 171 16
2. Dukes 8 4/4 100 8
3. Rebels 8 4/4 -19 8
4. Wilki 8 4/4 20 8
5. Lions 8 0/8 -272 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 8 8/0 266 16
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 8 4/4 -22 8
4. Rhinos 8 2/6 -96 4
5. Archers 8 1/7 -144 2

Sonda

XII SuperFinał: kto zostanie mistrzem Topligi?