Zapowiedź sezonu 2018: Kraków Tigers

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 4 kwietnia 2018 | Komentarze: 0

Kraków Tigers to klub z ogromną tradycją, a zarazem ckliwą przeszłością. Na stałe wpisał się w karty historii Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego jako jeden z futbolowych pionierów województwa małopolskiego. Dołączyli w drugim roku istnienia rozgrywek i w ciągu sześciu sezonów zdołali zapisać sobie takie osiągnięcia jak: wicemistrzostwo PLFA II, zwycięstwo ze świeżo upieczonym mistrzem Polski czy dołączenie do historycznego, kreatorskiego grona Topligi.

Rok 2012 przyniósł za sobą problemy finansowe, które zmusiły organizacje do zawieszenia swojej działalności. Na futbolowej mapie naszego kraju brakowało ich przez kolejne trzy lata, gdzie w tym czasie Tygrysy zdecydowały się na fuzję z lokalnym rywalem, Knights, co spowodowało utworzenie Kraków Kings. W dawnym wydaniu powrócili dość niespodziewanie i z przytupem, od razu zapowiadając szybkie nawiązanie do bogatej tradycji.

W przeciągu dwóch kolejnych sezonów osiągali pułap ćwierćfinałów, niestety, za każdym razem kończąc swoją przygodę na tym etapie (najpierw z Outlaws Wrocław i później Panthers Wrocław B). W zeszłym roku nastąpił niespodziewany regres.

- Poprzedni sezon był dla nas trudny, przede wszystkim ze względu na wyniki sportowe. Nie byliśmy z nich zadowoleni, ale - co wielokrotnie podkreślaliśmy - pod względem kadrowym całkowicie zreorganizowaliśmy drużynę. Zdecydowaną większość zawodników stanowili debiutanci i gracze z jedno- i dwu-sezonowym doświadczeniem. Uważam jednak, że był to krok w dobrą stronę, gdyż wielu z nich zostało w klubie i już teraz zaczynają stanowić o sile Tygrysów. - tłumaczy Mateusz Suchan, zawodnik oraz dyrektor Biura Prasowego Kraków Tigers.

Drużyna cały czas jest w przebudowie, ale mamy duże ambicje. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra i wszyscy chcemy wygrywać. [...] ciężko pracujemy i wierzymy, że w sezonie przyniesie to wymierne efekty w postaci zwycięstw.
Mateusz Suchan, rzecznik prasowy Kraków Tigers

Stabilizacja ze świadomością rozwoju

Stabilizacja i rozwój, to słowa klucze dla podwawelskiego klubu, na poziomie organizacyjnym jak i sportowym. Toteż zarząd postanowił, po raz kolejny, obdarzyć zaufaniem swojego dotychczasowego szkoleniowca Rafała Kozieła, który sprawuje tę funkcję od 2016 roku. Z futbolem amerykańskim związany od 2009 roku i do 2015 wierny przedstawiciel Scyzorów Kielce, lecz w Krakowie przebywający już od czterech lat. Wspomagać go będą: Albert Hesskew, trener związany z klubem niemal od początku istnienia, pamiętający sezony sprzed nieszczęśliwej historii, jak również uczestniczący w procesie ponownej przemiany; Tadeusz Janczykowski, czyli jeden z założycieli Tigers, zawodnik występujący na pozycji ofensywnego oraz defensywnego liniowego. Dodatkowo, sztab został rozszerzony o stanowisko trenera skrzydłowych/defensive backs. Został nim włoski szkoleniowiec, Alessandro Monti, który od 2008 roku zbierał doświadczenie trenerskie głównie na włoskich boiskach, ale także w Chicago, czy w kadrze narodowej... Gruzji.

Zgodnie z obranym przez siebie kierunkiem, również i w tym roku kadra ma opierać się głównie na młodych zawodnikach, którzy dopiero nabierają pewności i uczą się futbolowego rzemiosła. Nie oznacza to wcale, że trenerzy zrezygnują z doświadczenia weteranów. Na boisku pojawią się, m.in. Maciej Ginalski, Mieszko Łabuz, Bartłomiej Główniak, którzy kilka lat temu reprezentowali barwy Tigers w Toplidze. Nie zabraknie również Patryka Kołodzieja, Wojciecha Korby, Jakuba Biskupa czy Piotra Bandury pochodzących z Kielc. Całość ma zdefiniować nową jakość i siłę małopolskiego futbolu.

- Drużyna cały czas jest w przebudowie, ale mamy duże ambicje. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra i wszyscy chcemy wygrywać. Na tym etapie nie będziemy oceniać grupowych rywali, bo formę przedsezonową zawsze weryfikuje boisko w meczach ligowych. My natomiast ciężko pracujemy i wierzymy, że w sezonie przyniesie to wymierne efekty w postaci zwycięstw.- mówi z entuzjazmem Suchan.

Krakowianie mają o co walczyć. Powrót do prestiżowej klasy rozgrywkowej, jaką jest Topliga, może pozwolić im wrócić na należne miejsce w hierarchii krakowskiego futbolu. Choć nikt nie chce składać górnolotnych deklaracji, to z pewnością każdy cicho liczy na sprawienie niespodzianki jaką, bez wątpienia, była by równorzędna walka o miejsce w SuperFinale.

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA