CENTRUM MECZOWE 5 maja, 2018 14:00

Tigers
Kraków
0
0 I 0
0 II 0
0 III 6
0 IV 6
- OT -
12
Steelers
Będzin
rozwiń ͮ
 

O lepszą pozycję przed rundą rewanżową

Autor: Jakub Kaczmarek Opublikowano dnia: 4 maja 2018 | Komentarze: 0

W sobotę o godzinie 14:00, na osiedlu Szkolnym 39 w Krakowie, naprzeciwko siebie staną dwie drużyny, które w tym roku nie zaznały jeszcze smaku zwycięstwa. Zarówno gospodarze, jak i goście zamykają stawkę Grupy Południowej Topligi, co więcej nie zdobyły nawet punktu w dotychczasowych dwóch spotkaniach. Stawką zatem będzie nie tylko podreperowanie swojego bilansu wygraną, ale podbudowanie morale wewnątrz zespołu.

Gospodarz: Kraków Tigers (0-2)
Gość: Zagłębie Steelers Interpromex (0-2)
Data i godzina: 5 maja, godz. 14:00
Stadion: Międzyszkolny Ośrodek Sportowy Kraków "Wschód", os. Szkolne 39, Kraków
Liga: Topliga
Bilety: Normalny - 5 zł; Dzieci do 12 r. ż. - bezpłatnie

Patrząc na historię pojedynków obu drużyn, można by rzec, że znają się jak łyse konie. Naprzeciwko siebie stawali łącznie osiem razy, z czego pięciokrotnie wygrywali krakowianie, a trzykrotnie będzinianie. To czego doświadczyli kibice przed rokiem w Krakowie rodzi nadzieje na niebywałe emocje w najbliższą sobotę. Wówczas mecz zakończył się dopiero po siedmiu (!) dogrywkach, w których padło łącznie 18 punktów. Dwa punkty, które padły łupem Tygrysów zostały zdobyte w dramatycznych okolicznościach, bo po zablokowanej próbie kopnięcia na bramkę przez Hutników i powrocie z nią przez całą długość boiska. Goście wyjeżdżali pełni żalu i rozgoryczenia, nie mogąc pogodzić się z porażką. Dwa tygodnie później wzięli już rewanż na rywalu, zwyciężając – również po niezwykle zaciętym spotkaniu – 10:8.

Jak będzie tym razem? Nie da się ukryć, że obie ekipy w tym roku nie zachwycają swoją formą. Zarówno Mustangs jak i Hammers okazali się zbyt mocnymi rywalami, choć z meczu na mecz widać było delikatne poprawy. Trzeba jednak pamiętać, że od dwóch lat przechodzą całkowitą restrukturyzacje, przez co średnia doświadczenia poszczególnych zawodników ledwo przekracza trzy sezony. Nowi zawodnicy, którzy dopiero zbierają pierwsze szlify w futbolu amerykańskim potrzebują czasu na oswojenie się z różnymi stylami gry swoich przeciwników, jak również wytworzyć między sobą bezgraniczne zaufanie, które pozwoli stworzyć sprawny kolektyw.

Do tej pory, największym atutem, zarówno Tygrysów jak i Hutników, są formacje obronne. Po stronie gospodarzy najbardziej niezrównany jest Jędrzej Jędrzejewski. 29-letni linebacker wyrósł na prawdziwego lidera, choć zagrał tylko w pierwszym meczu z Mustangs, gdzie zaliczył prawie siedem powaleń i był praktycznie bezbłędny. Pod jego nieobecność inicjatywę przejęła dwójka Michał Kasiński (CB) – Maciej Turzański (DL). Ten pierwszy, zanotował blisko sześć powaleń i świetnie radził sobie w kryciu, choć to dla niego trzeci sezon i dzieli obowiązki również jako skrzydłowy. Natomiast Turzański z powodzeniem zdominował linię wznowienia akcji, co pozwoliło mu pięciokrotnie sprowadzić rywala na murawę i wybić mu piłkę z rąk. Nie sposób jednak nie wyróżnić pozostałych zawodników, tj.: Patryka Kołodzieja, Mariusa Rongve, Bartosza Mąkose, Matthew Meyera czy Jarosława Rybarskiego. Wszyscy tworzą solidną defensywę, której brakuje jedynie regularności i podtrzymania koncentracji przez cały okres trwania spotkania.

Podobnie u Steelers, gdzie prym wiodą Ben Cunningham, Mateusz Sobala, Karol Malik, Karol Barański, Mateusz Mazanka, Adrian Korzeb, Marcel Kramarczyk czy Mateusz Lewandowski. Większość traconych punktów wynika głównie z braku koncentracji jeszcze daleko od własnego pola przyłożeń (na siedem wizyt w „czerwonej strefie”, tylko dwukrotnie tracili sześć punktów). W trzecich i czwartych próbach również radzą sobie nie najgorzej, bo ich statystyki zatrzymują się na, odpowiednio, 7/19 oraz 2/6. Niestety, obraz psują nie tylko wyniki końcowe, ale też ilość straconych pierwszych prób (24) i jardów (680).

Najwięcej do życzenia pozostawiają jednak zawodnicy formacji ofensywnych. Krakowianie nadal nie potrafią uruchomić swojego ataku podaniowego. Bogdan Langner w pierwszym meczu kompletnie sobie nie poradził, kiedy to na cztery próby podał skutecznie tylko raz, przez co trenerzy zdecydowali się odciążyć go od odpowiedzialności za kreowanie akcji. W drugim spotkaniu stery przejął Adrian Pomietło, ale i on nie odmienił oblicza tej pozycji, notując tylko trzy dobre podania i aż trzy przechwyty. Niestety, wsparcia brakuje również ze strony korpusu biegaczy, gdzie w pierwszej kolejce wybiegali 29 jardów, a w czwartej 42. Linie defensywne Hammers jak i Mustangs okazywały się o wiele silniejsze i mocniejsze, ale też brakowało zaskoczenia w kluczowych momentach. Zawodnicy albo popełniali błąd oddając piłkę albo ich akcja była w łatwy sposób rozczytywana. Podobnie jest u przyjezdnych, którzy zmagają się z równie bezskutecznym atakiem. Rozgrywający, Maciej Ziętek równie bezproduktywnie rozdysponowuje kolejne piłki, mając na koncie jeden przechwyt. Tu, odpowiedzialność za zdobywanie jardów zdecydowanie jest po stronie biegaczy. Liderem jest Marcin Bratuszewski, który trzymał futbolówkę w rękach aż 37 razy i zdobył dla swojej formacji blisko 120 jardów. Obowiązki dzieli z Robertem Sobotą, lecz ten w 16 próbach przesuwał się na odległość zaledwie 26 jardów.

- Moim zdaniem najsłabszą stroną naszego zespołu jest brak doświadczenia, zdecydowana większość gra, co najwyżej, drugi sezon. Konsekwencją jest brak pewności na boisku i błędy, które nie powinny się zdarzać. Natomiast naszym atutem jest waleczność i ciągłe dążenie do perfekcji. Pomimo dotkliwych porażek, nie załamujemy rąk, a trenujemy jeszcze ciężej.Brak zdobytych punktów wynika z pewnych niedociągnięć. Mieliśmy dużo sytuacji, które mogły przerodzić się w zdobycze punktowe, ale w kluczowych momentach zabrakło doświadczenia i koncentracji. Tak więc morale zespołu są na najwyższym poziomie. Dotychczasowe wyniki zmotywowały nas jedynie do jeszcze mocniejszej pracy nad sobą, by podobne zdarzenia już się nie pojawiły. - przekonuje Adrian Pomietło, rozgrywający Kraków Tigers.

- Zawsze analizujemy każdy mecz przeciwnika, aby dobrać jak najlepszą taktykę. Drużyna Tigers charakteryzuje się siłową grą, z którą mierzyliśmy się już nie raz. Oczywiście, jak każda inna posiada słabe punkty, więc w nadchodzącym meczu spróbujemy je wykorzystać. Oczekuję, że każdy z nas będzie walczył do końca o każdy jard i o każdą piłkę. Wszyscy musimy wyjść i zostawić na boisku całe serce. - mówi Miłosz Adamski, zawodnik Zagłębie Steelers Interpromex.

Jakub Kaczmarek
j.kaczmarek@plfa.pl
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
42% do 58% (22 głosów)

TABELA

Grupa Północna

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Eagles 4 4/0 58 8
2. Kozły 4 2/2 10 4
3. Monarchs 5 2/3 -43 4
4. Husaria 5 1/4 -25 2

Grupa Południowa

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Mustangs 4 4/0 150 8
2. Steelers 4 2/2 -4 4
3. Hammers 4 2/2 -38 4
4. Tigers 4 0/4 -108 0

Sonda

Czy Husaria Szczecin awansuje na 3. miejsce w tabeli kosztem Monarchs?