Zapowiedź 11. kolejki PLFA II

Autor: Biuro Prasowe PLFA Opublikowano dnia: 18 lipca 2013 | Komentarze: 0

W 11 rundzie drugoligowych zmagań szlagierem powinno być starcie Królewskich Warszawa i Warsaw BEagles. Pozostałe spotkania odbędą się w Bydgoszczy, Gdyni, Olkuszu, Warszawie i Suchej Beskidzkiej.


Czas na odbudowę
PLFA II, 11. kolejka: Bydgoszcz Archers - Cougars Szczecin

Gospodarz: Bydgoszcz Archers (2-2)
Gość:
Cougars Szczecin (2-2)
Data i godzina:
20 lipca, 18:00
Stadion:
Stadion Miejski TTKF im. Eugeniusza Połtyna Bydgoszcz ul. Słowiańska 7
Liga:
PLFA II
Bilety:
5 PLN

Po rozegraniu po 4 spotkań Cougars i Archers mają identyczny bilans 2-2. Obie ekipy w tabeli Grupy Północnej PLFA II wyprzedzają Angels, Seahawks B i Sabercats. Cała trójka wygrała w tym sezonie po trzy razy a raz musiała uznać wyższość rywali. Sytuacja w tabeli jest więc bardzo ciekawe bo w walce o awans do play-off cały czas liczy się aż 5 zespołów.

Kuguary przystąpią do sobotniego meczu mają w pamięci porażkę sprzed 2 tygodni. 6 lipca w Szczecinie Cougars bo bardzo zaciętym meczu ulegli Seahawks Gdynia B 27:29. Zespół z województwa zachodniopomorskiego nie zamierza składać broni - Chcemy się odbudować po dwóch ostatnich porażkach. Nastawiamy się na zwycięstwo. Myślę, że mecz będzie ciekawy, wskazują na to także wyniki w tabeli - powiedział Tomasz Leszczyński, manager Cougars Szczecin.

Nastroje w bydgoskim obozie są bojowe. Łucznicy po raz ostatni wybiegli na boisko 1 czerwca. Tego dnia na oczach ponad 1000 widzów pokonali lokalnego rywala - Raiders. Do przerwy na tablicy widniał wynik 14:14. W dwóch ostatnich częściach gry Archers zdobyli 18 oczek nie tracąc żadnego i mogli celebrować drugi triumf w bieżących rozgrywkach. - Jesteśmy skoncentrowani, mamy jeszcze matematyczne szanse na grę dalej. Od ponad miesiąca przygotowujemy się do tego meczu. Po długiej przerwie będziemy wypoczęci, więc fizycznie możemy mieć przewagę - skomentował Adrian Kuźniewski, prezes Bydgoszcz Archers.

Późnym sobotnim popołudniem Cougars i Archers staną naprzeciw siebie po raz pierwszy w historii obu klubów. Sędzią głównym tego starcia będzie Michał Stoma.


Derby o fotel lidera
PLFA II, 11. kolejka: Warsaw BEagles - Królewscy Warszawa

Gospodarz: Warsaw BEagles (3-0)
Gość:
Królewscy Warszawa (3-0)
Data i godzina:
20 lipca, 14:00
Stadion:
BOPN, ul. Obrońców Tobruku 11
Liga: PLFA II
Bilety:
10 zł

Gospodarze sobotnich derbów stolicy - Warsaw BEagles mają na swoim koncie komplet zwycięstw. Są jedną z najlepszych drużyn nie tylko w Grupie Centralnej, ale w całej lidze. Rezerwy wicemistrzów Polski podchodzą do najbliższego starcia w bojowych nastrojach. Ich celem jest zwycięstwo nad plasującymi się lokatę wyżej Królewskimi Warszawa i zajęcie fotela lidera. To będzie trudne, ale możliwe do wykonania. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że ostatni mecz grali w połowie czerwca, czyli ponad miesiąc temu, a ich przeciwnikiem była niewymagająca ekipa Warsaw Werewolves.

Królewscy teoretycznie mogą mieć trudniej, bo ostatnie starcie co prawda także grali ponad cztery tygodnie temu, ale mieli groźniejszego rywala - Wilki Pabianice. Pokonali go jednak bez najmniejszych problemów notując trzecie z rzędu zwycięstwo bez straty choćby punktu. Dodatkowo zdają się być zespołem bardziej zgranym od rywali i trochę mocniejszym fizycznie. Będą bronić pierwszego miejsca więc zagrają pod większą presją. Futboliści nie zamierzają się jednak tym przejmować. Liczby nie kłamią. W tej edycji PLFA II są zdecydowanie najlepszą drużyną i będą chcieli podtrzymać ten stan jak najdłużej.

- Wydaje mi się, że starcie z BEagles będzie dobrym przygotowaniem przed meczami w play-off. Nasi rywale dobrze rzucają i biegają. Będzie to sprawdzian zarówno dla naszej defensywy, jak i ofensywy - powiedział Osman Hózman-Mirza-Sulkiewicz, prezes Królewskich.

Żadna z drużyn nie będzie mieć problemu z awansem do fazy pucharowej. To spotkanie może mieć jednak zupełnie inny oddźwięk w kontekście dalszej rywalizacji. Zwycięzca umocni się na pozycji lidera, a przegrany straci przewagę punktową w stosunku do trzeciej drużyny. Oznaczać to może nie mniej nie więcej, że przed nami drugie otwarcie w Grupie Centralnej.

Sebastian Matyszczak


Najeźdźcy szturmują gniazdo Jastrzębi
PLFA II, 11
. kolejka: Seahawks Gdynia B - Bydgoszcz Raiders

Gospodarz: Seahawks Gdynia B (3-1)
Gość: Bydgoszcz Raiders (1-3)
Data i godzina: 20 lipca, godz. 16:00
Stadion: Narodowy Stadion Rugby, ul. Kazimierza Górskiego 10, Gdynia
Liga: PLFA II, Grupa Północna
Bilety: wstęp wolny

Seahawks B Gdynia po raz drugi w tym sezonie będą gospodarzem meczu. Pierwszego domowego spotkania (z Angels Toruń) z pewnością nie wspominają najlepiej, bowiem ulegli swoim przeciwnikom w dogrywce. Bastion Jastrzębi padł... - Przegrana była potrzebna, żeby zmienić nastawienie niektórych zawodników. Wychodzę z założenia, że futboliści powinni mieć krótką pamięć i nie roztrząsać porażek ani zwycięstw. Jedynym lekarstwem jest ciężka praca na treningach, co przekłada się na wynik w następnym meczu –podsumował ówczesną porażkę Lev Davydovsky, koordynator i kapitan defensywy Seahawks B. Najwyraźniej gdynianie dobrze odrobili pracę domową, bo w kolejnym zaciętym i emocjonującym spotkaniu z Cougars Szczecin Jastrzębie odniosły tak ważne dla nich zwycięstwo. - Duże znaczenie dla poprawy naszej gry w ataku miały z pewnością cenne rady  Ferniego Garzy, którego doświadczenie pomogło nam zarówno na treningach jak i podczas meczu. Przede wszystkim udało się nam wyeliminować problem dużej ilości fumble. Na pewno druga i czwarta kwarta nie były w naszym wykonaniu najlepsze, ale należy zauważyć, że formacja ataku Cougars wykonała kawał dobrej roboty w wyszukiwaniu najsłabszych punktów naszej defensywy. Końcówka była nerwowa, ale myślę, że takie mecze się właśnie zapamiętuje na dłużej… mogło się to skończyć różnie, szczęście jednak dopisało nam – stwierdza Davydovsky. Aktualnie Jastrzębie znajdują się na drugiej pozycji w Grupie Północnej. Faza play-off jest w zasięgu ich ręki, ale gdynianie nie mogą już pozwolić sobie na żadną wpadkę. Na miejsce premiowane awansem do ćwierćfinałów mają bowiem chrapkę zarówno torunianie jak i sopocianie. W najbliższym meczu Seahawks podejmą przedostatnią w tabeli ekipę –Bydgoszcz Raiders. Niektórzy powiedzą, że wygrana z beniaminkiem nie powinna być trudna, jednak… Gorzka nauczka po meczu z Toruniem pokazuje, że nigdy nie należy lekceważyć przeciwnika. Raiders to młody ale bardzo ambitny zespół. Posiadają w składzie kilku bardzo utalentowanych zawodników. Ciężko stwierdzić, w jakiej są formie w środku sezonu, ale myślę, że będą mocno zmotywowani i dobrze przygotowani do konfrontacji z nami – ocenia przeciwników Davydovsky. Z naszej strony jak zawsze postaramy się pokazać czysty, mocny i widowiskowy futbol. Przygotowujemy kilka nowych zagrywek, którymi mamy nadzieję zaskoczyć przeciwnika. Trudno przewidzieć, jak się potoczą losy spotkania, ale damy z siebie wszystko, aby nasi kibice nie czuli się zawiedzeni po meczu – dodaje kapitan defensywy Seahawks B.

Bydgoszcz Raiders wchodzili do tegorocznych rozgrywek PLFA II z wielkimi nadziejami. Szybko jednak zderzyli się z twardą, futbolową rzeczywistością, która aktualnie umiejscowiła ich na przedostatnim miejscu w Grupie Północnej. Najeźdźcy w czterech meczach tylko raz poczuli słodki smak zwycięstwa, pokonując u siebie Griffons Słupsk 20:14. Wygrana ta podbudowała morale w drużynie i  rozbudziło apetyt na więcej. Z zaspokojeniem go w tym sezonie może być już trudno, bo na drodze Raiders stoją dwie silne ekipy - Seahawks B  i Sabercats Sopot. Obie drużyny z pewnością postawią trudne warunki, bo wynik tych spotkań będzie miał ogromne znaczenie dla awansów do play-off. Trudno się dziwić, że nasi dwaj najbliżsi przeciwnicy tak poważnie podchodzą do meczu z Raiders. Jesteśmy beniaminkiem a do tego mamy bilans, jaki mamy. Jednak zagramy na 100% naszych możliwości, aby stawić czoła obu zespołom. Jeżeli uda się sprawić niespodziankę, będzie fantastycznie, jeżeli nie, będzie to kolejna okazja, aby nauczyć się wiele od naszych bardziej doświadczonych rywali. Dlatego jestem przekonany, że niezależnie od wyniku, mecze te będą dla Najeźdźców bardzo wartościowe – puentuje sytuację Jakub Spłocharski, manager KFA Bydgoszcz Raiders.

Bydgoszczanie pomimo niekorzystnego bilansu 1:3 i surowych lekcji, które udzielali im poprzedni rywale, sukcesywnie nadrabiają zaległości w futbolowym ograniu. Z meczu na mecz widać coraz większą chemię w formacji ofensywnej. Jak optymistycznie zauważa menager Raiders, najbardziej cieszy fakt, że punkty zdobywają różni zawodnicy. Czy wystarczy to, aby pokonać doświadczoną i ambitnie walczącą defensywę Jastrzębi?

- Nasz najbliższy rywal - Seahawks Gdynia B, pomimo, że jest drugim zespołem Mistrzów Polski z zeszłego roku, to już utytułowana, solidna i zawsze groźna drużyna. Gdybyśmy patrzyli wyłącznie na statystyki, to nie mielibyśmy, po co jechać do Gdyni. Jednak piękno sportu polega również na tym, że czasem Dawid może pokonać Goliata, co zresztą pokazali nasi koledzy z Torunia - zauważa Spłocharski.

Czy stawiani w roli faworyta gospodarze dadzą Raiders kolejną futbolową lekcje? A może to Najeźdźcom uda się zaskoczyć gdynian i zdobyć jastrzębie gniazdo? Odpowiedzi poznamy w sobotnie popołudnie na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni.

 Anna Cygańska-Zapadka

O pierwszy lub drugi
PLFA II, 11. kolejka: Silvers Olkusz - Rybnik Thunders

Gospodarz: Silvers Olkusz (0-4)
Gość:
Rybnik Thunders (1-3)
Data i godzina:
20 lipca, 18:00
Stadion:
Boisko MOSiR "Czarna Góra", ul. Żuradzka 21 /  Al. 29 listopada
Liga:
PLFA II
Bilety:
wstęp wolny

Silvers Olkusz rozgrywają obecnie swój drugi sezon w PLFA. Drużyna z Małopolski nadal czeka na swój pierwszy triumf ligowy. Szansa nadarzy się już w sobotę, gdy rywalem olkuszan będzie zespół Rybnik Thunders. Gospodarze będą mieli ciężkie zadanie, gdyż Grzmoty są na fali wznoszącej. Po wyraźnych porażkach z Ravens i Saints, 23 czerwca rybniczanie byli bardzo bliscy pokonania faworyzowanych Devils Wrocław B. Pierwszy triumf w tegorocznych rozgrywkach, a trzecie w historii swoich występów ligowych, Thunders odnieśli 6 lipca. Rybniczanie na własnym boisku pokonali faworyzowanych Broncos 14:0.

Mimo zwycięstwa rybniczanie mają już tylko teoretyczną szansę na awans do play-off, gdyż obecnie zajmują 5. miejsce w Grupie Południowej PLFA II. Nadziei na występ w ćwierćfinałach nie mają Silvers, który obecnie okupują 7., ostatnie miejsce w swojej dywizji.

Co ciekawe oba zespoły mają w tym sezonie identyczne dokonania ofensywne. Zarówno Thunders, jak i Silvers zdobywają po 9.5 punktu na mecz. Kluczem do zwycięstwa w sobotę może być postawa formacji obronnej. W tym aspekcie gry bardzo dużą przewagę mają goście, którzy tracą tylko 16 punktów na mecz. W czterech meczach tegorocznych rozgrywek Silvers stracili aż 135 punktów co daje niepokojącą średnią 33.8 punktu na spotkanie.

Rewanż w jedenastkach
PLFA II, 11. kolejka: Warsaw Spartans B - Wilki Pabianice

Gospodarz: Warsaw Spartans B (1-2)
Gość:
Wilki Pabianice (2-1)
Data i godzina:
21 lipca, 14:00
Stadion:
Bemowski Ośrodek Piłki Nożnej, ul. Obrońców Tobruku 11, Warszawa
Liga:
PLFA II
Bilety:
wstęp wolny

Zarówno dla Spartans B, jak i Wilków ostatni sobota czerwca nie była szczęśliwa. Tego dnia warszawianie ulegli beniaminkowi Crusaders, a pabianiczanie przegrali z Królewskimi. Obecnie na czele Grupy Centralnej są BEagles i pogromcy Wilków. Drużyny te zmierzą się w sobotę więc jedna z nich będzie miała po tym meczu bilans 4-0, druga 3-1. By myśleć poważnie o awansie do play-off, a do tego najlepiej z dobrej pozycji, pabianiczanie powinni pokonać w niedzielę  Spartans B i za tydzień Crusaders. Wydaje się, że to jednak ich ostatni mecz w rundzie zasadniczej – starcie 25 sierpnia na własnym boisku z BEagles zdecyduje o play-offowych losach.

Smaczku niedzielnej rywalizacji dodaje fakt, że 16 września zeszłego roku Wilki przegrały na własnym boisku ze Spartans B w meczu w ramach Grupy Centralnej PLFA 8. - Chcemy się odegrać za porażkę w ósemkach rok temu, kiedy przegraliśmy jednym przyłożeniem. Mimo znacznego osłabienia przez brak dwóch zawodników nastawiamy się na walkę o awans do fazy play-off - zapowiedział Jarosław Kalita, trener formacji defensywnej Wilków Pabianice.

Przed Spartanami nie tylko ciężki mecz z faworyzowanymi Wilkami, ale bardzo trudna końcówka sezonu zasadniczego. 10 sierpnia drużyna ze stolicy zagra z Królewskimi, a 1 września z BEagles. - Spartanie podchodzą do spotkania z bojowym nastawieniem, nie mogą się już doczekać powrotu na boisko po trzytygodniowej przerwie. Wilki to zmotywowany zespół, będą starać się aby zrewanżować się za porażkę z ubiegłego roku – powiedział Maciej Pobudkiewicz, wiceprezes Warsaw Spartans.


Pretoriański pęd
PLFA II, 11. kolejka: Majster-Pol Broncos Sucha Beskidzka - Pretorians Skoczów

Gospodarz: Majster-Pol Broncos Sucha Beskidzka (1-3)
Gość:
Pretorians Skoczów (3-1)
Data i godzina:
21 lipca, 14:00
Stadion:
Stadion "CERES", ul. Spółdzielców 1, Sucha Beskidzka
Liga:
PLFA II
Bilety:
4 PLN

Patrząc przez pryzmat zeszłorocznego starcia Broncos i Pretorians w ramach PLFA 8 to drużyna z Suchej Beskidzkiej powinna być faworytem. Jednak w rywalizacji w „jedenastkach” na razie dużo lepiej radzą sobie skoczowianie - z trzema zwycięstwami i jedną porażką zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli Grupy Południowej PLFA II. W tym sezonie jedynym, do tej pory, pogromcą Pretorian jest lider z Częstochowy.

Debiut w futbolu jedenastoosobowym w wykonaniu suszan nie wygląda na razie imponująco. Po porażce z niepokonanymi w tym sezonie Saints Broncos wygrali w meczu wyjazdowym z Silvers Olkusz. Później jednak wysoko przegrali na własnym boisku z Ravens i na terenie rywala dwoma przyłożeniami z Thunders. Zdaniem trenera gospodarzy niedzielnego meczu przyczyny porażki w Rybniku są oczywiste - Nasz poprzedni mecz nie był zbyt udany, przegraliśmy przez słabą grę formacji ofensywnej. W tym roku Pretorianie grają niesamowicie, idą do przodu mocno i zdecydowanie. Wiemy, że będzie ciężko - skomentował Robert Drobny, prezes Majster-Pol Broncos Sucha Beskidzka.

Ewentualnych trudów niedzielnej potyczki nie bagatelizuje prezes Pretorians Skoczów Łukasz Stępień - Czeka nas mecz wyjazdowy w ciężkim terenie, nasz przeciwnik jest dobrze przygotowany fizycznie. Jedziemy z nastawieniem, że wygrana to jedyna możliwa opcja. Wiemy, że musimy wygrać. Z Broncos graliśmy już w turnieju ósemek, więc wiemy, że szczególną uwagę musimy zwrócić na ich defensywę.



Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl