CENTRUM MECZOWE 14 maja, 2017 13:00

Lions
Gliwice
6
0 I 22
6 II 12
0 III 8
0 IV 8
- OT -
50
Wilki
Łódź
rozwiń ͮ
 

Rozwój i temperatura

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 15 maja 2017 | Komentarze: 0

W rozegranym 14 maja meczu 8. kolejki PLFA I Wilki Łódzkie pokonały na wyjeździe Gliwice Lions 50:6. Z bilansem 4-2 łodzianie zajmują drugie miejsce w tabeli pierwszoligowej Grupy Południowej. Komplet 7 porażek praktycznie skazuje gliwiczan na spadek do PLFA II. 

Pierwszy mecz tych ekip odbył się 1 kwietnia w Łodzi. Już po dwóch kwartach tamtego spotkania Wilki prowadziły czterema przyłożeniami ostatecznie wygrywając 35:0. Lwy są w głębokim kryzysie, ale nie składają broni w konfrontacjach z liczniejszymi i silniejszymi rywalami. Tym razem na ich drodze stanął przeciwnik, któremu dwie ostatnie wygrane dały dużo wiatru w żagle. 

Damian Waszczyk bardzo mocno rozwinął się sportowo, chociaż czasem ma za gorącą głowę poza boiskiem. Wielką zasługę w tym progresie meczowym ma Dexter Russel Jr., który w Stanach Zjednoczonych był, miedzy innymi, trenerem rozgrywających. 
Jarosław Kalita, prezes Wilków Łódzkich

Już pierwsza kwarta niedzielnego pojedynku zwiastowała pozytywne rozstrzygnięcie dla faworyzowanych Wilków. Świetne zawody rozgrywał quarterback gości Damian Waszczyk. Najpierw wykonał precyzyjne podanie na przyłożenie do Amerykanina Dextera Russella Jr., później sam wbiegł z piłką w pole punktowe, a na deser w pierwszej odsłonie ponownie obsłużył dobrym rzutem Russella Jr. Skuteczne podwyższenia za dwa w wykonaniu Rafała Zaparta i Filipa Piry dopełniły 22-punktowe prowadzenie przyjezdnych. Jeszcze w pierwszej kwarcie na murawie zaczęli pojawiać się łódzcy zmiennicy. 

Gdy wydawało się, że na przerwę między połowami - po przyłożeniach Wojciecha Krawczyka i Patryka Jęcka – Wilki zejdą prowadząc 34:0, do głosu doszli gliwiczanie. Błąd rywali w obronie wykorzystał Tomasz Małocha, do którego podawał Jakub Szymczyk. Akcja przez ponad połowę długości boiska była jedynym akcentem punktowym Lwów w tym spotkaniu. W drugiej połowie goście spuścili z przyłożeniowego tonu, zdobywając w ostatnich 24 minutach efektywnego czasu gry 18 punktów. W obu touchdownach główny udział miał grający jak z nut Waszczyk. Spotkanie zakończyło się gładkim, 44-punktowym triumfem Wilków. 

- Damian Waszczyk bardzo mocno rozwinął się sportowo, chociaż czasem ma za gorącą głowę poza boiskiem. Wielką zasługę w tym progresie meczowym ma Dexter Russell Jr., który w Stanach Zjednoczonych był, miedzy innymi, trenerem rozgrywających. Bardzo cieszy to, że na boisko wbiegł dzisiaj każdy z zawodników, który zgłoszony był do meczu. Tylko do jednego ze skrzydłowych piłka nie została ani razu rzucona. Analizujemy mecze Kraków Kings. Wiemy jakie błędy popełniliśmy w pierwszym starciu. Potrafiliśmy przesuwać się z piłką po boisku, ale w kluczowych momentach podejmowaliśmy złe decyzje. Zapowiada się pojedynek wagi ciężkiej. Warsaw Dukes pokazali, że Kings nie są futbolowymi nadludźmi - powiedział Jarosław Kalita, prezes Wilków Łódzkich. 

- Zawsze wychodzimy na boisko by walczyć o zwycięstwo. Jeszcze ta sztuka nam się nie udała w tym sezonie, ale przed ostatnim spotkaniem nie składamy broni - skomentował Paweł Klawender, trener Gliwice Lions. 

Bezapelacyjne najlepszym zawodnikiem spotkania był Damian Waszczyk, który wykonał cztery podania na przyłożenie i sam dwukrotnie biegiem znalazł drogę do pola punktowego rywali. Quarterback Wilków świetnie obsługiwał podaniami skrzydłowych Filipa Pirę, Wojciecha Krawczyka i Łukasza Grzechnika. Tym razem największą siłą defensywy była jej pierwsza linia, która w składzie Krzysztof Białas, Marcin Kostrzewa, Łukasza Fijałkowski i Konrad Friedenberger stanowiła dla gliwiczan prawie niemożliwą do sforsowania zaporę. 

Po stronie pokonanych znakomicie zaprezentował się running back i safety Igor Szymczyk. Zawodnik który występuje też jako punt i kick returner świetnie powalał rywali na całej szerokości boiska. W ataku gliwiczan dobry występ zaliczył skrzydłowy Sebastian Bańkowski. 

Co ciekawe, wiceliderzy Grupy Północnej PLFA I AZS UWM Olsztyn Lakers stracili w 7 spotkaniach aż 230 punktów - tylko o 9 mniej niż Lions - ostatnia ekipa pierwszoligowej Grupy Południowej. Bilans Jeziorowców brzmi 4-3, a Lwów 0-7. 

Ostatni mecz w sezonie zasadniczym Lions rozegrają 28 maja w Krakowie. Rywalem będą liderzy – Kings. Z tą ekipą Wilki zmierzą się z już 20 maja na własnym boisku. Łodzianie spróbują się zrewanżować ekipie za Małopolski za porażkę 0:26 odniesioną 9 kwietnia br.
 

Gliwice Lions - Wilki Łódzkie 6:50 (0:22, 6:12, 0:8, 0:8) 

I kwarta
0:8 przyłożenie Dextera Russella Jr. po 35-jadowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka (podwyższenie za dwa punkty Rafała Zaparta)
0:14 przyłożenie Damiana Waszczyka po 4-jardowej akcji biegowej
0:22 przyłożenie Dextera Russella Jr. po 8-jadowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka (podwyższenie za dwa punkty Filip Pira) 

II kwarta
0:28 przyłożenie Wojciecha Krawczyka po 35-jardowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka
0:34 przyłożenie Patryka Jęcka po 3-jardowej akcji biegowej
6:34 przyłożenie Tomasza Małochy po 55-jardowej akcji po podaniu Jakuba Szymczyka 

III kwarta
6:42 przyłożenie Damiana Waszczyka po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Dariusz Grzybowski)

IV kwarta
6:50 przyłożenie Adama Durmy po 15-jardowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka (podwyższenie za dwa punkty Łukasz Grzechnik po podaniu Damiana Waszczyka)
 

Mecz obejrzało 50 widzów. 

MVP meczu: Damian Waszczyk (rozgrywający Wilków Łódzkich)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
56% do 44% (51 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 7 7/0 122 14
2. Wilki 7 4/3 42 8
3. Dukes 8 4/4 100 8
4. Rebels 7 3/4 -41 6
5. Lions 7 0/7 -223 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 7 7/0 230 14
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 7 3/4 -25 6
4. Rhinos 7 2/5 -60 4
5. Archers 7 1/6 -141 2

Sonda

Czy którakolwiek z drużyn zagrozi w tym roku Panthers?