CENTRUM MECZOWE 7 lipca, 2013 14:30

Lowlanders
Białystok
21
0 I 7
14 II 7
0 III 0
7 IV 0
- OT -
14
Falcons
Tychy
rozwiń ͮ
 

Baśń o Sokole i Ludziach z Nizin

Opublikowano dnia: 4 lipca 2013 | Komentarze: 0

W niedzielę 7 lipca o godzinie 14:30, na stadionie MOSP Jagiellonia przy ulicy Świętokrzyskiej w Białymstoku zostanie rozegrany mecz półfinałowy PLFA I. Białystok Lowlanders podejmą przed własną publicznością Tychy Falcons.

Gospodarz: Lowlanders Białystok (6-0)
Gość:
Tychy Falcons (3-3)
Data i godzina: 7 lipca, godzina 14:30
Stadion:
MOSP Jagiellonia, ul. Świętokrzyska w Białymstoku
Liga: PLFA I
Bilety:
5 zł

Takiej historii w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego nie było od dawna. Chyba ostatnią tak wielką niespodziankę sprawili nieistniejący już Kraków Tigers, którzy jako beniaminek w 2010 r. na inauguracje ówczesnej najwyższej klasy rozgrywkowej pokonali mistrza Polski - AZS Silesia Miners. Dawid pokonał Goliata.

W PLFA I obecnie Dawidem albo kopciuszkiem są Sokoły. Piszące fantastyczną baśń dla wszystkich klubów wątpiących w odniesienie sukcesu w starciu z bardziej doświadczonym rywalem. - Dokonali tego wszyscy zawodnicy zostawiający pot i krew na boisku, ale nie osiągnęlibyśmy tego bez naszego wspaniałego trenera Wojciecha Grzybka. Mam nadzieje, że ta bajka nie skończy się za wcześnie – mówi Aleksander Łojek, wiceprezes Falcons.

Ofensywę Lowlanders można ująć w dwóch słowach: Damian Kołpak. Na 11 przyłożeń biegowych tego klubu, osiem należy do Kołpaka, zaś na 12 podań na touchdown, 11 z nich to też dzieła Damiana.
Aleksander Łojek, wiceprezes Falcons

W literaturze Sokół może symbolizować przyjaźń, poświęcenie czy marzenia. To dzięki nim Falcons pokonali tydzień temu faworyzowanych Gliwice Lions i w nagrodę wybiorą się w... liczącą 500 kilometrów podróż do Białegostoku. - Tak daleki wyjazd wiąże się z inną organizacją. Trzeba wyruszyć dzień wcześniej i zapewnić nocleg na miejscu, aby zawodnicy byli wypoczęci. Koszty takiej wyprawy też są większe, co odczuliśmy już po wyprawie do Szczecina. Niestety możliwości finansowe naszego klubu są ograniczone, więc prawdopodobnie nie będziemy nocować w Białymstoku a dużą część kwoty za wynajem autokaru poniosą sami zawodnicy – martwi się Łojek.

Inne problemy mają Lowlanders. Białostoczanie nie przegrali w tym sezonie ani jednego meczu, ale w ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego zaprezentowali najsłabszą formę w tym roku. Niewiele brakowało a ulegliby beniaminkowi – Tytanom z Lublina. - Każdy zespół w najmniej oczekiwanym momencie może się potknąć, nawet z tak perfekcyjnym bilansem jak nasz. Nie można cały czas zwyciężać i zdajemy sobie sprawę z tego. Jednakże paradoksalnie to nie zmienia naszego celu! Chcemy kroczyć od triumfu do triumfu. Udało nam się wygrać z Tytanami i to jest najważniejsze, zwłaszcza, że transformacja, jaką przeszli jest olbrzymia. Świadczyć o tym może również ich zaciekła walka z Kings w niedawnym meczu – twierdzi Rafał Bierć, prezes Lowlanders.

Ludzie z Nizin jeszcze nigdy na Sokoły nie polowali. Ale przyznają, że nie powinno to być przeszkodą w drodze do finału. Lowlanders są świadomi swojej siły i wiedzą, iż sami mogą napytać sobie biedy. - Falcons na pewno coś przygotują, jednakże nasza w tym głowa, aby nie udało im się tego przełożyć na punkty. Każdy przeciwnik niesie ze sobą nowe doświadczenie. Przystępując w tym roku do rozgrywek, mieliśmy nadzieję zagrać w końcu z kimś, z kim do tej pory się nie mierzyliśmy. Falcons to właśnie ten prezent na miarę fazy pucharowej – tłumaczy Bierć.

Prezent, ale jakże wybuchowy. Przekonały się o tym gliwickie Lwy, które poczuły na własnej skórze jak wielka siła drzemie w akcjach biegowych mierzących wysoko Sokołów. Podopieczni Wojciecha Grzybka czterokrotnie meldowali się w polu punktowym Lions przedłużając passę... przyłożeń bez gry podaniowej. Tyszanie w żadnym ze spotkań nie cieszyli się ze zdobyczy punktowej po rzucie. Jest to całkowicie odmienna sytuacja do tej panującej w Lowlanders, gdzie Damian Kołpak po fantastycznym sezonie zasadniczym zgłasza akces do gry w kadrze narodowej. – Ofensywę Lowlanders można ująć w dwóch słowach: Damian Kołpak. Na 11 przyłożeń biegowych tego klubu, osiem należy do Kołpaka, zaś na 12 podań na touchdown, 11 z nich to też dzieła Damiana. Jeśli wywrzemy na nim odpowiednią presję to ich ofensywa nie będzie już tak błyszczeć – sądzi Łojek.

Niestety dla Falcons, w tym być może ostatnim akapicie tegorocznej historii zabraknie Mateusza Matyjasa. Running back doznał poważnej kontuzji w trakcie meczu z Lions i nie wesprze swoich kolegów w epilogu, którego scenariusz napisze samo życie. Z małą pomocą trenerów: Wojciecha Grzybka i Tomasza Żukowskiego.

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
49% do 51% (215 głosów)

TABELA

Grupa Wschodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Lowlanders 6 6/0 152 12
2. Kings 6 4/2 67 8
3. Mustangs 6 1/5 -131 2
4. Tytani 6 1/5 -88 2

Grupa Zachodnia

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Husaria 6 6/0 79 12
2. Falcons 6 3/3 32 6
3. Lions 6 3/3 30 6
4. Owls 6 0/6 -141 0

Sonda

Komu będziesz kibicował w rozgrywkach PLFA J-8?