Przed 7. kolejką PLFA II

Opublikowano dnia: 8 sierpnia 2012 | Komentarze: 0

W weekend 11-12 sierpnia na boiska w Szczecinie, Częstochowie, Olkuszu, Lublinie i Olsztynie ponownie wybiegną zawodnicy drugoligowych klubów. Pary 7. kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II (PLFA II) tworzą: Cougars Szczecin - Sabercats Sopot, Saints Częstochowa – Tychy Falcons, Silvers Olkusz – Diabły Wrocław, Tytani Lublin – Rybnik Thunders i Olsztyn Lakers – Królewscy Warszawa.


Cougars Szczecin - Sabercats Sopot

Obrona czy atak?

Gospodarz: Cougars Szczecin (2-1)
Gość: Sabercats Sopot (3-1)
Data i godzina: 11 sierpnia, 11:00
Stadion: Boisko Szkół Salezjańskich, ul. Ku Słońcu 124, Szczecin
Liga: PLFA II

Gospodarze i goście są świadomi stawki sobotniego meczu. W przypadku drużyny z Sopotu jest nią niemal pewność gry w fazie play-off. Dla szczecinian zwycięstwo oznaczać będzie awans na drugie miejsce, które premiowane jest przepustką do półfinału.

Kuguary nie obawiają się przeciwnika, jednak czują, że aby liczyć się w dalszych rozgrywkach muszą pokonać drużynę Sabercats. Nie pomaga w tym nierówna gra zespołu. - Stać nas na dobre spotkania – jak z zespołem Toruń Angels, ale zdarzają się też takie, w których wypadamy nie najlepiej. Tak było np. w pojedynku z Królewskimi Warszawa - mówi Tomasz Leszczyński, menadżer szczecinian.

- To będzie najważniejsze dla naszej drużyny spotkanie w tym sezonie. Dlatego pozyskaliśmy do współpracy Jaffa Georga Jr. z Seahawks Gdynia, który będzie koordynatorem naszej defensywy. Jesteśmy przekonani, że doświadczenie zwycięzcy tegorocznego SuperFinału pomoże nam odnieść sukces - deklaruje Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot.

Zespół Sabercats liczy, że tym razem będzie mógł pokazać pełnię swoich możliwości i aura nie pokrzyżuje im szyków, jak to się stało w ich poprzednim spotkaniu z drużyną Toruń Angels.

W przeciwieństwie do filozofii Sabercats mówiącej, że to obrona wygrywa mistrzostwa - drużyna ze Szczecina stawia na ofensywę. - Wygrywa nie ten, kto straci mniej punktów ale ten, kto zdobędzie ich więcej - podsumowuje Tomasz Leszczyński.

Saints Częstochowa - Tychy Falcons
Być albo nie być

Gospodarz: Saints Częstochowa (3-1)
Gość: Tychy Falcons(2-1)
Data i godzina: 11 sierpnia, 14:00
Stadion: Miejski Stadion Lekkoatletyczny, ul. Dąbrowskiego 58/64, Częstochowa
Liga: PLFA II

Konfrontacje drużyn z Częstochowy i Tychów od samego początku należały do najbardziej emocjonujących i emocjonalnych w PLFA II. Nie inaczej powinno być tym razem.  W tym meczu - podobnie jak w starciu Cougars-Sabercats - bój będzie się toczył o premiowane awansem do play-off drugie miejsce w grupie.

- Emocji pewnie nie zabraknie bo zagramy na tym samym stadionie, na którym pokonaliśmy tyszan w pierwszym meczu naszej drużyny. Liczę, że historia się powtórzy - podgrzewa atmosferę Piotr Mróz, prezes Saints Częstochowa.

Obie drużyny grały ze sobą kilkukrotnie ale Piotr Mróz nie upatruje w doświadczeniu płynącym z tych meczów recepty na sukces. Zarówno wśród Świętych, jak i Sokołów zaszły duże zmiany – wzmocniły ich rekrutacje i przebudowano sztaby szkoleniowe. Skutecznym w biegach tyszanom, zespół z Częstochowy chce przeciwstawić silną i dobrze zorganizowaną defensywę.

- To dla nas najważniejszy mecz sezonu. W spotkaniu z Tytanami zabrakło nam szczęścia i popełniliśmy więcej błędów niż przeciwnicy, dlatego teraz interesuje nas tylko wygrana - analizuje i zapewnia Łukasz Pawęzka, menadżer Tychy Falcons.

By Sokoły mogły osiągnąć swój plan minimum - wejście do fazy play-off - muszą wygrać ten i kolejny mecz. - Wyczerpaliśmy limit potknięć i nie mamy już marginesu błędu. Gramy o wszystko i jesteśmy podwójnie osaczeni, ale poradzimy sobie z tym. Zapewniam, że żaden z zawodników nie odpuści w grze o tak wysoką stawkę - mobilizuje Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons.

Silvers Olkusz - Diabły Wrocław
Zbieranie doświadczenia

Gospodarz: Silvers Olkusz (0-4)
Gość: Diabły Wrocław (1-2)
Data i godzina: 11 sierpnia, 14:00
Stadion: Stadion Czarna Góra, ul. 29 Listopada, Olkusz
Liga: PLFA II

Swój debiutancki sezon zespół z Olkusza poświęca na zgranie się i nabycie cennego doświadczenia. Dlatego też dotychczasowe porażki, choć bolesne, wbrew pozorom wzmacniają drużynę. -Dynamika meczu i realia walki o punkty muszą wejść zawodnikom w krew. Ze względu na to nie zamierzamy się poddawać i mocno przygotowujemy się także do tego spotkania - zapewnia Dominik Goc, menadżer Silvers Olkusz.

Olkuszanie mają szansę zaskoczyć zespół z Wrocławia ponieważ nie mają nic do stracenia i mogą pozwolić sobie na mniej emocjonalne potraktowanie tego meczu. Brak presji często pomaga odnieść nieoczekiwane zwycięstwo.

Wbrew pozorom zacięty mecz jest na rękę Diabłom. - Oczekujemy od olkuszan wyciśnięcia z nas siódmych potów. Chcemy być dobrze przygotowani do zbliżającego się, bardzo trudnego meczu z zespołem z Częstochowy. Grając z nierezygnującym z walki przeciwnikiem uczymy się - deklaruje Seweryn Plotan, menadżer Diabłów Wrocław.

Nieoczekiwanym wsparciem dla Silvers może okazać się doping kibiców. - Nasza aktywna publiczność, która uczy się futbolu razem z nami, dodaje wiary we własne siły i podbudowuje morale - komplementuje fanów olkuszan Dominik Goc.

 

Tytani Lublin - Rybnik Thunders
Niepokonani do końca?

Gospodarz: Tytani Lublin (5-0)
Gość: Rybnik Thunders (2-1)
Data i godzina: 12 sierpnia, 13:00
Stadion: KS Budowlani, ul. Krasińskiego 11, Lublin
Liga: PLFA II

Lider Grupy Południowej, dotąd niepokonany zespół z Lublina podejmie na swoim boisku drużynę z Rybnika. Po zapewnieniu sobie awansu do fazy play-off, zwyciężając w wyrównanym spotkaniu z drużyną Tychy Falcons, lublinianie mogą zagrać bez presji.

Andrzej Jakubiec, rzecznik prasowy i zarazem rozgrywający Tytanów nie wyklucza, że pewne rozluźnienie może wkraść się w szeregi drużyny, ale ma nadzieję, że zawodnicy skoncentrują się na tym by odnieść zwycięstwo. - Chcemy zakończyć sezon zasadniczy niepokonani, z kompletem triumfów. Zaburzenie tej statystyki nie wchodzi w grę - deklaruje.

Drużyna z Rybnika zwraca uwagę na dobrą passę przeciwnika i docenia jego skuteczność, nie zamierza jednak poddawać się „na starcie”. - Tytani to taka sama drużyna jak my - ciężko trenują, wylewają pot, ćwiczą zagrywki - nie widzę powodu żeby im ustępować. Jedziemy do Lublina po zwycięstwo. Chcemy obudzić Tytanów z ich „amerykańskiego snu” - zapowiada Marek Ganczaruk z Rybnik Thunders.

Niespodzianka jest możliwa ponieważ ostatnie przegrane spotkanie z częstochowianami podziałało na drużynę z Rybnika jak zimny prysznic, jednocześnie wzmacniając koncentrację graczy. - Paradoksalnie ta porażka była potrzebna i liczę, że wyjdzie nam na dobre. Dzięki niej jesteśmy psychicznie silniejsi i bardziej zmotywowani - deklaruje Ganczaruk.

Siłą rzeczy lublinianie wybiegają myślami także w dalszą przyszłość, czyli fazę playoff. Aktualny układ tabeli Grupy Południowej wskazuje, że zagrają z Sabercats Sopot albo Cougars Szczecin. – Obie drużyny prezentują diametralnie odmienne style gry, głównie w ataku. Wierzę, że nasz kapitan defensywy Tomek Omelaniuk zrobi wszystko, żeby ich powstrzymać. W zasadzie, na którą z tych drużyn byśmy nie trafili interesuje nas tylko zwycięstwo – mówi Andrzej Jakubiec.

 

Olsztyn Lakers - Królewscy Warszawa
Góra z dołem

Gospodarz: Olsztyn Lakers (0-3)
Gość: Królewscy Warszawa (5-0)
Data i godzina: 12 sierpnia, 14:00
Stadion: Stadion UWM, ul. Oczapowskiego 12, Olsztyn
Liga: PLFA II

W Grupie Północnej zespół Królewskich jest w podobnej sytuacji do Tytanów z Grupy Południowej. Warszawianie zmierzą się z teoretycznie słabszym zespołem walcząc o zachowanie perfekcyjnego bilansu w sezonie zasadniczym. Rywalem Królewskich będzie drużyna Olsztyn Lakers.

- W najbliższym spotkaniu nie pozwolimy na niespodziankę. Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność, ale przede wszystkim chcemy przetestować kilka zagrywek i wypróbować nowych zawodników. Na pewno nie zawiedziemy - przekonuje Karol Żak, rozgrywający Królewskich Warszawa.

- Nasza pozycja w grupie sprawia, że nie zamierzamy składać zapowiedzi na wyrost. Wyjdziemy na boisko zmobilizowani i gotowi do gry - bez presji. W kolejnych meczach próbujemy zagrywki i nabieramy doświadczenia. Poziom zaprezentowany przez Królewskich będzie dla nas pułapem, do którego musimy dosięgnąć by myśleć o dobrej grze w przyszłym sezonie - deklaruje Bartosz Bania, prezes Olsztyn Lakers.

Olsztynianie na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, szczególnie przed własną publicznością. Anna Cygańska-Zapadka, rzeczniczka olsztynian podkreśla, że zespół postara się zagrać widowiskowo i pokaże swoje wszystkie mocne strony.

Będący myślami już w fazie play-off Królewscy, deklarują że „wymarzonym” przeciwnikiem byłaby dla nich drużyna z Tychów. Sokoły wygrały z warszawianami przedsezonowy sparing. Królewscy pałają żądzą rewanżu.

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?