Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 23 cze, 2013 14:00

Lions
Gliwice
7
0 I 6
7 II 0
0 III 0
0 IV 6
- OT -
12
Husaria
Szczecin
rozwiń ͮ
 

Perfekcyjna Husaria

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 23 cze 2013 | Komentarze: 0

W rozegranym w niedzielę 23 czerwca meczu 6. kolejki PLFA I Husaria Szczecin pokonała na wyjeździe Gliwice Lions 12:7. Tym samym drużyna z województwa zachodniopomorskiego z perfekcyjnym bilansem zakończyła sezon zasadniczy.

Husarze i Lwy w tym roku po raz pierwszy zmierzyli się 27 kwietnia. W Szczecinie wygrała wtedy Husaria 27:16. By zachować szansę na wygranie swojej grupy Lions musieli pokonać drużynę z województwa zachodniopomorskiego przynajmniej 12 punktami.

Od początku szlagier 6. kolejki pierwszoligowych zmagań nie zawodził. Obie drużyny prezentowały bardzo dobry futbol. Więcej jardowo zyskiwali Lions, ale nie potrafili oni przełożyć znakomitych szans na przyłożenia. W całym meczu aż trzykrotnie defensywa Husarii zatrzymywała przeciwników mniej niż 20 jardów przed własnym polem punktowym. Szczecinianie potrafili to uczynić także dzięki znakomitemu wyborowi zagrywek przez trenera Olafa Wernera.

Po poprzednim, przegranym sezonie chcemy pokazać, że Husaria potrafi wygrywać. Liczymy też na rewanż za rundę dzikich kart w 2011 roku. Wtedy przegraliśmy z krakowskimi Knights, którzy teraz współtworzą drużynę naszych półfinałowych rywali - Kings.
Piotr Krakowski, koordynator ofensywy Husarii

Pierwsze punkty meczu zdobył świetnie dysponowany skrzydłowy gości Gracjan Wrząchol. 6 punktów zapewnił swojej drużynie po precyzyjnym podaniu Piotra Kaczmarczyka. Gliwiczanie odpowiedzieli jeszcze w pierwszej połowie efektowną akcją powrotną w wykonaniu wszechstronnego Tomasza Olczka. Dzięki skutecznemu podwyższeniu za jeden punkt Damiana Sobczyka do przerwy gospodarze prowadzili 7:6. Jak się okazało później, mimo wielu szans ofensywnych atak Lwów nie potrafił zdobyć punktów, a touchdown Olczka był jedyną zdobyczą gliwiczan w tych zawodach.

Na trzy minuty przed końcem spotkania Lions ponownie znaleźli się blisko pola punktowego rywali. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że może im nie wystarczyć czasu na wysoką wygraną dlatego w czwartej próbie zdecydowali się na próbę kopnięcia z pola. Zagranie było nieudane. Piłkę przejęli Husarze, którzy wykorzystali okazję, mimo iż w drodze po zwycięskie przyłożenie mieli do pokonania większą część boiska. Na półtorej minuty przed końcem meczu ponownie błysnął Wrząchol, znowu po podaniu Kaczmarczyka. Lions nie wystarczyło czasu na odpowiedź i mecz zakończył się 6. triumfem w sezonie szczecińskiej Husarii. Goście wygrali 12:7.

- Perfekcyjny bilans chcemy zachować także po półfinale. Wygranie wszystkich meczów w sezonie zasadniczym jest bardzo miłe, ale najważniejszym celem jest awans do najistotniejszego spotkania -
powiedział Piotr Krakowski, koordynator ofensywy Husarii. - Po poprzednim, przegranym sezonie chcemy pokazać, że Husaria potrafi wygrywać. Liczymy też na rewanż za rundę dzikich kart w 2011 roku. Wtedy przegraliśmy z krakowskimi Knights, którzy teraz współtworzą drużynę naszych półfinałowych rywali - Kings - dodał Krakowski.

- Husaria zaprezentowała bardzo zdyscyplinowaną obronę, szczególnie tuż przed własnym polem punktowy. W każdej nadarzającej się nam okazji do zdobycia  przyłożenia rywale brylowali i wyrywali się z opresji -
powiedział Paweł Klawender, trener Lions.  - Nie kalkulujemy przed spotkaniem z Falcons. Gramy z beniaminkiem i musimy po prostu wygrać - dodał Klawender.

Najlepszym graczem zespołu ze Szczecina był skrzydłowy Gracjan Wrząchol, który popisywał się sporymi zdobyczami jardowymi po złapaniu piłki po podaniach swojego rozgrywającego. W obronie znakomicie zaprezentował się liniowy Jarosław Sowiński, mimo iż grał ze złamanym żebrem.

W drużynie pokonanych solidnie zagrał quarterback Marcin Kaźmieczak. Dobrze dowodził ofensywną, nieźle podawał i wykonał kilka skutecznych biegów. Nie udało mu się jednak poprowadzić swojego zespołu do przyłożeń. W defensywie wyróżnił się safety Michał Błotnicki, a w formacjach specjalnych Tomasz Olczek.

Już 30 czerwca Lions podejmą beniaminka Tychy Falcons. Stawką tego meczu jest awans do play-off. Lions awansują do półfinału jeśli obronią 11-punktową zaliczkę z pierwszego meczu z Sokołami. Przed Husarią dwa tygodnie przerwy - 6 lipca na własnym boisku szczecinianie w półfinale PLFA I zmierzą się z Kraków Kings.


Gliwice Lions - Husaria Szczecin 7:12 (0:6, 7:0, 0:0, 0:6)

I kwarta
0:6 przyłożenie Gracjana Wrząchola po 65-jardowej akcji po podaniu Piotra Kaczmarczyka

II kwarta
7:6 przyłożenie Tomasza Olczka po 65-jardowej akcji powrotnej po akcji powrotnej po odkopnięciu (podwyższenie za jeden punkt Damian Sobczyk)

IV kwarta
7:12 przyłożenie Gracjana Wrząchola po 50-jardowej akcji po podaniu Piotra Kaczmarczyka 


Mecz obejrzało 250 widzów.

MVP meczu: Gracjan Wrząchol (skrzydłowy Husarii Szczecin)

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
47% do 53% (160 głosów)

TABELA

Grupa Wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lowlanders 6 6/0 152 12
2. Kings 6 4/2 67 8
3. Mustangs 6 1/5 -131 2
4. Tytani 6 1/5 -88 2

Grupa Zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Husaria 6 6/0 79 12
2. Falcons 6 3/3 32 6
3. Lions 6 3/3 30 6
4. Owls 6 0/6 -141 0

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?