CENTRUM MECZOWE 6 maja, 2017 17:30

Archers
Bydgoszcz
0
0 I 16
0 II 21
0 III 0
0 IV 0
- OT -
37
Sharks
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Pierwszy z piątym

Autor: Marcin Fijałkowski Opublikowano dnia: 3 maja 2017 | Komentarze: 0

W sobotę 6 maja o godzinie 17:30, na stadionie przy ul. Słowiańskiej 7 w Bydgoszczy, zostanie rozegrany mecz siódmej kolejki PLFA I, w którym Archers Bydgoszcz podejmą Warsaw Sharks.

Gospodarz: Archers Bydgoszcz (1-4)
Gość: Warsaw Sharks (5-0)
Data i godzina: 6 maja, godz. 17:30
Stadion: ul. Słowiańska 7, Bydgoszcz
Liga: PLFA I
Bilety: 15 zł (dzieci do 7. roku życia – wstęp bezpłatny), dochód ze sprzedaży biletów przeznaczony jest na cel charytatywny – leczenie Wiktorii

Goście sobotniego spotkania spisują się w tym sezonie znakomicie. Jak do tej pory pięciokrotnie wygrywali a nie ulegli jeszcze nikomu. Nie mniej imponująco wygląda ich dorobek punktowy – 202 zdobyte (najlepszy wynik w PLFA I) kosztem 63 straconych (trzecia lokata na tym poziomie rozgrywek). Naprzeciw tej rozpędzonej maszynie wybiegną gospodarze, którzy mogą wylegitymować się znacznie mniejszymi liczbami (57:132) oraz bilansem 1-4.

Od czasu pierwszego starcia z Łucznikami jesteśmy lepiej zgrani. Widać to po naszej ofensywie. Z każdym meczem zdobycze jardowe i punktowe rosną. Defensywa gra dobry futbol, ale cały czas przytrafiają się głupie błędy. Pracujemy nad poprawieniem komunikacji i w najbliższej potyczce powinniśmy zobaczyć rezultaty. Jesteśmy przygotowani na pełne cztery kwarty twardego futbolu.
Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Warsaw Sharks

Chociaż nie oni są faworytami starcia to nie znajdują się na straconej pozycji. Pokazali to tydzień temu, kiedy w Wyszkowie walczyli z ekipą Rhinos. Mało kto stawiał wtedy na niżej notowanych Łuczników, ale ci nie zważali na sondaże, wyniki i wróżby z fusów. Mimo że poprzednie starcie z Nosorożcami przegrali 14:22, a potem trzy inne następne pojedynki, to wzięli udany rewanż 24:21. Dzięki temu: - Nastroje w zespole są bardzo dobre. Po nieudanej pierwszej części sezonu wreszcie zaczęliśmy grać swój futbol. To cieszy, a chłopaki chcą więcej – przyznał Bartek Spłocharski, koordynator bydgoskiej ofensywy. Archers zwyciężyli mimo że rozstali się ze swoim amerykańskim rozgrywającym - Phillipem Villanuevą. Jego miejsce zajął Jakub Kubacki, który poprowadził kolegów do pierwszego w tym sezonie triumfu.

Na fali są również Rekiny. Niedawno zanotowały swój piąty triumf w sezonie. Pokonały (już po raz drugi) futbolistów Olsztyn Lakers. Tym razem zwycięstwo było efektem prawdziwej eksplozji punktów, która zakończyła się wynikiem 58:21. - Nasza ofensywa zaprezentowała się świetnie zaś formacje specjalne trzykrotnie odzyskały piłkę podczas kickoffów. Co prawda obrona potrzebowała aż półtorej kwarty, żeby zacząć grać na swoim poziomie, ale szybko wyciągnęliśmy wnioski i wyeliminowaliśmy błędy – podsumował Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Warsaw Sharks. Warszawianie z meczu na mecz prezentują się coraz lepiej a ich rozgrywający Luke Zetazate skuteczniej zarządza ofensywą. W starciu z Lakers aż sześciokrotnie podawał na przyłożenie oraz sam zdobył dwanaście punktów.

Kanadyjczyk niewiele gorzej spisał się w pierwszej konfrontacji Sharks – Archers, do której doszło 25 marca. Wtedy również zainkasował dwa przyłożenia, ale podań, po których padały punkty, miał cztery. Stołeczni rozbili wtedy Łuczników aż 46:6, ale w pierwszej kwarcie nie radzili sobie tak dobrze. Rywale zapunktowali a stan 13:6 po dwunastu minutach gry nie zapowiadał takiego pogromu. Ambitną postawę przeciwników z początku starcia docenili nawet warszawianie: - Tamto spotkanie, mimo wyniku, nie należało do łatwych. Archers w pierwszej połowie postawili twarde warunki i dopiero w drugiej udało się znaleźć receptę na ich obronę – przyznał Sulkiewicz. Opinie obu stron są zgodne – bydgoszczanie spisali się na starcie, ale po przerwie poszło im znacznie gorzej: - Wspominając ten pojedynek dzielimy go na dwie części. Pierwszą, całkiem przyzwoitą, która skończyła się wynikiem 13:6 i drugą - zimny prysznic bez choćby jednej zdobytej pierwszej próby! Musimy zrobić wszystko, żeby cały rewanż wyglądał jak tamta lepsza połowa – zapowiedział Spłocharski.

Czy Łucznikom się uda? Od czasu porażki z Rekinami w klubie zaszło wiele zmian. Ta na pozycji rozgrywającego okazała się jak na razie dobra. Jednak inne nie są już tak pozytywne. Składają się na to kontuzje kluczowych zawodników, których brak na boisku trudno uzupełnić. Starają się to robić nowi gracze, ale musi upłynąć trochę czasu, zanim nadgonią weteranów. Ale Archers nie zwieszają głów i mają prosty plan na nadchodzący mecz: - Przede wszystkim lepsze i szybsze powalanie przeciwników, mądrzejsza kontrola czasu i... możliwie jak najdłuższe trzymanie Luke`a Zetazate za linią boczną – opowiedział Spłocharski.

To nie będzie proste zadanie. Zakładałoby mocną defensywę Archers, która musiałaby szybko zatrzymywać atak Rekinów zaś bydgoszczanie prowadziliby wtedy swoją serię zagrywek długo i konsekwentnie. Na to z pewnością nie dadzą przyzwolenia warszawianie, zmotywowani tym, że ewentualne zwycięstwo w sobotę zagwarantuje im występ w półfinałach. – Od czasu pierwszego starcia z Łucznikami jesteśmy lepiej zgrani. Widać to po naszej ofensywie. Z każdym meczem zdobycze jardowe i punktowe rosną. Defensywa gra dobry futbol, ale cały czas przytrafiają się głupie błędy. Pracujemy nad poprawieniem komunikacji i w najbliższej potyczce powinniśmy zobaczyć rezultaty. Jesteśmy przygotowani na pełne cztery kwarty twardego futbolu – powiedział Sulkiewicz.

Marcin Fijałkowski
m.fijalkowski@pzfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
22% do 78% (26 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 7 7/0 122 14
2. Wilki 7 4/3 42 8
3. Dukes 8 4/4 100 8
4. Rebels 7 3/4 -41 6
5. Lions 7 0/7 -223 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 7 7/0 230 14
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 7 3/4 -25 6
4. Rhinos 7 2/5 -60 4
5. Archers 7 1/6 -141 2

Sonda

Czy którakolwiek z drużyn zagrozi w tym roku Panthers?