Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 9 cze, 2013 12:00

Husaria
Szczecin
19
0 I 0
9 II 0
3 III 0
7 IV 8
- OT -
8
Falcons
Tychy
rozwiń ͮ
 

Niezdobyta Twierdza Szczecin

Autor: Maciej Nowakowski Opublikowano dnia: 9 cze 2013 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 9 czerwca meczu 5. kolejki PLFA I Husaria Szczecin pokonała na własnym terenie Tychy Falcons 19:8. Tym samym drużyna w województwa zachodniopomorskiego przedłużyła passę zwycięstw do sześciu.

Trzykrotnie forsowana, każdorazowo bezskutecznie. Zaciekle broniona, niezdobyta „Twierdza Szczecin”. Husaria Szczecin po raz trzeci zwyciężyła przed własną publicznością i tym samym umocniła się na pozycji lidera Grupy Zachodniej. Co nie udało się drużynie z Bielawy oraz ekipie z Gliwic… nie udało się również Sokołom z Tychów, którzy zmuszeni byli uznać wyższość szczecinian.  

Pierwsza kwarta zakończyła się bezpunktowym remisem. Sokoły z Tychów od początku spotkania wykorzystywały swój atut w postaci gry biegowej, praktycznie wyłączając grę podaniową. Pierwsza część gdy przebiegła pod dyktando formacji defensywnych obu drużyn, które skutecznie gasiły zapał ofensywy, nie pozwalając na znaczne zdobycze jardowe i żadne zdobycze punktowe. W pewnym momencie wydawało się, że pierwsi na tablicy wyników zapiszą się przyjezdni, jednakże perfekcyjnie ze swojego zadania wywiązała się formacja specjalna Husarzy, blokując kopnięcie z pola Falcons.

Przełom w grze ofensywnej gospodarzy nadszedł w drugiej kwarcie. Po kilku akcjach dołem, rozgrywający Husarii zdecydował się na długie podanie, które z sukcesem posłał prosto w ręce swojego skrzydłowego. Ten zaś zatrzymał się tuż przed linią pola punktowego Falcons, otwierając drogę do zdobycia przyłożenia w następnej akcji. Zgodnie z oczekiwaniami, linia ofensywna Husarii otworzyła drogę do przyłożenia Mateuszowi Wiechcińskiego. Nie były to ostatnie punkty zdobyte w tej kwarcie. Powracający do gry Husarz Filip Janulewicz powalił rozgrywającego  Sokołów w jego polu punktowym. To pozwoliło dorzucić do zdobyczy punktowych szczecinian kolejne dwa oczka. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał rezultat 9:0.

Trzecia kwarta nie dała przyłożenia żadnej z drużyn. Nie zmieniła się również taktyka stosowana przez Falcons, którzy nadal preferowali akcje biegowe, eksploatując do granic możliwości swoich biegaczy. Akcje dołem tyszan skutecznie gaszone były przez obronę Szczecina, która nie pozwoliła na stratę nawet jednego punktu. Jedyne punktu w tej kwarcie zdobyli szczecinianie, po 33-jardowym kopnięciu z pola Przemysława Adamusa.

Jestem zadowolony ze swojego występu, zagrałem na 100% swoich możliwości. Mecz ten dedykuję mojemu niedawno urodzonemu synowi. Jestem szczęśliwy.
Paweł Miziński, safety Husarii

Czwarta kwarta rozpoczęła się mocnym uderzeniem defensywy Husarii, która zmusiła Sokoły do odkopnięcia. Miało to miejsce tuż przed polem punktowym gości. W tym zagraniu dała o sobie znać formacja specjalna szczecinian, która skutecznie zablokowała odkopnięcie Sokołów, a następnie złapała uciekającą futbolówkę w polu punktowym Falcons. . Nieznaczna zmiana w strategii tyszan nastąpiła z pod koniec ostatniej kwarty, kiedy to włączone w wachlarz zagrywek zostały akcje podaniowe. Jedno z długich podań doprowadziło Falcons blisko pola punktowego Husarii. Takiej okazji nie zwykł marnować Mateusz Matyjas, który zdobył pierwsze w tym meczu przyłożenie dla drużyny gości. Podwyższenie za dwa punkty zainkasował Jakub Gołosz. Do końca meczu zostało gościom jednak zbyt mało czasu aby zmienić niekorzystny dla siebie rezultat.

Wygrywając Husaria zapewniła sobie awans do fazy play-off. Przed szczecinianami jednak nadal trudna batalia o pierwsze miejsce w grupie.

- Wygraliśmy z dość mocnym rywalem, dysponującym bardzo dobrymi biegaczami. Jestem zadowolony ze swojego występu, zagrałem na 100% swoich możliwości. Mecz ten dedykuję mojemu niedawno urodzonemu synowi. Jestem szczęśliwy - powiedział MVP dzisiejszego meczu, Paweł Miziński. - Zrealizowaliśmy plan. Zapewniliśmy sobie awans do play-off. Niezależnie od tego, że dobrze wypadliśmy, zdajemy sobie sprawę, że przed nami wiele pracy, a faza grupowa się jeszcze nie skończyła. Przed nami trudne spotkanie z gliwiczanami. Wiemy, że taka gra, jaką dzisiaj zaprezentowaliśmy, może nie wystarczyć aby odnieść zwycięstwo z Lions - podsumował mecz Piotr Krakowski, koordynator ofensywy Husarzy.

- W dzisiejszym meczu zabrakło wszystkiego, przede wszystkim jednak linii ofensywnej, która była kluczowa przy obranej przez nas taktyce. Obrona stanęła na wysokości zadania, w istocie straciła tylko jedno przyłożenie, po akcji biegowej. Punkty traciły natomiast formacje specjalne i atak. Przeciwnik był od nas lepszy w każdym aspekcie futbolowego rzemiosła i dzięki temu zwyciężył zasłużenie  - powiedział Wojciech Grzybek, główny trener Tychy Falcons.

W ofensywie Husarii wyróżniła się cała linia ofensywna. W defensywie błysnął Paweł Miziński, który wypracował zdobyte w czwartej kwarcie przyłożenie, blokując odkopnięcie Falcons. Zawodnik ten często powalał też running backów zespołu gości.

W ataku Falcons wyróżnili się przede wszystkim biegacze junior Dawid Ryguła oraz Mateusz Błazik. W obronie z dobrej strony pokazali się Tomasz Łabejszo. Zawodnik ten przechwycił jedno z podań qurterbacka Husarii. Pewnie grał też Michał Bronaszewski.

Kolejny mecz Husaria Szczecin rozegra za dwa tygodnie w Gliwicach, z miejscowymi Lwami. Mecz ten rozstrzygnie o pierwszym miejscu w Grupie Zachodniej PLFA I. Tychy Falcons 22. czerwca zmierzą się na własnym terenie z  drużyną Bielawa Owls.


Husaria Szczecin - Tychy Falcons 19:8 (0:0, 9:0, 3:0, 7:8)

II kwarta
7:0 przyłożenie Mateusza Wiechcińskiego po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Adamus)
9:0 powalenie rozgrywającego Falcons w jego polu punktowym przez Filipa Janulewicza (safety)

III kwarta
12:0 33-jardowe kopnięcie z pola Przemysława Adamusa

IV kwarta
19:0 odzyskanie piłki w polu punktowym Falcons przez Macieja Młynarczyka po zablokowanym odkopnięciu piłki (podwyższenie za jeden punkt Przemysław Adamus)
19:8 przyłożenie Mateusza Matyjasa po 12-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Jakuba Gołosza)


Mecz obejrzało 450 widzów.

MVP meczu: Paweł Miziński (safety Husarii Szczecin)

Maciej Nowakowski
maciej_nowakowski@tlen.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
64% do 36% (124 głosów)

TABELA

Grupa Wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lowlanders 6 6/0 152 12
2. Kings 6 4/2 67 8
3. Mustangs 6 1/5 -131 2
4. Tytani 6 1/5 -88 2

Grupa Zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Husaria 6 6/0 79 12
2. Falcons 6 3/3 32 6
3. Lions 6 3/3 30 6
4. Owls 6 0/6 -141 0

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?