CENTRUM MECZOWE 20 maja, 2017 17:30

Wilki
Łódź
21
0 I 6
8 II 14
6 III 0
7 IV 6
- OT -
26
Kings
Kraków
rozwiń ͮ
 

Królowie uciekli spod topora

Autor: Bartosz Frydler Opublikowano dnia: 20 maja 2017 | Komentarze: 0

W rozegranym 20 maja meczu 9. kolejki PLFA I Wilki Łódzkie nieznacznie uległy liderowi Grupy Południowej Kraków Kings 21:26. Rezultat ten powoduje, że dopiero w ostatniej kolejce poznamy drużyny, które zagrają w tegorocznych półfinałach rozgrywek. 

Pierwszy mecz między obydwiema drużynami zakończyło się bardzo wyraźnym zwycięstwem Królów. 9 kwietnia w spotkaniu czwartej kolejki Kings triumfowali 26:0. Pomimo przewagi psychologicznej i wyjścia przez gości na dwudziestopunktowe prowadzenie jeszcze przed przerwą, wynik spotkania ważył się do ostatniej minuty. 

Pierwsi piłkę posiadali gospodarze, ale po kilku akcjach futbolówka wpadła w ręce defensywy Kings. Ofensywa kierowana przez Filipa Mościckiego szybko przeniosła się pod pole punktowe rywali, by po kilku chwilach celebrować pierwsze przyłożenie Szymona Wesołowskiego. W dalszej części kwarty do głosu doszły obie defensywy i więcej punktów w tej części meczu już kibice nie zobaczyli.

Ofensywa Wilków postawiła nam ciężkie warunki, dzięki czemu mecz był pełen emocji. Zachowaliśmy jednak zimną krew i dzięki walce do końca zwyciężyliśmy. Łodzianie zrobili niesamowity postęp od naszego ostatniego spotkania sprzed półtora miesiąca.
Dominik Janda, defensor Kraków Kings

Drugie dwanaście minut było dużo bardziej ofensywne, chwilę po zamianie stron ponownie w polu punktowym zameldował się z piłką Szymon Wesołowski. Wilki coraz lepiej zaczęły grać w ataku, lecz dobry ciąg w ofensywie zakończył się przechwyceniem piłki przez Sebastiana Szarka, defensora Królów. Po kilku zagraniach w ataku Kings ponownie przenieśli się kilka jardów przed end zone rywali i ponownie Szymon Wesołowski zdobył przyłożenie po akcji biegowej. Przy wyniku 0:20 atak Wilków wreszcie zagrał tak jak chcieli tego ich kibice. Damian Waszczyk przeprowadził swoją drużynę przez całe boisko i przypieczętował zdobycie pierwszych punktów podaniem do Wojciecha Krawczyka. Udane podwyższenie za dwa punkty Filipa Piry sprawiło, że na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 20:8 na korzyść przyjezdnych. 

Trzecia kwarta rozpoczęła się od popisu defensywy Wilków, która nie pozwoliła gościom zdobyć dziesięciu jardów w czterech próbach, dając tym samym swojemu atakowi na rozpoczęcie konstruowania serii w okolicach linii środkowej boiska. Tej szansy ofensywa nie zmarnowała i po chwili sześciojardowym biegiem Dexter Russel Junior zmniejszył przewagę Królów do sześciu punktów. Krakowianie po raz kolejny zostali zatrzymani w ataku i po odkopnięciu przy piłce znowu był atak łodzian. 

Ostatnia odsłona spotkania przyniosła niesamowite emocje. Dzięki dobrym, długim biegom Russela Dextera Juniora Wilki znalazły się tuż przed polem punktowym przeciwnika, gdzie następnie straciły piłkę nie zdobywając wymaganej liczby jardów w czwartej próbie.  Wilcza defensywa nie spędziła jednak dużo czasu na murawie, gdyż Filip Mościcki przy akcji biegowej zgubił futbolówkę, a ta padła łupem gospodarzy i po raz kolejny znaleźli się oni z piłką blisko end zone Kings. Tym razem udało się zdobyć punkty za sprawą Dextera Russela Juniora, a udane podwyższenie za jeden punkt Adama Durmy niespodziewanie wyprowadziło Wilki na prowadzenie, a do końca spotkania pozostało około trzech minut. Grę pod presją wytrzymał Filip Mościcki i po kilku udanych zagraniach znalazł się z piłką na 25. jardzie połowy rywali. W kolejnej akcji dostrzegł Beniamina Iwanickiego, który złapał podanie od swojego rozgrywającego i wymijając dwóch defensorów dał prowadzenie swojemu zespołowi. To nie był jeszcze koniec emocji, a niesieni dopingiem swoich kibiców łodzianie przenieśli futbolówkę 20 jardów przed pole punktowe Kings. Mając cztery próby nie zdołali jednak zdobyć brakującego dystansu i piłka przeszła w ręce krakowian. Sekundy później sędzia główny zakończył spotkanie przy wyniku 21:26.

 - Ofensywa Wilków postawiła nam ciężkie warunki, dzięki czemu mecz był pełen emocji. Zachowaliśmy jednak zimną krew i dzięki walce do końca zwyciężyliśmy. Łodzianie zrobili niesamowity postęp od naszego ostatniego spotkania sprzed półtora miesiąca - ocenił pojedynek defensor Kings Dominik Janda. 

- Ciężko coś powiedzieć po spotkaniu w którym mieliśmy tyle szans na wygraną. Mecz mógł się bardzo podobać kibicom, a Kings udowodnili, że są świetną drużyną. Pokonali nas dlatego, że byli od nas lepsi. Skupiamy się teraz na najbliższym spotkaniu z Rebels, gdyż zadecyduje ono o tym czy znajdziemy się w półfinale - skomentował prezes Wilków Jarosław Kalita. 

Najlepszym zawodnikiem spotkania był linebacker Kings Filip Świechowicz, który kilkukrotnie popisał się mocnymi powaleniami rywali. W defensywie wtórował mu Dominik Janda, który oprócz wielu powaleń zanotował odzyskanie piłki zgubionej przez rozgrywającego Wilków. W ataku bezapelacyjnym numerem jeden w krakowskim zespole był zdobywca trzech przyłożeń Szymon Wesołowski. 

W drużynie gospodarzy filarami obrony byli Jarosław Kalita oraz Michał Marchel. W ataku najlepszym zawodnikiem był Dexter Russel Junior, na którego długie biegi mogła liczyć jego drużyna. 

Za tydzień obie drużyny kończą sezon regularny. Kings, którzy zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie podejmą na własnym boisku Gliwice Lions. Przed Wilkami natomiast mecz z Silesia Rebels, którzy są bezpośrednimi rywalami do zajęcia drugiego miejsca w grupie.
 

Wilki Łódzkie - Kraków Kings 21:26 (0:6; 8:14; 6:0; 7:6) 

I kwarta
0:6 przyłożenie Szymona Wesołowskiego po 8-jardowej akcji biegowej 

II kwarta
0:13 przyłożenie Szymona Wesołowskiego po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)
0:20 przyłożenie Szymona Wesołowskiego po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcin Masłoń)
8:20 przyłożenie Wojciecha Krawczyka po 22-jardowej akcji po podaniu Damiana Waszczyka (podwyższenie za dwa punkty Filip Pira) 

III kwarta
14:20 przyłożenie Dextera Russela Jr po 6-jardowej akcji biegowej 

IV kwarta
21:20 przyłożenie Dextera Russela Jr po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Durma)
21:26 przyłożenie Beniamina Iwanickiego po 25-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Filip Świechowicz (linebacker Kraków Kings)

 

Bartosz Frydler
frydlerbartosz@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
32% do 68% (58 głosów)

TABELA

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Kings 8 8/0 171 16
2. Dukes 8 4/4 100 8
3. Rebels 8 4/4 -19 8
4. Wilki 8 4/4 20 8
5. Lions 8 0/8 -272 0

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Sharks 8 8/0 266 16
2. Lakers 8 5/3 -4 10
3. Kozły 8 4/4 -22 8
4. Rhinos 8 2/6 -96 4
5. Archers 8 1/7 -144 2

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?