Zapowiedź sezonu 2018: Zagłębie Steelers Interpromex

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 3 kwietnia 2018 | Komentarze: 0

To już trzeci raz w historii kiedy, popularnie zwani Hutnicy, będą próbowali swoich sił w najwyższej klasie rozgrywkowej Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Czyżby po wielu latach sinusoidalnych przeżyć przyszedł czas na stabilizację, na właściwych torach?

Ich debiut sięga roku 2010, kiedy to w drugim sezonie zbierania doświadczenia na zapleczu – ówczesnej – PLFA I, pozwolili sobie na zaledwie jedną porażkę w całym sezonie i po zwycięstwie w finale z Sioux Kraków Tigers (27:20) cieszyli się z wywalczenia prestiżowego awansu. Jak się później okazało, to doświadczenie wcale nie należało do najłatwiejszych. Przez dwa kolejne lata zespół musiał uciekać spod topora w meczach barażowych, na szczęście z pozytywnym skutkiem (z 1.KFA Fireballs Wielkopolska 37:32 i Mustangs Płock 22:8). Mimo wszystko, po reformie w 2012 roku i utworzeniu Topligi, klub zdecydował by powrócić na zaplecze i tam budować formę. Wówczas doszli do półfinału, gdzie zakończyli swój sezon, po porażce z Warsaw Spartans 0:17, ale to wystarczyło, aby ponownie dołączyć do elity. Tym razem na dłużej, bo trzy pełne sezony, któ re skończyli, odpowiednio, na czwartym - ostatnim miejscu w swojej grupie - piątym (na sześć zespołów w stawce) oraz szóstym (na osiem zespołów w stawce). Niestety, problemy kadrowe, odejście sponsorów i potrzeba całkowitej restrukturyzacji zmusiło klub do „zresetowania” dotychczasowych osiągnięć i rozpoczęcia swojej sportowej przygody „na nowo”. I tak, po dwóch latach w PLFA II, klub z województwa śląskiego pragnie odbudować swoją pozycję na Topligowej arenie bez wspomnień z przeszłości, chcąc stworzyć całkowicie przeciwstawną jakość.

Po doświadczenie z mistrzowskimi aspiracjami

Miniony sezon nie należał do najłatwiejszych – tylko jedno zwycięstwo, seria trzech spotkań bez zdobyczy punktowej i ostatecznie ostatnie miejsce w grupie południowej – lecz licząc się z czasem potrzebnym na skuteczną przebudowę i umocnienia świeżo położonych fundamentów, daleko od stwierdzeń, jakoby był to stracony rok. Pieczę nad zespołem przejął nowy trener, Marcel Kramarczyk, dla którego był to absolutny debiut na autorytatywnym stanowisku. Choć opinie mogłyby być podzielone na temat tego, iż lepiej dla Hutników, jeżeli szkoleniowcem zostanie ktoś z większym doświadczeniem za linią boczną, to jednak przykład, m.in. Kozłów Poznań pokazuje, że takie rozwiązanie może okazać się zbawienne. Tym bardziej, że doświadczenia Kramarczykowi odmówić nie można – siedem lat na boiskach PLFA oraz po jednym sezonie w GFL czy na Słowacji, w tym, trzy lata jako trener pozycyjny defensive backs oraz rok jako koordynator defensywy.

- Zeszły sezon nie był wymarzonym startem dla nowego trenera głównego, nie był nawet dobry w naszym wykonaniu, ale mogliśmy się tego spodziewać. Od samego początku mojej współpracy z klubem, głównym założeniem było zbudowanie drużyny od nowa. Dlatego w 2017 zespół przechodził gruntowną przebudowę, a co za tym idzie, praktycznie niemożliwym jest dokonanie tego w ciągu okresu przygotowawczego czy jednego sezonu. Cieszymy się, że w drugiej połowie rozgrywek udało nam się nawiązać równorzędną walkę z pozostałymi zespołami oraz zakończyć sezon zwycięstwem. Jestem przekonany, że na efekty zeszłorocznej i tegorocznej pracy nie będzie trzeba dłużej czekać. - tłumaczy trener główny Zagłębie Steelers Interpromex, Marcel Kramarczyk. - Przed zbliżającym się sezonem miałem dużo więcej czasu na pracę z zawodnikami oraz wprowadzenie gry obronnej jaką chciałbym, żeby Steelers prezentowali. Po tegorocznych rekrutacjach, w których dołączyło do nas 15 nowych zawodników, oraz po wyleczeniu kontuzji niektórych graczy, w końcu mamy personel który mi to w pełni umożliwi. - dodaje.

Nasi oponenci to solidne i dobrze poukładane zespoły, które również cały czas konsekwentnie się rozwijają. Uważam, że wszyscy są w naszym zasięgu, ale nikogo nie lekceważę. To na boisku chcemy udowodnić, że jesteśmy lepsi, a nie na papierze czy w wypowiedziach przedmeczowych.
Marcel Kramarczyk, trener główny Zagłębie Steelers Interpromex

W porównaniu do roku ubiegłego, sztab trenerski zostanie powiększony o nowe nazwisko – Macieja Szczerbę. Byłego zawodnika Hutników, gdzie rozpoczął swoją sportową karierę na pozycji ofensywnego liniowego i spędził w Będzinie siedem lat, zmieniając barwy w 2017 roku na rzecz Silesii Rebels. Teraz wraca w charakterze koordynatora ataku.

- Maciej jest świetnym fachowcem i doświadczonym zawodnikiem. Wnosi mnóstwo spokoju oraz wiedzy do sztabu trenerskiego. Jego wkład i wpływ na drużynę jest ogromny i bardzo zauważalny. Znamy się nie od dziś, ponad dziesięć lat temu razem zaczynaliśmy swoją przygodę z futbolem, również w Steelers, dlatego świetnie nam się współpracuje. Obaj jesteśmy dość młodymi szkoleniowcami, uczymy się od siebie i wymieniamy wiedzą, do tej pory funkcjonuje to wzorowo. Formacja ofensywna na pewno będzie wyglądała inaczej niż w zeszłym sezonie. Tego jaka będzie jej finalna forma nie chciałbym dzisiaj zdradzać. Ufam Maćkowi w tej kwestii w pełni i nie ingeruję w jego pracę z ofensywą. - zachwala swojego nowego współpracownika Kramarczyk.

Sam skład Steelers liczy aktualnie 40 graczy, ale, co najważniejsze, trzon zespołu został utrzymany. Jedyne nazwisko, którego zabraknie, to Janusz Sabat z pozycji liniowego ofensywnego oraz defensywnego, który postanowił zawiesić swoje buty na kołku. Nie mniej, wszelkie kontuzje z poprzedniego roku zostały wyleczone, do drużyny dołączyło wielu debiutantów z rekrutacji - którzy już w pierwszym meczu mogą wyjść na boisko w podstawowym składzie – powróciły osoby, które do tej pory zawiesiły swoją karierę (m.in. Mateusz Sobala, którego rozbrat z futbolem trwał trzy lata), jak również pojawią się młodzi adepci z sekcji juniorskiej.

Nie zabraknie też i nazwisk zza granicy. Ben Cunningham, to 23-letni zawodnik z pozycji linebackera o wszechstronnych umiejętnościach, który może grać też na skrzydle lub jako tight end. Do tej pory występował w Hendrix College, w Conway Arkansas. Cechuje go niezrównana etyka pracy oraz bezinteresowne podejście do kolegów z drużyny i trenerów.

Zatem, czy możemy spodziewać się nowej jakości ze strony Zagłębia Steelers Interpromex? Na pewno pełnego zaangażowania ze strony zawodników i całego sztabu ludzi, którzy przekładają kolektyw nad indywidualność. Hutnicy wyciągnęli wnioski po błędach swoich poprzedników i tworzą sprawną, efektywną, stabilną organizację. Jakie cele stawiają sobie na ten sezon?

- Każdy sportowiec, który stawia sobie niższy cel niż zdobycie mistrzostwa powinien z miejsca zawiesić buty na kołku. Oczywiście, rozgrywki zweryfikują nasze umiejętności, ale zawsze będę podchodził do sezonu z mistrzowskimi ambicjami. Naszą postawę będziemy mogli ocenić po sezonie, czy mogliśmy zrobić więcej, jak wyglądaliśmy na tle rywali i czy osiągnięty wynik nas satysfakcjonuje. Nasi oponenci to solidne i dobrze poukładane zespoły, które również cały czas konsekwentnie się rozwijają. Uważam, że wszyscy są w naszym zasięgu, ale nikogo nie lekceważę. To na boisku chcemy udowodnić, że jesteśmy lepsi, a nie na papierze czy w wypowiedziach przedmeczowych. - zapowiada trener główny Hutników.

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA