CENTRUM MECZOWE 25 maja, 2013 14:00

Falcons
Tychy
12
0 I 0
6 II 0
0 III 13
6 IV 10
- OT -
23
Lions
Gliwice
rozwiń ͮ
 

Sokoły nastraszyły Lwy

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 26 maja 2013 | Komentarze: 0

W rozegranym w sobotę 25 maja meczu 4. kolejki PLFA I drużyna Gliwice Lions pokonała na wyjeździe Tychy Falcons 23:12.

Drużyna Sokołów postała w 2008 roku, a w lidze zadebiutowała w roku 2011. Jednym z rywali tyszan w ich debiutanckim sezonie była drużyna Lwów, która nie pozostawiała złudzeń wygrywając na wyjeździe 36:0. Wtedy Lions wygrali Grupę Południową z kompletem zwycięstw.

Po dwóch meczach tegorocznych rozgrywek zarówno gliwiczanie, jak i będący beniaminkiem w PLFA I tyszanie mają po jednym zwycięstwie i jednej porażce. Oba zespoły wygrały gładko z zespołem Bielawa Owls i przegrały po wyrównanej walce z liderem Grupy Zachodniej - Husarią Szczecin.

Przed sobotnim meczem to bardziej doświadczony zespół z Gliwic był stawiany w roli faworyta. Te oczekiwania poddała w wątpliwość już pierwsza połowa.

Jako pierwsi piłkę odbierali goście. Po dość długiej serii ofensywnej w czwartej próbie zdecydowali się na próbę kopnięcie z pola za trzy punkty. Zagranie było nieudane i piłkę przejęli Falcons. Gospodarze byli jednak dość szybko byli zmuszeni oddać piłkę rywalom. Po odkopnięciu w wykonaniu Sokołów piłkę złapał gliwiczanin Tomasz Olczek. Uderzony przez defensorów zespołu gospodarzy zgubił piłkę. Futbolówka przeszła w posiadanie Falcons. Nie byli oni jednak w stanie postawić kropki nad i. Czwarta próba rozgrywana tuż przed polem punktowym rywali nie przyniosła skutku. Piłka przeszła w posiadanie Lwów.

Od tego momentu formacje ofensywne obu drużyn miały problemy z konstruowaniem skutecznych serii. Pod koniec drugiej kwarty znowu do głosu doszły Sokoły. Ciąg zagrań w ataku doprowadził gospodarzy na 6. jard przed polem punktowym rywali. Resztę dystansu pokonał z piłką Grzegorz Dominik, gdy gospodarze zdecydowali się na zmyłkową akcję. Na przerwę debiutant w PLFA I schodził prowadząc 6:0.

Falcons są już dobrą pierwszoligową drużyną. Wielkie gratulacje dla Wojciecha Grzybka za znakomite przygotowanie zespołu do sezonu.
Paweł Klawender, trener Gliwice Lions

Po przerwie gliwiczanie wyglądali jak inna drużyna niż ta, która w pierwszej połowie oddawała pole Falcons. W ataku goście zrezygnowali z formacji shotgun na rzecz I-formation i ustawienia splitbacks. Ofensywa Lwów zaczęła grać bardziej kombinacyjnie, częściej wykorzystując zmyłki. To przyniosło spodziewane efekty.

Najpierw do remisu doprowadził Kamil Piątek po dobrej akcji biegowej. Jeszcze przed końcem trzeciej kwarty precyzyjnym podaniem popisał się grający trener Paweł Klawender. Piłkę złapał Tomasz Olczek i gliwiczanie prowadzili po raz pierwszy w sobotnim meczu.

Losy meczu były przesądzone gdy w ostatniej części gry tym razem skutecznie z pola kopnął Szymon Bukowski, a Paweł Herman zdobył touchdown po akcji podaniowej. Ostatnie słowo należało do gospodarzy. Przyłożenie Mateusza Błazika zmniejszyło tylko rozmiary porażki. Lwy wygrały zasłużenie 23:12.

- W pierwszej połowie Sokoły napędziły nam stracha. Falcons są już dobrą pierwszoligową drużyną. Wielkie gratulacje dla Wojciecha Grzybka za znakomite przygotowanie zespołu do sezonu - powiedział Paweł Klawender, trener Gliwice Lions. - Pierwsze dwie kwarty trwały raptem 50 minut. Bałem się, że zabraknie nam czasu by wygrać. W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienia w ataku i to zaprocentowało. Po przerwie zdobyliśmy 21 punktów i to pozwoliło nam pewnie wygrać- dodał Klawender.

- Pokazaliśmy się z dobrej strony szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej to Lwy dominowały. W PLFA I są doświadczone drużyny, które potrafią w przerwie gruntowanie przeorganizować taktykę. Tak właśnie zrobili dzisiaj gliwiczanie - powiedział Wojciech Grzybek,

W szeregach Lions jednym z najlepszych zawodników był wszechstronny Tomasz Olczek, który zarówno łapał podania swojego rozgrywającego, jak i wykonywał ładne akcje powrotne. W  obronie bardzo dobrze zagrała linia defensywna. Dobrymi zagraniami popisywał się safety Szymon Bukowski. Najlepszym graczem na boisku był linebacker Bartosz Zbroja, który bardzo skutecznie kierował formacją obrony Lwów.

Dobre grania ofensywie pokonanych gwarantowali running backowie Mateusz Błazik oraz Dawid Ryguła. Dla drugiego z nich był to debiut w futbolu jedenastoosobowym. Co ciekawe, w 3 biegach zdobył on łącznie 30 jardów. Solidnie w ataku prezentował się też skrzydłowy Grzegorz Dominik. O sile obrony Falcons stanowili skrajni gracze linii defensywnej. Najbardziej wszechstronny wśród Sokołów był linebacker Michał Bronaszewski, który popisywał się też znakomitymi odkopnięciami.

Swój kolejny mecz ligowy Lions rozegrają 9 czerwca, gdy na wyjeździe zagrają z Bielawa Owls. Tego samego w Szczecinie Falcons zagrają z niepokonaną w tym sezonie Husarią.


Tychy Falcons  - Gliwice Lions 12:23 (0:0, 6:0, 0:13, 6
:10)

II kwarta
6:0 przyłożenie Grzegorza Dominika po 6-jardowej akcji biegowej

III kwarta
6:6 przyłożenie Kamila Piątka po 4-jardowej akcji biegowej
6:13 przyłożenie Tomasz Olczka po 14-jardowej akcji po podaniu Pawła Klawendera (podwyższenie za jeden punkt Szymon Bukowski)

IV kwarta
6:16 25-jardowe kopnięcie z pola Szymona Bukowskiego
6:23 przyłożenie Pawła Hermana po 15-jardowej akcji po podaniu Pawła Klawendera (podwyższenie za jeden punkt Szymon Bukowski)
12:23 przyłożenie Mateusza Błazika po 3-jardowej akcji biegowej

Mecz obejrzało 250 widzów.

MVP meczu: Bartosz Zbroja (linebacker Gliwice Lions)

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
54% do 46% (192 głosów)

TABELA

Grupa Wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lowlanders 6 6/0 152 12
2. Kings 6 4/2 67 8
3. Mustangs 6 1/5 -131 2
4. Tytani 6 1/5 -88 2

Grupa Zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Husaria 6 6/0 79 12
2. Falcons 6 3/3 32 6
3. Lions 6 3/3 30 6
4. Owls 6 0/6 -141 0

Sonda

Kto zwycięży w Lublinie?