Przed 7. kolejką PLFA II

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 13 czerwca 2013 | Komentarze: 0

Siódma runda zmagań w Polskiej Lidze futbolu Amerykańskiego będzie stała pod znakiem derbów stolicy. W sobotę Królewscy zagrają z Werewolves, w niedzielę BEagles z Crusaders. Najciekawiej zapowiada się spotkanie Sabercats i Cougars, które będzie miało duże znaczenie dla układu tabeli Grupy Północnej PLFA II. Spotkanie Lakers i Spartans B może dać odpowiedź na to, która z tych drużyn będzie miała szansę awansować do play-off.

 
Królewskie przyjęcie
PLFA II, 7. kolejka: Królewscy Warszawa - Warsaw Werewolves

W sobotę 15 czerwca o godzinie 12:30 na stadionie Hutnik Warszawa mieszczącym się przy ulicy Marymonckiej 42 faworyzowani Królewscy podejmą Werewolves.

Gospodarz: Królewscy Warszawa (1-0)
Gość: Warsaw Werewolves (0-2)
Data i godzina: 15 czerwca, 12:30
Stadion:
Hutnik Warszawa, ul. Marymoncka 42, Warszawa
Liga: PLFA II
Bilety:
10 PLN, dzieci do lat 12 wstęp bezpłatny

Dla Królewskich będzie to pierwszy mecz w sezonie, w którym wystąpią w roli gospodarza. Rywalem będzie bardzo dobrze im znana drużyna Wilkołaków. Zespoły te zagrały w zeszłym roku dwa razy. W obu starciach wyraźnie lepsi byli Królewscy, którzy w dwumeczu osiągnęli bilans 84:0.

Grający prezes Królewskich Osman-Hózman-Mirza-Sulkiewicz do meczu podchodzi pragmatycznie - Powtarzam za naszym trenerem Jamesem Deaconem - nie myślimy o play-offach, a o każdym następnym przeciwniku. Jak co roku Werewolves zagrają w zupełnie innym składzie. Oglądaliśmy ich dwa spotkania i nie do końca wiemy czego się spodziewać. Tym niemniej nastawiamy się na dosyć sporą zdobycz punktową.

Królewscy nie przywykli do porażek. Do tej pory w ramach PLFA wygrali 7 meczów i przegrali tylko jeden. Porażka była jednak dotkliwa, bo drużyna ze stolicy odniosła ją w półfinale zeszłorocznych zmagań. Wilki są bardziej zaprawione w bojach ligowych, ale w swoich dotychczasowych 14 występach wygrały tylko raz. Ten sezon Wilkołaki zaczęły od porażki z drugą drużyną topligowych Spartans. Mimo jeszcze wyższej porażki w kolejnym meczu z Wilkami Pabianice Werewolves widać progres w grze warszawian.

Jak co roku Werewolves zagrają w zupełnie innym składzie. Oglądaliśmy ich dwa spotkania i nie do końca wiemy czego się spodziewać.
Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Królewskich

Nie zmienia to faktu, że gospodarze mają w sobotnim starciu niejeden cel - Jeśli wypracujemy sobie wyraźną przewagę wykorzystamy okazję by przetestować zagrywki na najważniejszy naszym zdaniem mecz w sezonie zasadniczym, czyli starcie z z Wilkami Pabianice - zapowiada Hózman-Mirza-Sulkiewicz.  - W sobotę defensywa skoncentruje się na tym by przeciwnicy nie zdobyli żadnych punktów. Na pewno zagramy w tej formacji lepiej niż z Crusaders. A przecież w tamtym meczu było bardzo dobrze - 4 razy przechwyciliśmy podanie rozgrywającego rywali, 3 razy odzyskaliśmy zgubione piłki, do tego zdobyliśmy 8 punktów w obronie. Najważniejsze jest to, że w tym sezonie prze rozgrywki będziemy w rytmie meczowym. To powinno zaprocentować - kończy prezes Królewskich.

Gospodarze sobotniego meczu jak zwykle przygotowali dla kibiców szereg atrakcji. Prócz występów Queens Cheerleaders Królewscy zapraszają do skosztowania potraw z grilla i wzięcia udziału w konkursach kopnięcie i rzutu. Dodatkowo po raz pierwszy na meczu tej drużyny wodzirej będzie prowadził zorganizowany doping.

Północny szlagier
PLFA II, 7. kolejka: Sabercats Sopot - Cougars Szczecin

W sobotę 15 czerwca o godzinie 14:00 na stadionie Ogniwo Sopot mieszczącym się przy ulicy Jana z Kolna 18 w Sopocie zmierzą się drużyny Sabercats Sopot i Cougars Szczecin.

Gospodarz: Sabercats Sopot (1-1)
Gość:
Cougars Szczecin (2-0)
Data i godzina: 15 czerwca, 14:00
Stadion:
Ogniwo Sopot, ul. Jana z Kolna 18, Sopot
Liga: PLFA II
Bilety:
wstęp wolny

W szlagierze 7. kolejki drugoligowych zmagań sopoccy Sabercats podejmą niepokonanych w tym sezonie Cougars Szczecin. Zespoły też już raz miały okazję się zmierzyć. 11 sierpnia zeszłego roku Cougars wygrali na własnym terenie 40:14. Co więcej tamten mecz zaprzepaścił szanse sopocian na awans do play-off.

Niestety w Sopocie zagramy w bardzo osłabionym składzie. Ich kadra trenerska i zawodnicza imponuje.
Tomasz Leszczyński, menadżer Cougars Szczecin

- Zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Chcemy zatrzeć złe wrażenie po zeszłorocznej porażce z Cougars. Szczecinianie są na pewno faworytem do zwycięstwa w Grupie Północnej PLFA II. Na szczęście na ten mecz jesteśmy bardzo wzmocnieni doświadczonymi graczami i trenerami. W sobotę w trzeciej linii obrony zagra Jeff George znany kibicom z boisk topligowych. Drugą linię defensywy wzmocnią byli zawodnicy Mustangów Płock Paweł Kosiński i Karol Stachowiak - skomentował Michał Radelicki, prezes Sabercats Sopot. - Na treningach widać jak duża jest różnica w poziomie wyszkolenia w PLFA I i PLFA II. Płocczanie wniosą do naszej gry bardzo wiele - dodał Radelicki.

Dużo mniej optymistyczne sygnały płyną ze Szczecina. - Myślę, że faworytami są nasi rywale, mimo iż to my mamy obecnie lepszy bilans. Niestety w Sopocie zagramy w bardzo osłabionym składzie. Ich kadra trenerska i zawodnicza imponuje. Dość powiedzieć, że mają w swoich szeregach dwóch doświadczonych Amerykanów i do tego na kluczowych pozycjach - powiedział Tomasz Leszczyński, menadżer Cougars Szczecin. - Niestety styl ostatnich zwycięstw - czyli naszej wygranej po bardzo ciężkim meczu i pogromie jaki zgotowali rywalom Sabercats to oni mają przedmeczową przewagę. Dodatkowo zagrają przed własną, znakomitą publicznością, której na pewno nie będą chcieli zawieść - dodał Leszczyński.

Zwykle przyciągająca wielu widzów sopocka drużyna i tym razem nie zapomniała o gradzie atrakcji. Zaplanowane są występy cheerleaderek SaberKittens, akrobacje powietrzne w wykonaniu Tricking Sabercats oraz występ drużyny lacrosse Korsarze Trójmiasto. O oprawę muzyczną zadba DJ POZZEEtywny, a o podniebienia gości restauracja Canadian Food.

Mała transformacja
PLFA II, 7. kolejka: Crusaders Warszawa - Warsaw BEagles

W niedzielę 16 czerwca o godzinie 14:00 na boisku AWF Warszawa mieszczącym się przy ulicy Marymonckiej 34 Crusaders Warszawa podejmą Warsaw BEagles.

Gospodarz: Crusaders Warszawa (0-2)
Gość:
Warsaw BEagles (1-0)
Data i godzina: 16 czerwca, 14:00
Stadion:
AWF Warszawa, ul, Marymoncka 34, Warszawa
Liga: PLFA II
Bilety:
5 PLN

Crusaders to jedna z najmłodszych drużyn w PLFA. Krzyżowcy przechodzą jednak szybką lekcję futbolu. W dwóch pierwszych meczach sezonu gospodarze niedzielnego meczu wysoko ulegli Królewskim i Lakers. Brak doświadczenia nie oznacza jednak, że Crusaders nie potrafią grać w futbol. Rywali komplementuje trener BEagles Phillip Dillon - Oglądałem ich oba mecze. To młoda drużyna, ale prezentuje nowoczesną i skomplikowaną ofensywę. To dość rzadkie wśród zespołów, który dopiero zaczynają swoją przygodę z futbolem. Naprawdę jestem pod wrażeniem.

W niedzielę pokażemy kilka nowinek. Można powiedzieć, że po dwóch porażkach przeszliśmy małą transformację.
Piotr Matyjasek, rozgrywający Crusaders Warszawa

Siłą Krzyżowców jest niewątpliwie ich wielka ambicja i etyka przygotowań - Najbardziej motywuje nas to jak ciężko pracujemy na treningach. Oczekujemy zwycięstwa. W niedzielę będzie ku temu dobra okazja, bo po raz ostatni w tym sezonie zagramy przed własną publicznością w roli gospodarza - skomentował Piotr Matyjasek, rozgrywający Crusaders.

Druga drużyna topligowych Warsaw Eagles rozpoczęła swój pierwszy sezon w rozgrywkach jedenastoosobowych od ciężkiej batalii z Olsztyn Lakers. Zespół ze stolicy wygrał 43:36, ale spotkanie mogło się zakończyć zwycięstwem Jeziorowców. Zdaniem trenera BEagles wyciągnęli wnioski - Musimy poprawić grę w ofensywie. W meczu z Olsztynem raniły nas straty. Na pewno musimy też lepiej czytać grę w obronie i dużo lepiej tacklować - dodał Dillon.

Crusaders też nie zapomnieli o analizie nie tylko meczu rywali, ale także swoich dwóch porażek - Wyciągnęliśmy bardzo wiele wniosków z pierwszych dwóch spotkań. W niedzielę pokażemy kilka nowinek. Można powiedzieć, że po dwóch porażkach przeszliśmy małą transformację - dodał Matyjasek.

Apetyt Jeziorowców
PLFA II, 7. kolejka: Olsztyn Lakers - Warsaw Spartans B

W niedzielę 16 czerwca o godzinie 15:00 na boisku Stadionu Lekkoatletycznego mieszczącego się na ul. Oczapowskiego 12 w Olsztynie miejscowi Lakers podejmą Warsaw Spartans B.

Gospodarz: Olsztyn Lakers (1-2)
Gość:
Warsaw Spartans B (1-0)
Data i godzina: 16 czerwca, 15:00
Stadion:
Stadion Lekkoatletyczny, ul. Oczapowskiego 12 (Kortowo), Olsztyn
Liga: PLFA II
Bilety:
wstęp wolny

Jeziorowcy są jedną z pięciu drużyn PLFA II, które rozegrały w tym sezonie trzy lub więcej spotkania. Pierwszy triumf w historii klubu został odniesiony dwa tygodnie temu, gdy w stolicy Lakers pokonali beniaminka Crusaders 58:6. Już wcześniejsze, przegrane 36:43, spotkanie z BEagles zwiastowało rychły sukces.

Apetyty olsztynian rosną - Wiążemy duże nadzieje z tym spotkaniem. Chcemy powalczyć o awans do play-off, a by to się stało musimy w niedzielę wygrać. Niestety mamy dosyć uszczuplony skład z powodu kontuzji. Nie zmienia to naszego nastawienia, szczególnie, że gramy przed własną publicznością - skomentował Bartosz Bania, prezes Olsztyn Lakers. - Wnikliwie analizowaliśmy mecz naszych rywali z Warsaw Werewolves. Jestem przekonany, że niedzielny mecz będzie bardzo wyrównany. Wierzę, że w końcówce przechylimy szalę zwycięstwa na naszą stronę. Żelazny skład Lakers znowu pokaże charakter - dodał Bania.

Wiążemy duże nadzieje z tym spotkaniem. Chcemy powalczyć o awans do play-off,  by to się stało musimy w niedzielę wygrać.
Bartosz Bania, prezes Olsztyn Lakers

Od ostatniego meczu Spartans B minęło prawie półtora miesiąca. 28 kwietnia zaplecze topligowego zespołu wygrało z Warsaw Werewolves 18:0. Teraz zadanie będzie dużo trudniejsze, nie tylko dlatego, że będzie to pierwszy w tym sezonie mecze domowych Jeziorowców. - Obserwowaliśmy oba mecze naszych rywali. Lakers mają bardzo silnych zawodników, których szczególnie ciężko zatrzymać w akcjach biegowych. Zapowiada się bardzo ciężkie starcie - komentuje Roman Picheta, trener Warsaw Spartans. - Do każdego meczu przygotowujemy się inaczej. Na mecz z olsztynianami wybraliśmy te zagrywki, które mogą przynieść nam jardy i przyłożenia - dodał Picheta.

Emocji na pewno nie zabraknie. Nie obędzie się też bez dodatków, które uatrakcyjnią widowisko. - Przygotowaliśmy wiele atrakcji dla kibiców. Będą występy taneczne, a DJ zagrzeje naszych fanów do gorącego dopingu. W przerwie przeprowadzony zostanie pokaz futbolu flagowego, w którym wystąpią zawodnicy Olsztyn Kings - dodał Bania.

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Sonda

Które zespoły zagrają w finale PLFA J-11?